Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Serge Halimi: Europejskie pozory Drukuj Email
( 3 głosy)




Serge Halimi   
21.06.2009.
Odkąd w 1979 r. posłów europejskich po raz pierwszy wybrano w wyborach powszechnych, stopa absencji wzrosła z 37 do 54% Mimo to uprawnienia Parlamentu wzrosły, a zasięgiem swojego działania obejmuje on obecnie 495 milionów mieszkańców.
REKLAMA

„Wyobraźcie sobie”, pisze Vaclav Havel, „wybory, których wyniki w wielkiej mierze są przesądzone, a o wielu kandydatach wiadomo, że do niczego się nie nadają. Wszelkie rzekomo demokratyczne głosowanie przeprowadzone w ten sposób uznano by za farsę” [1]. Były prezydent Czech nie miał, rzecz jasna, na myśli wyborów do Parlamentu Europejskiego, lecz do Rady Praw Człowieka Narodów Zjednoczonych. A tymczasem…

Odkąd w 1979 r. posłów europejskich po raz pierwszy wybrano w wyborach powszechnych, stopa absencji wzrosła z 37 do 54% Mimo to uprawnienia Parlamentu wzrosły, a zasięgiem swojego działania obejmuje on obecnie 495 milionów mieszkańców (w porównaniu ze 184 milionami przed trzydziestu laty). Europa panoszy się na scenie, ale na ogół na nikim nie robi wrażenia. Dlaczego?

Niewątpliwie dlatego, że w rzeczywistości nie istnieje żadna kontynentalna wspólnota polityczna. Nadzieja, że jednoczesne wybory w 26 krajach, prawie zawsze skupione na sprawach wewnętrznych tych krajów, pewnego dnia doprowadzą do narodzin tożsamości europejskiej, ciągle wynika z myślenia magicznego.

Który Słoweniec ma choćby przybliżone pojęcie o szwedzkich debatach wyborczych, który Niemiec stara się coś wiedzieć o bułgarskim życiu politycznym? Lecz nazajutrz po wyborach europejskich jeden i drugi odkryją, że w Sztokholmie czy w Sofii wyniki tych wyborów unieważniają te jedyne wybory, na które nieco zwrócili oni uwagę i że spośród ogólnej liczby parlamentarzystów unijnych, swoimi głosami wybrali 1% posłów (Słowenia) czy 13,5% (Niemcy) [2]. Czy można oczekiwać, że takie objawienie nie wzmoże u wyborcy poczucia jego względnej bezużyteczności? Tego wrażenia nie przekreślą ludzie rządzący Europą i ignorujący wyniki referendów w sprawie traktatu konstytucyjnego, przeprowadzonych w trzech kolejnych krajach po kampaniach, które, owszem, wzbudziły zainteresowanie i namiętności.

We Francji siedem spośród ośmiu okręgów wyborczych wykrojono tak, aby faworyzowały wielkie partie; nie odpowiadają one żadnym realiom historycznym, politycznym czy terytorialnym. Jedynką na liście socjalistycznej w okręgu południowo-wschodnim jest zresztą kandydat wybrany uprzednio w okręgu północno-zachodnim; sam powiedział on, że „serce mu pęka” z żalu z powodu takiego zrzutu. Tymczasem z góry wiadomo, że zostanie wybrany, podobnie jak wybrana zostanie francuska minister sprawiedliwości, którą wybory te tak mało obchodzą, że mniema, iż to w Hadze, a nie w Luksemburgu ma swoją siedzibę… Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich. We Włoszech Silvio Berlusconi po prostu wystawił w charakterze kandydatów manekiny i aktorki z oper mydlanych.

To nie wszystko. Oto siły polityczne od trzydziestu lat wspólnie zamieniające Stary Kontynent w wielki, nieustannie poszerzany na nowe kraje rynek, ni stąd, ni zowąd proponują „Europę, która osłania”, Europę „humanistyczną”, „socjalną” itp. O ile więc socjaliści, liberałowie i konserwatyści walczą ze sobą podczas kampanii wyborczych, w większości głosowań w Parlamencie Europejskim głosują razem. I dzielą się stanowiskami komisarzy – sześć z nich przypada socjaldemokratom, którzy odpowiadają zwłaszcza za sprawy fiskalne, przemysł, sprawy gospodarcze i walutowe, zatrudnienie, handel. Strach przed konfrontacją i odpolitycznienie tego wszystkiego, co jest stawką w tej grze, sprzyja trwaniu w nieskończoność bloku rządzącego, który obejmuje wszystko „od zwiędłej, gąbczastej centroprawicy poprzez mętną, wełnistą koalicję liberalną po zniedołężniałą centrolewicę” [3].

Czy taka niewymienność partii rządzących zapewni José Manuelowi Barroso miejsce na czele tego zaprzęgu, którego bilans poczynań jest nad wyraz kiepski? „Zrobił kawał świetnej roboty”, stwierdza brytyjski laburzystowski premier Gordon Brown i zaznacza: „Chcę bardzo jasno powiedzieć, że go poprzemy”. Hiszpański premier socjalista José Luis Rodríguez Zapatero też gra w te klocki: „Popieram przewodniczącego Barroso.” To prawda, że Brown i Zapatero mają taki sam program – program Partii Europejskich Socjalistów, do której należy również Martine Aubry. „Europa, której chcę”, uprzedziła obecna pierwsza sekretarz francuskiej Partii Socjalistycznej, „to nie Europa kierowana przez Barroso wraz z jego przyjaciółmi Sarkozym i Berlusconim.” A wyborcy mają się w tym połapać…

tłum. Zbigniew M. Kowalewski

Przypisy:
[1] V. Havel, „A Table for Tyrants”, The New York Times, 11 maja 2009 r.
[2] Spośród 736 posłów do Parlamentu Europejskiego Słoweńcy wybierają 7, a Niemcy 99.
[3] „An Unloved Parliament”, The Economist, 9 maja 2009 r.

Artykuł ukazał się pierwotnie w miesięczniku Le Monde diplomatique . Przedruk za zgodą redakcji.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje:  Parlament Europejski   Unia Europejska  
"jednoczesne wybory w 26 krajach"?! no chyba jest ich trochę więcej?
też mi się nie podoba, 2009/06/22 07:33
"ciągle wynika z myślenia magicznego" ??!!?!
jose 2, 2009/06/22 03:37
Fatalnie napisane
jose, 2009/06/22 03:36
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Islamska opozycja zdobyła 34 z 50 miejsc w wyborach do kuwejckiego parlamentu. Wybory rozpisano w efekcie grudniowych protestów społecznych.
więcej...
Kolejny po Spanair przewoźnik niespodziewanie zamyka swoją działalność. Pomoc uziemionym pasażerom zaoferowały już LOT i Wizzair.
więcej...
Mądrzy ludzie powiadają, że krowa która dużo ryczy mało mleka daje. Od kilku tygodni przysłowie to można rozważać analizując zmiany na ukraińskiej scenie politycznej, zarówno te zapowiadane, jak i te, które już zostały przeprowadzone.
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny