
Wizytę na Czarnym Lądzie Clinton rozpocznie od Kenii, rodzinnego kraju ojca prezydenta Baracka Obamy.
Następnie szefowa amerykańskiej dyplomacji uda się do RPA, Angolii, Demokratycznej Republiki Konga, Nigerii, Liberii i Republiki Zielonego Przylądka.
Odwiedziny w tak dużej liczbie państw wkrótce po wizycie prezydenta Obamy w Ghanie, mają podkreślić priorytetowe znaczenie Afryki w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych.
Oczekuje się, że amerykańska sekretarz stanu skonkretyzuje zarys polityki przedstawionej przez Baracka Obamę w Ghanie.
O ile prezydent przedstawił cele strategiczne, do Hillary Clinton należy uzgodnienie taktyki.
W stolicy Kenii szefowa amerykańskiej dyplomacji spotka się także z prezydentem Somalii - Sharifem Sheikhem Ahmedem.
Jak podkreślają eksperci ds. Afryki, właśnie teraz nastał dla Somalii kluczowy moment, w którym trzeba podjąć decyzję o konkretnych działaniach.
W tym kraju afrykańskim stały rząd nie funkcjonuje od 1991 roku, a w siłę rosną radykalne grupy islamistów.
Hillary Clinton zwróci też uwagę na popieranie somalijskich bojowników przez Erytreę, a także zaapeluje o demokratyzację Zimbabwe.
Johnnie Carson, kieryjący w Departamencie Stanu wydziałem Afryki, zaprzeczył, że tak rozbudowany program wizyty Hillary Clinton na Czarnym Lądzie, jest związany z obawą USA o wpływy Chin w regionie.
"Takie myślenie oparte jest na paradygmacie zimnowojennym, a to już dawno za nami" - powiedział Carson.
Wizycie Hillary Clinton w Afryce towarzyszyć będą szeroko zakrojone działania z dziedziny dyplomacji publicznej.
Departament Stanu uruchomił specjalne kanały w serwisach społecznościowych, za pośrednictwem których będzie można śledzić podróż szefowej dyplomacji po Afryce. Na popularnym serwisie mikroblogowym Twitter, wiadomości dotyczące afrykańskiej podróży sekretarz stanu otagowane będą #HillaryAfrica.
Na podst. VOA, Associated Press, AFP