Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Anna Kędzierska: Kobieta w tradycji judeochrześcijańskiej i islamskiej Drukuj Email
( 79 głosów)




Anna Kędzierska   
05.03.2006.
<<< 1 2 
Zainteresowanie tematyką islamu osiągnęło w ostatnich kilku latach istne apogeum. Jeśli chcielibyśmy pokusić się o datę, kiedy to wszystko się zaczęło, jest to pewnie 11 września 2001 r. Data o tyle istotna, że jest punktem zwrotnym w rozważaniach na wielu płaszczyznach. Jeden dzień, a zmienił tak wiele - dzień „przed którym” i „po którym” to jakby odległość stu lat świetlnych.
REKLAMA
 

Samo rozróżnienie kobiety od mężczyzny pojawia się już w momencie narodzenia. W koncepcji islamskiej idea zagrożenia honoru ojca przy narodzeniu córki była obecna wśród pogańskich Arabów. Praktykowano zatem zwyczaj zabijania nowonarodzonych dziewczynek. Jednak Koran surowo potępia te zwyczaje. Co istotne - nie różnicuje dziewcząt i chłopców. Zwróćmy uwagę na pierwsze wymienienie dziewczynki: „Do Boga należy królestwo niebios i ziemi. On stwarza to, co chce. On daje córki, komu chce, i On daje synów, komu chce.(6)” Zatem nie tylko synowie, ale w równej mierze i córkii są błogosławieństwem od Najwyższego. Natomiast Biblia twierdzi, że okres rytualnej nieczystości matki po urodzeniu dziewczynki jest dwukrotnie dłuższy niż po urodzeniu chłopca.

Kolejną, zasadniczą różnicę odnajdujemy w postrzeganiu kobiety miesiączkującej. Islam nie uważa takiej za nieczystą, za „fatal”, jak to określa ją Talmud. Jedyne ograniczenie to zakaz kontaktów seksualnych miesiączkującej kobiety z mężczyzną. Jest zwolniona w tym czasie od modlitwy i postu. Najbardziej restrykcyjnie podchodzi do tego Stary Testament. Kobieta miesiączkująca jest nieczysta, musi pozostać odizolowana, bo stan nieczystości może przenosić na innych: „Jeżeli kobieta ma upławy, to jest krwawienie miesięczne ze swojego ciała, to pozostanie na siedem dni w swej nieczystości. Każdy, kto jej dotknie, będzie nieczysty aż do wieczora. Wszystko, na czym ona się położy podczas swojej nieczystości, będzie nieczyste. Każdy, kto dotknie jej łóżka, wypierze ubranie, wykąpie się w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora. Każdy, kto dotknie jakiegokolwiek przedmiotu, na którym ona siedziała, wypierze ubranie, wykąpie się w wodzie i będzie nieczysty aż do wieczora”(7).

Na powyższych przykładach możemy zauważyć, jak niewiarygodnie obniżające kobietę i jej pozycję są to prawa i regulacje. Stworzona przez Boga niewiasta, przez siedem z trzydziestu dni jest nieczysta, musi pozostać izolowana. Ale wciąż jako stworzenie Boga…

Co do wykształcenia kobiet, to przykład z życia Proroka wskazuję, że kobieta ma prawo mieć własne zdanie. Nie tak jak w judaizmie, gdzie jej jedyną wyrocznią jest mąż. W surze 58 Koranu, zatytułowanej „Dysputa”, odnajdujemy ten wątek. Khawla po usłyszeniu od swego męża słów: „Jesteś dla mnie jak plecy mojej matki”, zwróciła się ze swym problemem do Proroka. Takie stwierdzenie męża było bowiem uważane w czasach pogańskich Arabów jako chęć rozwodu przez męża, a dodatkowo zwalniało go ze wszelkich obowiązków wobec swej małżonki, a ta nie mogła opuścić jego domu, co w dalszej perspektywie uzależniało ją od mężczyzny, nie dając szansy na ponowne zamążpójście. Muhammad kazał jej pogodzić się z taką decyzją męża. Khawla nie poprzestała na swych usiłowaniach niedopuszczenia do separacji. W wyniku tego, ten niesprawiedliwy obyczaj został zniesiony. Przykład ten wskazuje dobitnie, iż kobieta ma prawo do własnego zdania, może się nawet spierać z Prorokiem. Jakże odmienne jest tu stanowisko żydowskich rabinów, którzy nakazują kobietom milczeć i być posłusznym swym mężom; zabrania im się nawet studiowania Tory!

Duże kontrowersje budzi pozycja kobiety jako świadka w sprawach prawnych. Rzeczywiście w islamie obowiązuje zasada, że dwóm świadkom płci żeńskiej odpowiada jeden mężczyzna (np. przy zawieraniu transakcji finansowych). Gdy natomiast mąż oskarża żonę o niemoralne prowadzenie, to pięciokrotnie musi złożyć stosowną przysięgę; jeśli jednak kobieta zaprzeczy pięć razy, nie jest uznana za winną(8). Zeznania kobiety nie są brane pod uwagę, gdy mąż oskarży ją o to, że nie jest dziewicą zaraz po ślubie. Wówczas to rodzice kobiety muszą udowodnić jej niewinność. Jeśli prawda leży po stronie męża, kobieta ma zostać ukamienowana w progu domu swojego ojca.

Jednak i na Zachodzie, w kręgu kultury chrześcijańskiej, prawo kobiety jako świadka nie było w religijnej teorii uznawane aż do końca XIX wieku. Odczytując Biblię możnaby stwierdzić, że zeznanie kobiety oskarżonej o niemoralne prowadzenie nie powinno być uznawane. Gdy w trakcie procesu zostanie uznana za winną, powinna ponieść śmierć. Gdy natomiast zostanie uznana za niewinną, mężczyzna nie ponosi konsekwencji w związku z fałszywymi zarzutami.

Cudzołóstwo to kwestia różnie pojmowana w chrześcijaństwie i w islamie. Cechą łączącą jest to, iż w obu jest to grzech. Biblia cudzołóstwo uznaje jako związek pozamałżeński mężatki. Czyli nie jest niczym niedozwolonym, zakazanym związek żonatego mężczyzny, który przecież posiada zobowiązania wobec swojej żony, z kobietą stanu wolnego. Dzieci poczęte z takiego związku były uznawane jako prawowite. W islamie cudzołóstwem jest zarówno związek zamężnej kobiety, jak i związek żonatego mężczyzny. Bardzo istotnym jest jednak oddzielenie podejścia do kobiety w Starym i Nowym Testamencie. Przyjście Chrystusa zmienia jej pozycję: Jezus wskazuje na jej doniosła rolę, a przykładowo niedopuszczanie jej do wyższych stanowisk jest motywowane chęcią ochrony jej delikatnej natury.

W kwestii rozwodu, trzy religie mają odmienne zdanie. Chrześcijaństwo całkowicie negatywnie odnosi się do rozwodów, wręcz ich zakazuje. Skąd więc tak duża liczba rozwodów? Można stwierdzić, że religia w miarę rozwoju wolności społecznej stanęła przed faktem dokonanym i została zmuszona nie tyle do zmiany zasady, lecz by fakt ten zaakceptować i tolerować. Judaizm zezwala na rozwód bez konkretnej przyczyny, oczywiście z woli mężczyzny. Islam zajmuje w kwestii rozwodów pozycję pośrednią. Religia ta podaje same zalety związku małżeńskiego. Najważniejszy cel to ochrona społeczeństwa przed nadmierną swobodą seksualną. Małżeństwo to twierdza chroniąca przed zakusami szatana; żonaty mężczyzna jest nazywany „chronionym” - muhsan, a zamężna kobieta „chronioną” - muhsana. Prorok w jednym ze swych hadisów zachęca do zawierania małżeństw, bo chronią one przed grzechem zdrady.

Do rozwodu może dojść w ostateczności. Gdy wystąpi takie zagrożenie, małżonkowie są zobligowani do podjęcia wszelkich środków, by temu zapobiec. Islam uznaje prawo obu stron do rozwodu. Prawo to dla mężczyzny to Talaq, dla kobiety Khula. Islam nie daje prawa rozwodu z żoną tylko dlatego, że przestała mu się podobać (a takie prawo ma mężczyzna w judaizmie. Formalnie powodem rozwodu może być nawet łapczywe spożywanie posiłków. Ortodoksyjna Żydówka ma bardziej ograniczone możliwości w tym względzie: mężczyzna musi mieć ułomność fizyczną, chorobę dermatologiczną, bądź nie wywiązywać się z powinności małżeńskich). Prorok islamu z kolei powiedział: „z pomiędzy wszystkich dozwolonych czynów, rozwód jest najbardziej przez Boga znienawidzony”. Islam wyposażył swe wyznawczynie w prawo złożenia pozwu o rozwód. Islam jest religią praktyczną i w momencie niemożności zażegnania sporu, zezwala na rozwód, co nazywa pokojową i przyjazną separacją.

Kwestia poligamii pojawia się nadzwyczaj często w rozważaniach w rozprawach głównie o islamie. Owszem, islam zezwala na poligamię, jednak pod jedynym warunkiem: „Żeńcie się zatem z kobietami, które są dla was przyjemne - z dwoma, trzema lub czterema. Lecz jeśli się obawiacie, że nie będziecie sprawiedliwi, to żeńcie się tylko z jedną”(9). Jak ten problem pojmuje Nowy Testament? Ojciec Eugene Hillman pisze: „Nigdzie w Nowym Testamencie nie znajduje się żaden nakaz małżeństw monogamicznych lub żaden wyraźny zakaz praktykowania poligamii”. Islam poligamię sankcjonuje. Skąd się bowiem wziął pomysł poligamii? W okresie życia Proroka, liczba prowadzonych wojen była bardzo wysoka. Prorok nie chciał dopuścić do osamotnienia sierot i wdów. Była to więc pierwotnie chęć zrównoważenia dysproporcji między liczbą kobiet i mężczyzn. I dziś w niektórych krajach afrykańskich jest to główny powód akceptacji poligamii. To rozwiązanie bardzo praktyczne. Istotne jest zarazem, że zjawisko poligamii nie może wystąpić w przypadku odmowy żony lub odpowiedniego zastrzeżenia jeszcze przed zawarciem małżeństwa.

Głównym naszym problemem jest nieumiejętność zrozumienia drugiej strony, tak oddalonej pod względem kulturowym. Monogamia jest obecnie dla kultury zachodu rozwiązaniem jedynym z możliwych. W islamie jest inaczej: nierzadko same zainteresowane kobiety nie są przeciwne związkom poligamicznym. Często wręcz namawiają swoich mężów do wzięcia drugiej żony, by zostać odciążoną w obowiązkach domowych. W Egipcie poligamia została zniesiona jako anachronizm. I co zauważamy? Egipskie kobiety domagają się przywrócenia tej możliwości! Trudno jest jednak być w takim samym stopniu „sprawiedliwym” dla czterech żon równocześnie. Stąd w środowiskach bardziej wyemancypowanych zmierza się do zniesienia poligamii, w wielu krajach muzułmańskich została ona już zniesiona. 

Inny problem, który budzi wiele kontrowersji to obrzezanie małych dziewczynek. Ale obarczanie wyznawców islamu za tę praktykę jest bezpodstawne. Zwyczaj ten bowiem nie ma żadnego związku z Koranem. W nim bowiem nie ma żadnej o tym wzmianki. Możemy ten zwyczaj traktować jedynie w kategorii wchłonięcia przez islam innych kultur – w tym wypadku głównie afrykańskiej. Co do zwyczaju kamienowania cudzołożnic, to w Koranie występuje tylko nakaz kary chłosty. Różne szkoły prawa muzułmańskiego różnie jednak podchodzą do nakazu kamienowania. Wynika to z oddziaływania na daną społeczność określonej szkoły prawa. 

Kolejny temat budzący wiele kontrowersji to kwestia okrywania głów przez muzułmanki. Zauważmy jednak, że i taki nakaz występuje teoretycznie w chrześcijaństwie: „Każda kobieta, modląc się lub prorokując z odkrytą głową, hańbi swoją głowę; wygląda bowiem tak, jakby była ogolona. Jeżeli więc jakaś kobieta nie nakrywa głowy, niechże ostrzyże swoje włosy! Jeśli natomiast hańbi kobietę to, że jest ostrzyżona lub ogolona, niechże nakrywa głowę!”(10). Kobiecie żydowskiej również nie wypada pokazywać się bez okrytej głowy, nawet błogosławieństwa nie mogą być wygłaszane w obecności kobiety bez nakrycia. Należy pamiętać, że okrywanie głów przez kobiety to nie tylko oznaka przyzwoitości, ale i statusu - jako wykazanie swego szlachetnego urodzenia, luksusu. W Izraelu to prostytutki nie okrywały swoich głów. Okrycie głowy to zatem oczywiście oznaka niedostępności, gdy kobieta jest już mężatką. Kolejnym stereotypem jest zatem utożsamianie okrycia głowy z wymysłem islamu. Islam zaleca okrycie głowy, szyi, piersi, ale nie jest „twórcą” tych norm. Koran mówi tylko: „Powiedz wierzącym: niech spuszczają skromnie spojrzenia i niech zachowują czystość… Powiedz wierzącym kobietom, żeby spuszczały skromnie swoje spojrzenia i strzegły swojej czystości; i żeby pokazywały jedynie te ozdoby, które są widoczne na zewnątrz; i żeby narzucały zasłony na piersi i pokazywały swoje ozdoby jedynie swoim mężom lub ojcom (…)(11).

Przyjmując pozycję tych bardziej ucywilizowanych, stawiamy przed sobą zadanie oświecania tych będących jeszcze w ciemności. Niepotrzebnie. Przykład muzułmańskich dziewcząt we Francji pokazuje, że nie jest to wcale nakaz narzucony przez konserwatywnych rodziców, lecz wola samych dziewcząt. Okrywanie się jest dla nich ochroną. Ochronę zapewnia nie sama hidżaba, rzecz jasna, lecz kultura, tradycja, która ją nakazuje. 

Powyżej przedstawiłam tylko ogólny zarys problematyki - ze względu na konieczność ograniczenia jej objętości, poruszyłam tu tylko kwestie najbardziej istotne, budzące najwięcej wątpliwości. Te, które sprawiają, że postrzegamy muzułmanki przez pryzmat uprzedzeń i wciąż nie do końca poznanych źródeł.

Wyżej przedstawiona charakterystyka z konieczności została mocno uogólniona. Postrzeganie kobiety, jej pozycji, roli w społeczeństwie mogą też zasadniczo różnić się w różnych państwach i społeczeństwach. Społeczeństwa o wysokim stopniu emancypacji funkcjonują np. w Tunezji, czy Egipcie. Tam kobiety ubiegają się już o najwyższe stanowiska w państwie, tworzą centra dotyczące spraw kobiet (w Tunezji w 1992 r. powstało Centrum Badań, Studiów, Dokumentacji i Informacji Dotyczących Kobiet, CREDIF), dokonują istotnych poprawek do kodeksów, które przyznają im prawa społeczne, ekonomiczne, tworzą zawodową ligę piłki nożnej kobiet, podczas gdy kobiety w Arabii Saudyjskiej walczą o prawo do prowadzenia samochodu.

Mam nadzieję, że moim tekstem chociaż w małej części przybliżyłam pozycję kobiety w tradycji islamskiej, porównując ją do tejże w tradycji judeochrześcijańskiej. Jeśli po przeczytaniu powyższej pracy, ktoś przestanie postrzegać muzułmankę jedynie jako kobietę zdolną do rodzenia i wychowywania dzieci i jako tę, która kryje twarz pod zasłoną z nakazu mężczyzny, to jej napisanie miało sens. Bo tak naprawdę pamiętać powinniśmy słowa Świętego Pawła: „Zresztą u Pana ani mężczyzna nie jest bez kobiety, ani kobieta nie jest bez mężczyzny.  Jak bowiem kobieta powstała z mężczyzny, tak mężczyzna rodzi się przez kobietę. Wszystko zaś pochodzi od Boga”.

Przypisy:
(1) Aleksander Dugin, najwybitniejszy przedstawiciel kierunku imperialnego geopolityki; skrót jego filozofii to podział na dwie cywilizacje: Lądu i Morza.
(2) Cyt. za: Janusz Danecki, Mahomet. Mądrości, wybór, Warszawa 1993.
(3) Księga Rodzaju, rdz. 1, 27
(4) Koran, przekład Józefa Bielawskiego, opatrzony jego komentarzem, Warszawa 1986.
(5) Ewa Machu-Mendecka „Świetlista twarz muzułmanki”, Miesięcznik ZNAK, nr 512;   
http://www.znak.com.pl/znak/machut512.html.
(6) Koran, 42:49.
(7) Kpł. 15:19-23.
(8) Por. Koran, 24:6-11.
(9) Koran, 4:3.
(10) Nowy Testament, I list do Koryntian, 11:3-10.
(11) Koran, 24:30,31.

 

 



Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Region:  Bliski Wschód  
Inne:  Islam  
Wydaje mi się, że autorka artykułu zrobiła dokładnie to, co zarzuca tradycji europejskiej;potraktowała problem bardzo jednostronnie, wybierając te przykłady i interpretacje, które są wygodne dla stawianej tezy. Należałoby chyba zwrócić uwage na dwie kwestie: utożsamianie nakazów islamu z rzeczywistą sytuacją kobiet w państwach islamskich i dość jednostronne przedstawienie nakazów judaizmu. Przede wszystkim, choć mogę się w zupełności zgodzić z tezą, żę Koran jako taki daje kobiecie wysoką pozycję, to nie mogę nie zauważyc, że jest to religia oparta na interpretacji. Religia, nastawiona na ekspansję i w związku z tym dostosowywana do realiów społeczności, które ja przyjęły, Inny jest islam w Egipcie, inny w Pakistanie, czy Afganistanie, a jeszcze inny w Iranie, czy krajach afrykańskich. Każda z tych społeczności zachowała wiele dotychczasowych rytuałów i zwyczajów, pomimo przyjęcia sztandaru Proroka. A już zwłaszcza wiele rysów struktury społecznej i relacji w społeczności nie zostało zmienionych. Dlatego teoria i Koran, to jedno, a praktyka państw muzułmańskich i ich mieszkańców, to drugie. I tu już niekoniecznie musi być tak dobrze, jak przedstawia to autorka. Co do judaizmu zaś, choć istotnie ma on wiele zapisów charakterystycznych dla koczowniczego społeczeństwa plemiennego, w którym przecież powstawał, to też jest jednak religią podlegająca ciągłej reinterpretacji, w stopniu nawet większym niz islam. Poszczególne przepisy Halachy były omawiane i rozważane przez kolejnych rabinów. Także ten, mówiący o tym, że mąż może odprawić żonę, ponieważ zbyt łapczywie je. Majmonides, albo Ravi, powiedział, że owszem mąż może odprawić zonę z jakiegokolwiek powodu, a więc i tak błahego. Na szczęście dla niej, bowiem bycie żoną człowieka, który jej nie kocha, a że nie kocha to pewne, skoro przeszkadzają mu takie drobiazgi, nie przyniesie jej szczęścia. Lepiej, aby znalazła sobie drugiego męża. W tej interpretacji zapis ten nie jest już tak jednoznacznie negatywny. Pozdrawiam, dziękuję za ciekawy artykuł i życzę więcej bezstronności w kolejnych analizach.
Natalia, 2008/11/02 03:57
Kobieta w tradycji judeochrześcijańskiej wywalczyła sobie prawa,nikt jej nie dał niczego na tacy. Muzułmanki walczące o swoje prawa też zyskują odrobinę wolności. Te kobiety,którym w miarę wygodnie nie walczą o nic. Obnoszą swoje siniaki i każą się nad sobą litować. Mnie akurat zastanawia fakt potężnej migracji islamistów do Europy. Wychodzę z założenia, że człowiek uciekający ze swojego kraju ma dość wyznawanej religii, zasad panujących na danym obszarze,ludzi kultywujących tradycje itd. Uciekając zostawia wszystko za sobą, odcina się od korzeni. Przyjmuje nowe wartości, próbuje zasymilować się z nowym otoczeniem, zaczyna uczyć się języka,pracuje, a przede wszystkim zaczyna ubierać się tak jak nakazuje prawo obyczajowe danego kraju. W przypadku muzułmanów takie zasady są nie do przyjęcia.Ciągną za sobą wszystko ze swojego kraju i wymagają respektowania ich poza granicami kraju, kontynentu i zasięgu religijnego.Rozciągają swoje terytorium religijne do absurdalnych granic. Kobiety tradycyjnie wychowują dzieci, jak je wychowują? to przecież nie jest żadne wychowanie a wyhodowanie. Człowiek wychowany respektuje przynajmniej prawa kraju w którym żyje,wyhodowany nie uznaje niczego poza swoim ja. To co pisze koran, to jedno, co w związku z interpretacją wierszy wynika to drugie. Od kobiet zależy wychowanie pokoleń,dzięki ich podejściu do macierzyństwa rosną ludzie mądrzy, otwarci. Bywa ,że kobieta nienawidzi sama siebie, gardzi swoją płcią i wtedy hoduje latorośle, nie zainteresowana och przyszłością. kilka lat temu w Berlinie przez kilka minut obserwowałam zachowanie muzułmanki(sklep), weszła zamaszyście- Niemki stanęły niemal na baczność, została obsłużona poza kolejnością. Jestem kobietą i "czuję" osoby, tamta kobieta to był chodzący dynamit. Trudno mi uwierzyć w wielką lękliwość muzułmanek przed swoimi menami. Różne spektakle ludzie tworzą, aby osiągnąć konkretny cel.
Małgorzata., 2008/10/24 07:42
Małgorzata., 2008/10/24 06:16
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny