Polityczna burza w Berlinie
Zarzuty pod adresem ministra wysunęła opozycja po tym jak dziennik Bild napisał o możliwych przekłamaniach Junga. Były minister obrony utrzymywał dotychczas, iż nie wiedział o cywilnych ofiarach nalotu z 4 września, w związku z tym nie informował o nich. Jak wynika z najnowszego raportu NATO, w wyniku zbombardowania dwóch cystern z rozkazu niemieckiego oficera Klainsta, zginęło około 140 osób w tym od 30 do 40 cywilów.

Jednocześnie Merkel okazała zrozumienie dla decyzji obecnego ministra obrony, Karla Theodora zu Guttenberga (CSU), który odwołał dziś ze stanowiska głównodowodzącego Bundeswehry, gen. Wolfganga Schneiderhana oraz sekretarza stanu Petera Wicherta. Byli oni pośrednio odpowiedzialni za nie informowanie społeczeństwa o cywilnych ofiarach ataku Bundeswehry w północnym Afganistanie.
Pozycja Junga w partii chrześcijańskich demokratów wydawała się niezagrożona. Uchodził za polityka lubianego i cieszącego się zaufaniem całego ugrupowania, dlatego jego dymisja jest pewnym zaskoczeniem. Kanclerz doszła jednak do wniosku, iż pozostawienie ministra pracy na stanowisku byłoby zbyt ryzykowne politycznie i narażałoby cały rząd na ostre ataki opozycji.
Nowym ministrem pracy będzie dotychczasowa minister ds. rodziny Ursula von der Leyen (CDU). Jej stanowisko obejmie trzydziestodwuletnia Kristina Köhler (CDU).
Wraz ze zmianą koalicji w Berlinie, doszło do semantycznej aczkolwiek istotnej zmiany w podejściu do zaangażowania w Afganistanie. Zu Gutenberg nazwał ostatnio warunki panujące „w niektórych częściach Afganistanu zbliżonymi do wojennych”. Dodał jednocześnie, iż może zrozumieć żołnierzy, którzy mówią, że „tutaj jest wojna”. Poprzednik Guttenberga na tym stanowisku Jung, do końca swojej kadencji podkreślał, że zaangażowanie w Afganistanie ma charakter misji stabilizacyjnej.
Określenie misji Bundeswehry jako „wojna" miałoby znaczące konsekwencje nie tylko z prawnego punktu widzenia. W niemieckiej świadomości mówiąc o wojnie wszyscy mają na myśli okres od 1939 do 1945 roku. Jednoznaczne skojarzenia z II wojną światową powodują, iż Niemcy nie chcą angażować się militarnie w działania przypominające „warunki wojenne". Jednocześnie trudno jest inaczej określić sytuację, w której od kilku lat odbywa się walka zbrojna, a ilość poległych żołnierzy stale rośnie.


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy