|
Dwóch gwardzistów zginęło w wybuchu przed koszarami hiszpańskiej Gwardii Cywilnej w miejscowości Palmanova na Majorce. Media donoszą też o kilku rannych. REKLAMA
Tuż przed godziną 14 obok budynku eksplodował samochód-pułapka. W pojeździe, należącym do sił Gwardii, podłożono wcześniej materiały wybuchowe. Jak poinformowała rzeczniczka Gwardii - zmarli oficerowie tej jednostki znajdowali się w aucie, gdy doszło do wybuchu. Palmanova to znany kurort turystyczny. Miejscowość znajduje się niedaleko pałacu Marivent, gdzie hiszpańska rodzina królewska zwykle spędza letnie wakacje. Możliwe, że zamachu dokonała baskijska organizacja separatystyczna - ETA. Wczoraj podobny atak miał miejsce w Burgos, na północy Hiszpanii. Przed koszarami Gwardii Cywilnej również eksplodował samochód-pułapka. Rannych zostało około 60 osób, a z 14-piętrowego wieżowca Gwardii ocalały tylko górne piętra. Hiszpańska policja odpowiedzialnością za przeprowadzenie wczorajszego zamachu obarczyła baskijskich separatystów. Gazeta El Mundo poinformowała w niedzielę, że hiszpańskie siły bezpieczeństwa postawiono w stan najwyższej gotowości, po tym, jak z Francji napłynęły niepokojące informacje o planach ETA. Baskijscy separatyści mieli przeszmuglować do Hiszpanii trzy furgonetki z ładunkami wybuchowymi. Jutro minie 50 lat od założenia ETA. Organizacja ta jest obwiniana o śmierć około 820 osób. W większości ofiarami krwawej kampanii na rzecz niezależności Kraju Basków byli wojskowi i policjanci. |