Zmarł były prezydent Korei Południowej
Były prezydent Korei Południowej Kim Dae-jung zmarł we wtorek (18.08) po długiej walce z zapaleniem płuc i związanymi z nim komplikacjami. Polityk, działający na rzecz demokracji i porozumienia międzykoreańskiego, miał 85 lat.
"Prezydent Kim Dae-jung chorował na zapalenie płuc od 13 lipca br., lecz zmarł w wyniku zatrzymania akcji serca na skutek dysfunkcji organów wewnętrznych" oświadczyła dyrektor Szpitala Zachodniego w Seulu Park Chang-il. Pod koniec lipca Kim przeszedł zabieg chirurgiczny, w wyniku którego urządzenie zamontowane w oskrzelach miało ułatwiać mu oddychanie.
W latach 70. i 80. Kim aktywnie działał na rzecz wprowadzenia rządów demokratycznych w Korei Południowej, rządzonej wówczas przez wojskowych. W grudniu 1997 roku nieoczekiwanie wygrał wybory prezydenckie. Dwa lata po objęciu urzędu spotkał się w Pjongjangu z liderem Korei Północnej Kim Dzong Ilem, co było pierwszym tego rodzaju spotkaniem w historii. Ugodowe stanowisko w stosunku do północnokoreańskiego reżimu, zwane "słoneczną polityką" utorowało drogę do zmniejszenia napięć na Półwyspie Koreańskim i pozwoliło na powstanie wielu transgranicznych projektów gospodarczych, takich jak istniejący do dziś wspólny okręg przemysłowy Kaesong.
W 2000 roku Kim został uhonorowany Pokojową Nagrodą Nobla za działania na rzecz demokracji i dialogu między dwoma państwami koreańskimi. W jednym z ostatnich wywiadów podkreślił, że "mimo wielu słów na temat swego programu nuklearnego, Korea Północna zdecyduje się na dialog. Prędzej czy później".
Na podstawie: english.yonhapnews.co.kr, koreaherald.co.kr, koreatimes.co.kr, reuters.com


Sydney: terrorysta przetrzymywał zakładników w kawiarni, dwie osoby zginęły