Gruzja: "Okrągły stół" politologów ws. sytuacji na Kaukazie
-
IAR
Żadna ze stron konfliktu na Południowym Kaukazie nie jest zainteresowana wznowieniem działań zbrojnych - twierdzą gruzińscy politolodzy, którzy spotkali się w Tbilisi. W stolicy Gruzji zorganizowano dyskusję przy „okrągłym stole”, która ma dać odpowiedź na pytania związane z przyczynami wybuchu gruzińsko-rosyjskiego konfliktu zbrojnego 7 sierpnia - rok od rozpoczęcia wojny w Osetii Południowej.
Zdaniem gruzińskiego politologa Wiktora Caawy, w ciągu 12 miesięcy sytuacja w strefie konfliktu nie zmieniła się. „Jedyny plus to to, że żadnej ze stron nie zależy na kolejnej wojnie” - powiedział Polskiemu Radiu Caawa.
Władze Gruzji oskarżają Rosję o niszczenie dóbr kultury i cmentarzy gruzińskich na terytorium Osetii Południowej. W niedzielę rosyjscy żołnierze postawili w rejonie Gori nowe słupy graniczne, przesuwając granicę między zbuntowaną republiką a Gruzją. Zdaniem politologa Wiktora Caawy, winę za taki stan rzeczy ponoszą władze w Tbilisi. „Oni nie byli zainteresowani pokojowym uregulowaniem konfliktu, co doprowadziło do obecnej sytuacji. Teraz my staramy się wszystko uspokoić” - dodaje politolog.
Gruzja obawiając się rosyjskich i osetyjskich prowokacji postawiła wzmocnione patrole policji na wszystkich drogach i mostach w strefie konfliktu.


Wspólna platforma dyskusyjna Ukrainy, Gruzji i Mołdawii