|
Zachodnioafrykańscy piraci porwali chińskich rybaków |
|
|
|
Maciej Konarski
|
|
08.07.2009. |
|
Kameruńskie źródła podały we wtorek, iż w pobliżu graniczącego z Nigerią półwyspu Bakassi porwany został chiński trawler z 5-osobową załogą. Rejon półwyspu od dawna pozostaje oazą dla piratów i rebeliantów z różnych krajów. REKLAMA
 Rebelianci z Bakassi Informację o porwaniu podał kameruński dziennik „Le Jour”. Zdaniem dziennikarzy za ten akt piractwa odpowiadają prawdopodobnie nigeryjscy rebelianci z rebelianci z Ruchu Wyzwolenia Delty Nigru (MEND). Biorąc pod uwagę niestabilną sytuację na Bakassi można jednak tylko domniemywać kim są sprawcy.Sami bojownicy MEND odrzucili tymczasem oskarżenia o porwanie chińskiego statku. Półwysep Bakassi leżący nad Zatoką Gwinejską od wielu lat stanowi kość niezgody pomiędzy Kamerunem a Nigerią. W 1981 r. spór na tym tle omal nie doprowadził do wybuchu otwartej wojny pomiędzy obydwoma państwami. Powodem, dla którego wzbudza on takie emocje są bogate złoża ropy naftowej położone w tym rejonie. Wody okalające Bakassi są poza tym cenne dla rybołówstwa.
W 2002 r. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze uznał słuszność roszczeń Kamerunu do półwyspu, lecz Nigeria, która kontrolowała cały obszar Bakassi pod rozmaitymi pretekstami zwlekała z przekazaniem sąsiadowi spornych ziem. Dopiero w czerwcu 2006 r., w wyniku prowadzonych pod auspicjami ONZ rozmów, oba państwa osiągnęły porozumienie. Półwysep oficjalnie stał się częścią Kamerunu 14 sierpnia 2008 roku, jednak społeczność lokalna wciąż nie uznaje zwierzchnictwa rządu w Duali.
 Bojownicy MEND Na napiętą sytuację na Bakassi wpływ ma również niestabilna sytuacja w sąsiedniej deltcie Nigru. Region ten pogrążony jest w konflikcie od 2006 r., gdy miejscowi rebelianci (skupieni głównie w MEND) zainicjowali serię ataków na instalacje przemysłu naftowego w delcie oraz masowe porwania ich pracowników (dotychczas porwano ich ok. 200 – większość wypuszczono po zapłaceniu okupu). Miejscowa ludność (głównie przedstawiciele plemion Ijaw i Ogoni) żąda bardziej sprawiedliwego podziału dochodów, jakie osiąga państwo z wydobywania ropy naftowej oraz sprzeciwia się rabunkowej ich zdaniem gospodarce prowadzonej przez koncerny naftowe, która ma prowadzić do fatalnych skutków ekologicznych w regionie.
Konflikt pogrążył region w chaosie i znacząco ograniczył wydobycie i przetwórstwo nigeryjskiej ropy naftowej. W rezultacie Nigeria straciła na rzecz Angoli pozycję największego producenta ropy w Afryce. Fala piractwa na nigeryjskich wodach coraz bardziej uderza też w sąsiednie akweny.
Na podstawie: news24.com Zdjęcie: beckstir01 |
|
|