Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Marcin Kaczmarski: Troje na huśtawce Drukuj Email
( 0 głosów)




Marcin Kaczmarski, Polska Zbrojna   
10.11.2009.

Sample Image

Rosja nie chce pomóc USA nakłonić Iran do rezygnacji z programu nuklearnego.
REKLAMA

Kiedy administracja Baracka Obamy proklamowała politykę „resetu” w stosunkach z Rosją, najważniejszym jej uzasadnieniem była chęć uzyskania poparcia Moskwy w kwestii irańskiej. Waszyngton uznał skłonienie Iranu do rezygnacji z programu nuklearnego za jeden z priorytetów polityki zagranicznej. Dalsze kroki USA, w tym rezygnacja z rozmieszczenia tarczy przeciwrakietowej w Polsce i Czechach, również były interpretowane w kontekście relacji w trójkącie USA–Rosja–Iran. Nie pomogły zapewnienia ze strony Białego Domu, że decyzja o zmianie planów w sferze obrony przeciwrakietowej nie miała związku ze sprzeciwem Moskwy.

Wrześniowa wizyta prezydenta Dmitrija Miedwiediewa w USA (przy okazji udziału w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ) przyniosła administracji nadzieję na zmianę rosyjskiego stanowiska. Miedwiediew kilkakrotnie odniósł się do kwestii irańskiego kryzysu nuklearnego, sugerując gotowość Kremla do poparcia kolejnych sankcji w przypadku braku rezultatów negocjacji między Teheranem a społecznością międzynarodową.

Październikowa wizyta sekretarz stanu Hillary Clinton w Moskwie miała potwierdzić te wstępne rosyjskie deklaracje i zagwarantować udział Rosji w wywieraniu presji na Iran. Jednak wbrew oczekiwaniom amerykańskiej administracji, strona rosyjska nie zmieniła dotychczasowego podejścia do kwestii irańskiej, negując konieczność rozpatrywania dalszych sankcji wobec Teheranu.

Nadzieje amerykańskie w dużej mierze wynikały z życzeniowego odczytywania wypowiedzi rosyjskich polityków. Wrześniowe deklaracje prezydenta Rosji nie przesądzały bynajmniej, czy Moskwa zdecyduje się poprzeć sankcje istotnie zwiększające presję na Iran. Dmitrij Miedwiediew przedstawiał je jako ostateczność, w przypadku, gdyby Teheran w ogóle nie współpracował ze wspólnotą międzynarodową w negocjacjach dotyczących programu nuklearnego. W praktyce oznaczało to, że każdy gest irański w kierunku rozwiązania kryzysu Rosja wykorzysta jako powód do sprzeciwu wobec sankcji. Tak też stało się po podjęciu przez Iran rozmów z państwami „szóstki” (stali członkowie Rady Bezpieczeństwa i Niemcy). Moskwa uznała wtedy, że w przypadku powrotu do negocjacji wszelkie rozmowy o sankcjach są kontrproduktywne. W dalszej perspektywie należy oczekiwać kontynuacji podobnych rozgrywek polityczno-dyplomatycznych. Chociaż Iran wstępnie wyraził zgodę na odesłanie wzbogaconego paliwa nuklearnego do Rosji (w zamian dostanie paliwo wzbogacane w FR, którego nie da się użyć do celów militarnych), należy wątpić, aby na trwałe zrezygnował z ambicji zostania mocarstwem nuklearnym.

Ewentualny kompromis będzie raczej próbą odwleczenia w czasie i rozmycia presji międzynarodowej, tak jak stało się to już kilka lat temu. Stawką w relacjach irańsko-amerykańskich nie jest bowiem sama broń nuklearna, ale przyznanie przez USA Teheranowi znaczącej roli na Bliskim Wschodzie. Pogodzenie się Waszyngtonu z opanowaniem przez Iran technologii pełnego cyklu nuklearnego (co dałoby mu praktyczną możliwość wyprodukowania bomby, w zależności od decyzji politycznej) równałoby się rezygnacji z hegemonicznej pozycji w regionie.

W takim kontekście rola Rosji pozostaje marginalna. Nie jest ona w stanie skłonić Iranu do rezygnacji z broni nuklearnej, ponieważ Moskwa ani nie cieszy się zaufaniem Teheranu (mimo zacieśniającej się współpracy), ani nie ma narzędzi umożliwiających jej wywarcie nań presji. Poza tym Kreml nie jest zainteresowany trwałym rozwiązaniem problemu irańskiego – napięcie między Iranem a Zachodem
wiąże politycznie ten ostatni, podnosi relatywną wagę Rosji dla obu stron oraz eliminuje poważnego konkurenta z rynku energetycznego.

Ewentualna gotowość do poparcia sankcji jest wygodnym instrumentem: może posłużyć jako element wsparcia korzystnej dla Moskwy polityki Baracka Obamy i stanowi sygnał ostrzegawczy pod adresem Teheranu, którego działania w Azji Centralnej (a zwłaszcza intensyfikacja współpracy energetycznej z Turkmenistanem) bywają sprzeczne z rosyjskimi interesami.

Artykuł ukazał się w Polska Zbrojna . Przedruk za zgodą Redakcji.
 
Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.
Drukuj Email
 
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny