|
Amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton i minister spraw zagranicznych Indii Somanahalli Mallaiah Krishna podpisali podczas spotkania w poniedziałek (20.07) w Delhi umowę o kontroli sprzedanej broni. REKLAMA
W myśl porozumienia Indie zgodzą się na monitorowanie wykorzystywania zakupionego w USA sprzętu obronnego. Ma to uniemożliwić ewentualny transfer amerykańskiej technologii wojskowej do innych krajów Azji Południowej. Co więcej, porozumienie - będące warunkiem koniecznym według prawa amerykańskiego w kwestii handlu bronią - zwiększy sprzedaż wysokiej klasy sprzętu obronnego USA do Delhi.  źródło: state.gov Oba państwa porozumiały się także w sprawie wybudowania w Indiach przez amerykańskie firmy dwóch elektrowni atomowych. Jest to część umowy jądrowej podpisanej przez te kraje w 2008 roku.W poniedziałek (20.07) szefowa dyplomacji USA odbyła również rozmowę z premierem Indii Manmohanem Singhem, który przyjął jej zaproszenie do złożenia wizyty w USA w listopadzie tego roku. Jednym z głównych punktów rozmów w trakcie pobytu Hillary Clinton w Indiach były stosunki indyjsko-pakistańskie, które zdominowały jej wizytę w sobotę (18.07) w Mumbaju, w związku z listopadowymi atakami terrorystycznymi, w wyniku których śmierć poniosło 170 osób. Co prawda sekretarz stanu USA zapewniała, że kwestia bilateralnych stosunków pomiędzy Indiami i Pakistanem leży w gestii wyłącznie tych państw, jednak analitycy zgodnie twierdzą, że to Waszyngton skłonił te dwa kraje do przeprowadzenia rozmów w Egipcie w ubiegłym tygodniu. Strony poruszyły także zagadnienia związane ze zmianami klimatycznymi, które w dalszym ciągu pozostają kwestiami dość delikatnymi dla krajów rozwijających się. Zarówno Chiny jak i Indie nie zgadzają się na modyfikacje dotyczące ilości emisji dwutlenku węgla proponowane przez nowy, międzynarodowy traktat, który ma być uzgodniony podczas grudniowego szczytu w Kopenhadze i ma zastąpić protokół z Kioto, wygasający w 2012 roku. Clinton dokładała wszelkich starań, aby zapewnić Indie, że USA nie będą narzucać warunków, które mogłyby w jakikolwiek sposób wpłynąć negatywnie na wzrost gospodarczy Indii. Jednak minister środowiska Indii Jairam Ramesh poinformował, że jego rząd nie może przystać na zmiany, które mogłyby ograniczyć rozwój Indii. Mimo rozbieżności w tej kwestii, szefowa dyplomacji USA jest optymistką i wierzy, że porozumienie dotyczące zmian klimatu zostanie osiągnięte. Sekretarz stanu USA spędziła w Indiach pięć dni. Jej wizyta miała pokazać przywódcom indyjskim zainteresowanie Waszyngtonu zacieśnianiem więzi z Delhi. Na podstawie: thetimesofindia.com, news.bbc.co.uk, reuters.com |