|
Rodząca się w bólach niemiecka koalicja stanie przed trudnymi zadaniami. Do ich wypełniania potrzebne będą wzajemne zaufanie i lojalność wobec kanclerz. Czy Merkel może na to liczyć? REKLAMA
Od weekendu wiemy kto zasiądzie w gabinecie przy boku Angeli Merkel (CDU). Najciekawszym partnerem koalicji CDU/CSU-FDP będą liberałowie, którzy rządząc dotychczas z chrześcijańskimi demokratami parokrotnie, nigdy nie byli tak silni. Wraz z trudnościami kierowania osiemdziesięciomilionowym krajem prędzej czy później dojdzie do rozbieżności interesów między CDU a FDP. Ważnym elementem spajającym porozumienie polityczne będzie osobista sympatia Merkel do przewodniczącego liberałów Guido Westerwelle. Znają się już od wielu lat. Politycznie zbliżyła ich opozycja do rządów Schrödera (SPD), w trakcie której rozwijali wspólne koncepcje rządzenia. Obecna kanclerz i przyszły minister spraw zagranicznych są outsiderami i to irównież ich łączy. Merkel jako córka pastora w DDR, później jako polityk CDU wywodzący się ze wschodu. Westerwelle jako gej w heteroseksualnym społeczeństwie.
Jednak pomimo wspólnej chęci rządzenia i dobrego wzajemnego rozumienia się, należy oczekiwać ze strony FDP, wypromowania swojej polityki w ramach wspólnej koalicji. CDU doświadczyło tego już podczas rozmów koalicyjnych. Ich efektem jest pięć stanowisk ministerialnych dla liberałów, które dają duży wpływ FDP na poczynania całego rządu.
Obawy innego rodzaju kierowały Merkel przy rozdzielaniu stanowisk dla bawarskiej CSU. W udziale Unii Chrześcijańsko-Społecznej przypadły trzy ministerstwa, w tym obrony. Na jego czele stanie dotychczasowy szef resortu gospodarki Karl-Theodor zu Guttenberg. Początkowo arystokrata ubiegał się o ministerstwo finansów gdzie miałby większe pole możliwości do promowania własnej osoby oraz polityki CSU. Tego jednak uniknąć chciała zarówno kanclerz jak i przewodniczący CSU Horst Seehofer. Ten ostatni bał się zbyt silnej pozycji Guttenberga jako potencjalnego kandydata na szefa partii w wewnętrznych wyborach w 2013 roku. Jednak należy pamiętać, iż młody i ambitny Guttenberg może wykorzystać ministerialną posadę do wzmocnienia swojej pozycji tak jak przed laty uczynił to założyciel CSU Franz Josef Strauß.
Również w łonie CDU doszło do zmian w gabinecie Merkel. Najważniejszą z nich jest obsada ministerstwa finansów przez Wolfganga Schäuble, dotychczasowego szefa spraw wewnętrznych. Jego personalne stosunki z Merkel są napięte, ale chcąc zachować w strefie wpływów CDU to ministerstwo, kanclerz powierzyła je wyrazistej postaci i doświadczonemu politykowi.
Roszady ministerialne związane z powołaniem nowego rządu mogą przysporzyć koalicji problemów na gruncie politycznych ambicji. Jednak Merkel jako doświadczony polityk wie, iż drogą by pokonywać owe wewnętrzne sprzeczności jest mozolne szukanie kompromisów. A w tym niemiecka kanclerz sprawdza się znakomicie.
Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.
|