Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Anna Kędzierska: Kobieta w tradycji judeochrześcijańskiej i islamskiej Drukuj Email
( 79 głosów)




Anna Kędzierska   
05.03.2006.
 1 2 >>>
Zainteresowanie tematyką islamu osiągnęło w ostatnich kilku latach istne apogeum. Jeśli chcielibyśmy pokusić się o datę, kiedy to wszystko się zaczęło, jest to pewnie 11 września 2001 r. Data o tyle istotna, że jest punktem zwrotnym w rozważaniach na wielu płaszczyznach. Jeden dzień, a zmienił tak wiele - dzień „przed którym” i „po którym” to jakby odległość stu lat świetlnych.
REKLAMA

Chcąc dochodzić przyczyny nowojorskiej katastrofy, zaczęliśmy przyglądać się współwyznawcom autorów tragedii. Nie zostawiliśmy na nich suchej nitki. Zasugerowaliśmy się kilkorgiem ludzi zasiadającym za sterami samolotów i kilkudziesięcioma z ich pobratymców. Nie od dziś wiadomo, że natura ludzka leniwą jest. Uwielbiamy dramatyczne opowieści poczty pantoflowej, które tylko utwierdzają nas w przekonaniu, że jesteśmy nieomylni, że rzeczywiście jest źle, a nawet jeszcze gorzej. Brak nam za to chęci poznawania. Brak nam odwagi, by dotrzeć do źródła prawdy. Zasiedzieliśmy się w swym konformizmie tak, że już chyba nie potrafimy inaczej - spojrzeć z innej strony, dopuścić do siebie myśli, że istnieje druga strona medalu, że to, w czym my tak dobrze się czujemy, innych odraża, a to, co nas odpycha, dla innych jest świętością.

Zainteresowanie islamem na tak ogromną skalę jest oczywiście skutkiem 11 września.  Ale i wcześniej temat ten nie stał pod znakiem milczenia. Szczególną uwagę zwracała pozycja kobiet w społeczeństwie muzułmańskim. Rozpisywano się o ich podporządkowaniu mężczyźnie, o roli zaniżonej do bycia posłuszną żoną i matką, z całym szacunkiem do tychże.

Pojęciem niezwykle popularnym w dzisiejszych czasach stało się zderzenie cywilizacji, szczególnie gdy tak wiele cywilizacji daje o sobie znać, często dokonując swojej apoteozy, wywyższając się. Przy czym chodzi tu o wyższość nie tyle w sensie politycznym, czy ekonomicznym, ale w wymiarze społecznym, duchowym. Idee każdej z nich to bowiem nie tyle teoretyczne wytyczne, co sposób na życie. Idee, z którymi członek danego kręgu kulturowego się utożsamia.

Świat i zjawiska zachodzące wokół nas postrzegamy częstokroć stereotypowo. Wystarczy jeden nieludzki wyczyn, by cień padł na całą społeczność, by zakwalifikować daną cywilizację, kulturę, danych ludzi jako barbarzyńców. Jakże błędne to przekonanie. Każda nacja, czy krąg kulturowy ma swoje skrajności. W ponadnarodowym, ponadcywilizacyjnym wymiarze dochodzi do kontaktu między cywilizacjami. Mamy alternatywę wyboru postrzegania świata. Możemy więc mówić o zderzeniu ośmiu cywilizacji, ale możemy też tylko o konflikcie dwóch (1). W tym drugim ujęciu ludzie „noszą w sobie” dwie cywilizacje: Cywilizację Lądu i Cywilizację Morza, które skazane są na rywalizację. Reprezentujemy idee, wokół których organizuje się Cywilizacja Lądu - wartości stałe i niezmienne - Ład, Tradycja, Hierarchia, Porządek, Praca, Wspólnota. Morze to natomiast symbol wartości płynnych i zmiennych, pozbawionych stałych punktów odniesienia: Chaos, Nowoczesność, Demokracja, Anarchia, Kapitał, Indywidualizm. Człowiek to archetyp Cywilizacji Lądu i Cywilizacji Morza. Jedni z nas to Żeglarze - ludzie chwiejni, indywidualistyczni piraci, kierowani jedynie żądzą zysku; materialiści i relatywiści, odrzucający jakiekolwiek wartości. Z drugiej strony mieszkańcami Lądu, święcie mu oddanymi, zakorzenionymi we wspólnocie, z silnym poczuciem hierarchii i posłuszeństwa; koncentrujący się na sprawach Ducha, sprawy materii traktujący zaś jako nieistotne.

Czy więc dzisiejszy rozgardiasz to wynik zderzenia ośmiu czy dwóch cywilizacji? Wybór należy do nas; to my sami decydujemy, jak postrzegać świat. Dokonujemy takich wyborów i takich rozwiązań, które nam ułatwiają egzystencję i pokazują drogę postrzegania, odnoszenia się do konfliktów. Samo zaś zderzenie to konieczność ruchu - implikuje użycie siły. Znaczenie tego słowa idzie w parze z procesem globalizacji. Ten jest tak gwałtowny i dynamiczny, że trudno znaleźć synonimu do słowa „zderzenie”, mając na uwadze siłę oddziaływania. Nie negując negatywnego znaczenia tego pojęcia, musimy rozgraniczyć je od tego pozytywnego, czy też neutralnego.

Pisząc o kobiecie w tradycji judeochrześcijańskiej i islamskiej, traktuję to słowo neutralnie. Inne rozpatrywanie tej kwestii oznacza patrzenie na jedno z perspektywy drugiego, co jest często błędne i mylące. Rozpatrując zderzenie w takim znaczeniu, pragnę przybliżyć czytelnikowi postać kobiety islamskiej, w kwestiach najbardziej zasadniczych, odnosząc ją do roli przypisywanej kobiecie w tradycji judeochrześcijańskiej. Uważam to za konieczne w czasach, gdy spoglądamy na nią jako okrytą chustą, upatrując w niej produkt nakazu mężczyzny; jako tę, która sama siebie uważa za gorszą, niegodną odsłonięcia. Zgodnie bowiem z naszym egocentrycznym punktem widzenia, częstokroć nie staramy się zrozumieć, a co ważniejsze - poznać. Moim priorytetowym zamierzeniem jest ukazanie kobiety w islamie; takiej, jaką przedstawia ją święta księga muzułmanów - Koran. Ze względu na konieczność ograniczenia pracy i ogrom aspektów związanych z tą tematyką, położę nacisk na najbardziej zasadnicze kwestie. Zebrane materiały opieram w większości na Koranie oraz świetnej publikacji Dr. Sherif Abdel Azeem Women in Islam versus Women in the Judeo-Christian Tradition The Myth and The Reality (Skrypt opublikowany przez WAMY, www.troid.org, http://www.themodernreligion.com/women/w_comparison_full.htm).

Jaką kobietą jest kobieta muzułmańska, jaki jest jej wizerunek? Koran pośród wielu męskich postaci, wymienia także wiele kobiet. Ukazuje ich postawy i zachowania. Dają one wzór, jak być oddaną żoną, wspierającą męża słowem i opieką; jak być troskliwą, bo - jak mówi Prorok w jednym ze swych hadisów (przekaz z życia Mahometa) - „Bóg szanuje kobietę, która wstaje nocą, by się modlić, a potem budzi męża, jeśli ten nie chce wstawać, polewa mu twarz wodą”(2). Muzułmańskie kobiety są przykładem wierności i cierpliwości, jak Hadziar, niewolnica podarowana prorokowi Abrahamowi przez króla Egiptu, która dała Abrahamowi syna Ismaela. Żona Faraona, Asja, to wzór kobiety wierzącej. Koran przedstawia też kobiety złe, jak na przykład żona Abu Lahaba. Zwalczała ona Proroka, a łańcuch, który sprzedała, by zwalczać nową wiarę, to sznur z ognia, który Koran traktuje jako karę za jej czyn.

Jak Koran opisuje pierwszą kobietę, czyli Ewę (arab. Hałła’a), a jak czyni to Biblia? Dwie religie zgadzają się co do kwestii stworzenia Adama i Ewy; oboje zostali stworzeni przez Boga. Różnice pojawiają się dopiero po dziele stworzenia pierwszych ludzi. Judeochrześcijańska wizja stworzenia obarcza Ewę winą za skuszenie Adama, czyli zjedzenie zakazanego owocu. To za to uczyniono z niej rodzicielkę w trudach i boleściach. Islamska koncepcja pierwszego stworzenia ujawnia pierwszą zasadniczą różnicę: Adam i Ewa są obarczeni grzechem nieposłuszeństwa za zjedzenie zakazanego owocu w równym stopniu. Tertulian, podczas przemowy do swoich umiłowanych sióstr w wierze: „Czy nie wiecie, że każda z Was jest Ewą? Wyrok Boski ciążący na waszej płci żyje w naszym wieku, wina z konieczności również istnieć musi. Jesteście drzwiami szatana; to wy napoczęłyście z zabronionego drzewa; jesteście pierwszymi zdrajczyniami Boskiego prawa; to wy namówiłyście tego, którego szatan nie miał dość odwagi zaatakować. Niszczyłyście z taką łatwością obraz Boga-człowieka. Z powodu waszego odstępstwa Syn Boga musiał umrzeć”.

Tymczasem w ani jednym wersecie Koranu nie znajdziemy wzmianki o Ewie jako kusicielce, uwodzicielce, zdrajczyni. Adam i Ewa popełnili grzech razem. Dzisiejsze postrzeganie kobiety w niektórych nurtach chrześcijaństwa jest postrzeganiem przez pryzmat jej grzechu wieki temu. I dziś nawet odczuwamy tego konsekwencje. Ludzkość jest obarczona grzechem, bo to Ewa wieki temu zawiniła. Tak jest w tradycji judeochrześcijańskiej. Wielu muzułmanów przyjęło etykę judeochrześcijańską i stara się doszukiwać fałszywych hadisów, które by to potwierdzały i dały wytłumaczenie ich wyższości nad kobietą. Podobnie jak Biblia w Księdze Rodzaju(3), i Koran daje świadectwo kobiety. Wskazuje, że kobieta i mężczyzna są sobie równi. Zadanie kobiety to nie tylko rodzenie dzieci. Nadrzędnym celem i dla mężczyzny i dla kobiety jest czynienie dobra. „Zaprawdę - muzułmanie i muzułmanki, wierzący i wierzące, prawdomówni i prawdomówne, cierpliwi i cierpliwe, pokorni i pokorne, dający jałmużnę, poszczący i poszczące, zachowujący czystość i zachowujące, wspominający Boga i wspominające - przygotował dla was Bóg przebaczenie i nagrodę ogromną”(4).

Sądząc, że to islam pogrążył kobiety w ciemności, jesteśmy w błędzie. „Islam wydobył pogańskich Arabów z dżahiliyyi, czyli niewiedzy i ciemności, a swoim oświeceniem ogarnął zarówno mężczyzn, jak i kobiety. (…) muzułmanka prowadziła bogate życie duchowe i w porównaniu z pogankami dżahilijji była kobietą nowego typu. Koran zatroszczył się o jej miejsce pod niebem islamu i obiecywał rajskie ogrody, do których zmierzała ramię w ramię z mężczyzną”(5).



Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Region:  Bliski Wschód  
Inne:  Islam  
Wydaje mi się, że autorka artykułu zrobiła dokładnie to, co zarzuca tradycji europejskiej;potraktowała problem bardzo jednostronnie, wybierając te przykłady i interpretacje, które są wygodne dla stawianej tezy. Należałoby chyba zwrócić uwage na dwie kwestie: utożsamianie nakazów islamu z rzeczywistą sytuacją kobiet w państwach islamskich i dość jednostronne przedstawienie nakazów judaizmu. Przede wszystkim, choć mogę się w zupełności zgodzić z tezą, żę Koran jako taki daje kobiecie wysoką pozycję, to nie mogę nie zauważyc, że jest to religia oparta na interpretacji. Religia, nastawiona na ekspansję i w związku z tym dostosowywana do realiów społeczności, które ja przyjęły, Inny jest islam w Egipcie, inny w Pakistanie, czy Afganistanie, a jeszcze inny w Iranie, czy krajach afrykańskich. Każda z tych społeczności zachowała wiele dotychczasowych rytuałów i zwyczajów, pomimo przyjęcia sztandaru Proroka. A już zwłaszcza wiele rysów struktury społecznej i relacji w społeczności nie zostało zmienionych. Dlatego teoria i Koran, to jedno, a praktyka państw muzułmańskich i ich mieszkańców, to drugie. I tu już niekoniecznie musi być tak dobrze, jak przedstawia to autorka. Co do judaizmu zaś, choć istotnie ma on wiele zapisów charakterystycznych dla koczowniczego społeczeństwa plemiennego, w którym przecież powstawał, to też jest jednak religią podlegająca ciągłej reinterpretacji, w stopniu nawet większym niz islam. Poszczególne przepisy Halachy były omawiane i rozważane przez kolejnych rabinów. Także ten, mówiący o tym, że mąż może odprawić żonę, ponieważ zbyt łapczywie je. Majmonides, albo Ravi, powiedział, że owszem mąż może odprawić zonę z jakiegokolwiek powodu, a więc i tak błahego. Na szczęście dla niej, bowiem bycie żoną człowieka, który jej nie kocha, a że nie kocha to pewne, skoro przeszkadzają mu takie drobiazgi, nie przyniesie jej szczęścia. Lepiej, aby znalazła sobie drugiego męża. W tej interpretacji zapis ten nie jest już tak jednoznacznie negatywny. Pozdrawiam, dziękuję za ciekawy artykuł i życzę więcej bezstronności w kolejnych analizach.
Natalia, 2008/11/02 03:57
Kobieta w tradycji judeochrześcijańskiej wywalczyła sobie prawa,nikt jej nie dał niczego na tacy. Muzułmanki walczące o swoje prawa też zyskują odrobinę wolności. Te kobiety,którym w miarę wygodnie nie walczą o nic. Obnoszą swoje siniaki i każą się nad sobą litować. Mnie akurat zastanawia fakt potężnej migracji islamistów do Europy. Wychodzę z założenia, że człowiek uciekający ze swojego kraju ma dość wyznawanej religii, zasad panujących na danym obszarze,ludzi kultywujących tradycje itd. Uciekając zostawia wszystko za sobą, odcina się od korzeni. Przyjmuje nowe wartości, próbuje zasymilować się z nowym otoczeniem, zaczyna uczyć się języka,pracuje, a przede wszystkim zaczyna ubierać się tak jak nakazuje prawo obyczajowe danego kraju. W przypadku muzułmanów takie zasady są nie do przyjęcia.Ciągną za sobą wszystko ze swojego kraju i wymagają respektowania ich poza granicami kraju, kontynentu i zasięgu religijnego.Rozciągają swoje terytorium religijne do absurdalnych granic. Kobiety tradycyjnie wychowują dzieci, jak je wychowują? to przecież nie jest żadne wychowanie a wyhodowanie. Człowiek wychowany respektuje przynajmniej prawa kraju w którym żyje,wyhodowany nie uznaje niczego poza swoim ja. To co pisze koran, to jedno, co w związku z interpretacją wierszy wynika to drugie. Od kobiet zależy wychowanie pokoleń,dzięki ich podejściu do macierzyństwa rosną ludzie mądrzy, otwarci. Bywa ,że kobieta nienawidzi sama siebie, gardzi swoją płcią i wtedy hoduje latorośle, nie zainteresowana och przyszłością. kilka lat temu w Berlinie przez kilka minut obserwowałam zachowanie muzułmanki(sklep), weszła zamaszyście- Niemki stanęły niemal na baczność, została obsłużona poza kolejnością. Jestem kobietą i "czuję" osoby, tamta kobieta to był chodzący dynamit. Trudno mi uwierzyć w wielką lękliwość muzułmanek przed swoimi menami. Różne spektakle ludzie tworzą, aby osiągnąć konkretny cel.
Małgorzata., 2008/10/24 07:42
Małgorzata., 2008/10/24 06:16
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Niekontrolowane wyjście Grecji ze strefy euro może mieć negatywne skutki dla polskiej gospodarki.
więcej...
Jeden z założycieli Facebooka, Eduardo Saverin, zrzekł się obywatelstwa Stanów Zjednoczonych Ameryki. Dzięki temu uniknie zapłacenia około 600 milionów dolarów podatku związanego z wejściem Facebooka na giełdę.
więcej...
Początek kadencji François Hollande’a jest zapowiedzią zmian w Europie. Przede wszystkim będą one dotyczyły relacji z Niemcami, ale także innego rozłożenia akcentów w całej UE.
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny