Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Serge Halimi: Dyktatura lobbies Drukuj Email
( 2 głosy)




Serge Halimi   
25.09.2009.
Polityka amerykańska jest do tego stopnia zgangrenowana pieniędzmi lobby przemysłowych i finansowych, że w Kongresie tylko obniżki podatków bez trudu pokonują zapory.
REKLAMA

W Stanach Zjednoczonych zdominowany przez republikanów Kongres do spółki z prezydentem Billem Clintonem, demokratą, anulował w 1996 r. program pomocy społecznej dla ubogich pod (dość fałszywym) pretekstem, że zachęcał on do „oszustw, marnotrawstwa i nadużyć”. W 13 lat później reforma, którą forsuje Barack Obama, zasadniczo nie polepszy obecnego żałosnego stanu amerykańskiego systemu ochrony zdrowia, gdyż ci, którzy robią na nim interesy, zafundowali sobie ochronę kongresmanów. Zlikwidowany w 1996 r. program pomocy społecznej pochłaniał zaledwie ok. 1% budżetu amerykańskiego; dobrze chronieni ubezpieczyciele prywatni pożerają ogromną część 17% bogactwa narodowego przypadających na wydatki medyczne.

A przecież obecny prezydent Stanów Zjednoczonych jest jednym z najlepszych oskarżycieli tego ładu. Jak sam mówi, codziennie, w każdym zakątku kraju, słyszy o „sytuacji ludzi, którzy ciężko pracują”, ale „gdy rozpaczliwie potrzebują opieki lekarskiej, stają się zakładnikami firm ubezpieczeniowych, które odmawiają im ubezpieczenia, anulują ich polisy lub każą im wnosić opłaty, na które ich nie stać. (…) Mamy system ochrony zdrowia, który za często działa z większą korzyścią dla towarzystw ubezpieczeniowych niż dla narodu amerykańskiego [1].”

Początkowo projekt Obamy oznaczał realny postęp pod dwoma względami. Z jednej strony przewidywał, że opieka zdrowotna obejmie 46 milionów Amerykanów, którzy nie są nią objęci, i będzie dotowana w przypadku najuboższych. Z drugiej strony, przewidywał stworzenie publicznego systemu ubezpieczeniowego, który oferowałby mniej prohibicyjne taryfy niż prywatne trusty [2]. Te ostatnie przeznaczają bowiem ogromne zasoby na poszukiwanie fortelu prawnego, który pozwalałby im nie płacić za opiekę medyczną ubezpieczonych, gdy ci chorują. Co więc denerwuje prawicę? Jeśli „opcja publiczna” ujrzy światło dzienne, oburza się republikański gubernator Luizjany, narzuci ona prywatnym ubezpieczycielom nielojalną konkurencję, która doprowadzi do ich bankructwa [3]. Byłoby lepiej, gdyby jego uwagę zwróciły na siebie inne, o wiele dotkliwsze bankructwa. Zwłaszcza w Luizjanie – jednym z najuboższych stanów tego państwa.

Polityka amerykańska jest do tego stopnia zgangrenowana pieniędzmi lobby przemysłowych i finansowych, że w Kongresie tylko obniżki podatków bez trudu pokonują zapory. Gdy cokolwiek uda się narzucić bankom, firmom ubezpieczeniowym, przemysłowi farmaceutycznemu, to tak, jakby wygrało się na loterii. Demokratyczny przewodniczący senackiej komisji finansów, Max Baucus, bez którego udziału uchwalenie reformy jest niemożliwe, to również kongresman otrzymujący najwięcej pieniędzy od prywatnych szpitali, ubezpieczycieli i lekarzy. Ci dobroczyńcy wcale nie troszczą się o sprawy jego małego rolniczego stanu, Montany, o czym świadczy fakt, że 90% darów, które on otrzymuje – zresztą absolutnie legalnych i należycie zarejestrowanych – nie pochodzi z tego stanu. Czy już zgadliśmy, że Baucus przeciwstawia się kwestionowaniu obecnego systemu medycznego?

W rok po krachu neoliberalizmu skończyła się (mała) panika, której uległy oligarchie – wydaje się, że dla nich system polityczny jest nieprzemakalny. Od czasu do czasu jakiś co bardziej nieuczciwy – lub pechowy – operator trafia za kratki; powtarza się wówczas litanię magicznych słów: moralizacja, etyka, regulacja, G20. Następnie wszystko zaczyna się od nowa. Christine Lagarde, była adwokat specjalizująca się w obsłudze prawnej firm w Chicago, a obecnie francuska minister gospodarki, przemysłu i zatrudnienia, odmawia ich potępienia: „Co się stanie, gdy powiemy: zakażmy premii? Po prostu najlepsze ekipy maklerów zainstalują się gdzie indziej [4].”

Maklerzy (traderzy), kupujący i sprzedający „instrumenty finansowe” (akcje, obligacje, derywaty), oraz ubezpieczyciele zdrowotni, jedni i drudzy zagnieżdżeni w systemie politycznym, który ich chroni – i który oni chronią – korzystając z powszechnego cynizmu i społecznego zniechęcenia nadal mogą spokojnie spełniać swoje funkcje pasożytów. „Nadużycie” nie jest odchyleniem od ich normy zawodowej, lecz jej istotą. Nie jest więc potrzebna taka reforma, na którą oni mogliby się zgodzić, lecz likwidacja funkcji, którą pełnią.

tłum. Zbigniew M. Kowalewski

 

Artykuł ukazał się pierwotnie w miesięczniku Le Monde diplomatique. Przedruk za zgodą redakcji.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.

 

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje-politycz:  Partia Demokratyczna  
Osoby:  Barack Obama  
Panstwa:  Stany Zjednoczone  
Inne:  Lobbing  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny