
Amerykańska sekretarz stanu wezwała władze RPA do współpracy w promowaniu demokratycznych przemian w Zimbabwe:
"Będziemy kontynuować nasze wysiłki zmierzające do urzeczywistnienia wizji wolnego, demokratycznego, pros0perującego Zimbabwe"- mówiła Clinton podczas spotkania z szefową dyplomacji RPA, Maite Nkoana-Mashabane.
Zapowiedź wzajemnych konsultacji obu państw w sprawie polityki wobec Zimbabwe to odprężenie w stosunkach między Waszyngtonem i Pretorią po ostatnich różnicach zdań w kwestii sposobów walki z AIDS i Iraku.
Jednak zmiana na stanowisku głów państw USA i RPA sprawiła, że współpraca między oboma krajamii jest wielce prawodpodobna i pożądana zarówno przez Baracka Obamę, jak i Jacoba Zumę.
"Mamy trochę czasu do nadrobienia, ale jesteśmy dobrej myśli" - podsumowała Clinton.
Szefowa amerykańskiej dyplomacji zapowiedziała, że USA nie zniosą sankcji wobec władz Zimbabwe (m.in. zakazu wjazdu), ponieważ są to działania wymierzone jedynie w prezydenta Roberta Mugabego i jego współpracowników, a nie ludność Zimbabwe.
Hillary Clinton spotkała się też na półgodzinnej prywatnej rozmowie z byłym prezydentem RPA, Nelsonem Mandelą.
Na podst. Associated Press