Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Gruzja: Obchody pierwszej rocznicy wojny z Rosją


07 sierpień 2009
A A A

Dziś przypada pierwsza rocznica wybuchu wojny rosyjsko-gruzińskiej. Z relacji rosyjskich mediów wynika, że pierwsze zaatakowały wojska gruzińskie, starając się pokonać siły zbrojne swojej zbuntowanej prowincji, Osetii Południowej.
ImageWojna rozpoczęła się w nocy z 7 na 8 sierpnia. Moskiewskie media informowały o stopniowym zajmowaniu terytorium Osetii Południowej przez wojska gruzińskie, mające, według władz w Tbilisi, przywrócić tam konstytucyjny porządek.

Po kilkunastu godzinach od rozpoczęcia konfliktu nastąpiła interwencja armii rosyjskiej, tłumaczona potrzebą obrony ludności osetyjskiej. Pięciodniowa wojna z Gruzją zakończyła się podpisaniem planu pokojowego, wynegocjowanego przez prezydenta Francji.  
Po ustaniu działań zbrojnych rosyjskie wojska niespiesznie opuszczały gruzińskie ziemie. Pozostały natomiast w bazach w Osetii Południowej i Abchazji. Obie te zbuntowane gruzińskie prowincje ogłosiły później niepodległość, którą uznały jedynie Rosja i Nikaragua.  

Według Komitetu Śledczego Rosyjskiej Prokuratury, podczas wojny zginęło 162 mieszkańców Osetii Południowej i 67 żołnierzy rosyjskich. Tbilisi szacuje natomast, że wśród ofiar cywilnych było 228 etnicznych Gruzinów. Tysiące uchodźców - zarówno Osetyjczyków, jak i Gruzinów - dotychczas nie powróciło do swoich domów.   
Zachód skrytykował Rosję za naruszenie integralności terytorialnej Gruzji. Jednak kilka tygodni temu NATO i Rosja wznowiły współpracę.  
 
Gruzini uczcili minutą ciszy pamięć ofiar ubiegłorocznych starć zbrojnych. We wszystkich cerkwiach zabiły dzwony, a nad Tbilisi pojawiły się wojskowe śmigłowce. W Tbilisi i Gori otwarto na ulicach specjalne wystawy fotografii pokazujących zniszczenia wojenne i warunki w jakich żyli mieszkańcy terenów, na których toczyły się walki.

Gori to stolica regionu, w którym rok temu toczyły się najbardziej zacięte walki. Na to 40-tysięczne miasteczko w ciągu kilku dni spadały bomby i pociski artyleryjskie. Dziś mieszkańcy Gori, którzy przyszli obejrzeć fotografie upamiętniające tamte wydarzenia, nie mogą powstrzymać łez.  -„Obok mojego domu spadła bomba. Byli zabici. To był koszmar” - wspomina jedna z mieszkanek Gori. Większość Gruzinów obawia się kolejnej wojny z Rosją. Wzajemne oskarżenia Moskwy i Tbilisi o prowokacje traktują jak kolejną grę polityków.

Na granicy Osetii Południowej i Gruzji nadal dochodzi do sporadycznych strzelanin, a strony konfliktu - tak jak wcześniej - wzajemnie oskarżają się o prowokacje. W nową wojnę w tym regionie mało kto jednak wierzy.