Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Miłosz Zieliński: Rosja straszy armią Drukuj Email
( 2 głosy)




Miłosz J. Zieliński   
03.10.2009.
Rosjanie wysłali całej Europie Środkowej wyraźny sygnał - ich armia, będąca w trakcie zmiany struktury organizacyjnej, jest zdolna do szybkiej reakcji blisko granic Polski.
REKLAMA

Pod koniec września u naszej zachodniej granicy (a także w pobliżu Litwy, Łotwy, Estonii i Finlandii) miały miejsce dwie wielkie operacje szkoleniowe armii rosyjskiej i częściowo białoruskiej - "Zachód-2009" i "Ładoga-2009". Pod względem wojskowym były one wymowną demonstracją siły, pod względem politycznym miały pokazać, że Rosja w sposób zdecydowany potrafi wykorzystać siłę zbrojną, jeśli inne środki okażą się niewystarczające. Co istotne, Rosjanie niewątpliwie z premedytacją przeprowadzili manewry w drugiej połowie września. Data ta aż nazbyt kojarzy się z 70. rocznicą napaści Armii Czerwonej na Polskę, a pośrednio oznacza także początek odliczania do napaści na Finlandię i zajęcia republik bałtyckich. Mało tego, do tych faktów nawiązywał również aspekt terytorialny (operacja "Zachód-2009") miała miejsce w pobliżu Brześcia, a zasięg "Ładogi-2009" z grubsza pokrywał się z granicą fińsko-radziecką w listopadzie 1939 roku. Ciekawą i w mojej ocenie trafną analizę całego wydarzenia, zarówno w aspekcie militarnym, jak i jego wymowie politycznej i propagandowej, przedstawiono w najnowszym numerze "Tygodnia na Wschodzie".

Rosjanie wysłali całej Europie Środkowej wyraźny sygnał - ich armia, będąca w trakcie zmiany struktury organizacyjnej, jest zdolna do szybkiej reakcji blisko granic Polski. Mało tego, reakcja ta nastąpić może przy pomocy dużej ilości ciężkiego i nowoczesnego sprzętu. Bardzo istotny jest również udział Białorusinów w manewrach (latem doszło do zaostrzenia relacji na linii Mińsk-Moskwa ze względu na naciski ekonomiczne Rosjan, których rezultatem była tzw. "wojna mleczna" - Rosja nałożyła embargo na produkty mleczne, jeden z głównych towarów eksportowych Białorusi). Reżim Łukaszenki, mimo że nie jest zainteresowany pogłębianiem współpracy wojskowej w ramach WNP, a ściślej w ramach Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, stawia na wywoływanie wrażenia w Europie, że Rosja cały czas jest strategicznym partnerem Białorusi w aspekcie obronnym.

To oczywiste, że Rosjanie zawsze będą chcieli posiadać duże pole manewru w kwestii "twardych" środków nacisku wobec Polski czy państw bałtyckich. Dziwi za to pierwsza od kilkudziesięciu lat tak poważna demonstracja siły wobec Finlandii - kraju, którego ostatnim życzeniem jest pogorszenie stosunków ze swym potężnym sąsiadem.

Nie można wykluczyć scenariusza, w którym Rosjanie pragną wyzyskać sprzyjająca dla nich sytuację geostrategiczną. Wobec widocznego ochłodzenia i mniejszego zainteresowania USA sprawami Europy Środkowej, fiaska koncepcji tarczy antyrakietowej i prób zbliżenia z Rosją, dokonywanych przez administrację Obamy, Moskwa stara się może podjąć zabiegi mające na celu reorganizację (przynajmniej w pewnym zakresie) ładu regionalnego. Pragnie przy tym pokazać siłę nowej, zreorganizowanej armii.

Zbliżenie rosyjsko-amerykańskie ma nie tylko wymiar polityczny. Niedawno podpisano kontrakt na dostawy rosyjskiego gazu ze złóż na Sachalinie do Stanów Zjednoczonych. Takie posunięcia Waszyngtonu powinny dać do myślenia Polsce. Próba pragmatycznego podejścia do relacji bilateralnych powinna być kontynuowana, ale nie może przerodzić się w skrajne przeciwieństwo rusofobii. Polacy mają ściśle określone interesy w poszerzaniu przestrzeni transatlantyckiej na wschód, zwłaszcza przez integrację europejską Ukrainy i Mołdawii. Rosjanie mają obecnie coraz więcej instrumentów i szans na skuteczne przeciwdziałanie polskim zamiarom. Jedyną kontrakcją ze strony Polski, wobec skromnych potencjałów finansowego i gospodarczego (nota bene, Rosjanie ciągle zwiększają wydatki na armię, mimo dużego spadku PKB), jest oparcie aktywności na strukturach europejskich. Mimo negatywnych doświadczeń nie widzę innego rozwiązania, które pozwalałoby na optymistyczne patrzenie w przyszłość.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.  

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje:  Wojsko Polskie  
Panstwa:  Rosja - Federacja Rosyjska   Polska   Białoruś - Republika Białorusi   Finlandia  
Inne:  Bezpieczeństwo  
Zgadzam się, że prawdziwym polem, na którym Moskwa powinna bronić swoich interesów, jest Azja Centralna. Jednak należy zwrócić uwagę na specyfikę obu regionów (Azji i Europy). W Europie Rosjanie starają się grać przede wszystkim kartą energetyczną. Wiadomo, że do żadnej wojny (no, może poza Ukrainą) na tym kontynencie Rosja już nie doprowadzi, dlatego też należy posługiwać się bardziej dyplomatycznymi narzędziami. A tak się akurat składa, że w regionie Europy Środkowej uzależnienie od rosyjskich surowców jest ogromne i aż kusi, żeby z tego skorzystać. Jesli chodzi o Azję Centralną, Rosja musi pogrywać inaczej. Naciski energetyczne na nic się nie zdadzą, bowiem kraje tego regionu same sprzedają Rosjanom swoje surowce, które oni następnie reeksportują na Zachód. Z drugiej strony ryzyko walki z partyzantką (patrz Czeczenia) oraz coraz większa rola Chin, z których zdaniem Moskwa musi się liczyć, nie pozwalają na otwarty konflikt zbrojny (zeszłoroczny konflikt w Gruzji miał miejsce w zupełnie innych realiach np. ekonomicznych, o których Rosjanie mogą w tej chwili jedynie pomarzyć).
Senior_Miguel, 2009/10/05 07:20
IMHO Rosja być może powinna prężyć muskuły i pokazywać siłę, ale raczej nie w Europie a w Azji Środkowej. UE ani NATO nie stanowią i nie widać żadnych przesłanek by miały stanowić dla Rosji zagrożenie. Co innego kontrola "bliskiej zagranicy" w Azji Środkowej. Umacnianie się Chin oraz wpływów państw muzułmańskich może tam Rosjanom sprawiać (i sprawia) jeszcze wiele problemów. Tak, czy siak, na koniec wszystko sprowadzi się do zdolności generowania wzrostu gospodarczego w drugim okresie. Przy dzisiejszej strukturze gospodarki Rosja, gdy ceny surowców pozostają niewysokie, nie będzie w stanie utrzymać swoich wpływów. I żadna armia im w tym nie pomoże.
FilipT, 2009/10/05 05:19
Wydaje mi się, że twierdzenie, iż Rosja chciałaby sprawować pieczę nad bezpieczeństwem państw byłego ZSRR jest lekkim niedopowiedzeniem. Bowiem jest to bezpieczeństwo na zasadzie kontroli, tak jak to się działo jeszcze kilka dekad temu. ;-) Druga sprawa, to owe prężenie muskułów. Wydaje mi się, że Moskwa nie ma w tej chwili żadnej alternatywy. Mianowicie w dobie kryzysu ekonomicznego, kiedy środki nacisku w postaci surowców energetycznych są w chwili wyłączone, Rosjanie wracają do starej, dobrej i najprostszej metody - pokazania siły wojskowej. Nie mogąc podporządkowywać sobie krajów Europy Środkowej poprzez bardziej cywilizowane środki, trzeba pokazać kto jest silniejszy i w tej sposób przypomnieć niesfornym sąsiadom, że Rosja nadal powinna być liczącym się czynnikiem podczas procesów decyzyjnych mających miejsce w Warszawie, Kijowie czy Rydze.
Senior_Miguel, 2009/10/05 10:07
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny