Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Polityczna burza w Berlinie

Polityczna burza w Berlinie


27 listopad 2009
A A A

Minister obrony narodowej RFN w poprzednim gabinecie Merkel (CDU), Franz Josef Jung (CDU), podał się dziś (27.11) do dymisji. Wczoraj został oskarżony o zatajenie informacji dotyczącej cywilnych ofiar wrześniowego ataku na cysterny w Afganistanie.
„W całej sprawie chodzi mi o rzeczowe wyjaśnienie wszystkich okoliczności tego wydarzenia” powiedział w Bundestagu w czwartek (26.11) wieczorem obecny minister pracy, Jung. Jednocześnie zapewnił, iż informował opinię publiczną „prawidłowo, na podstawie dostępnych danych”.

Zarzuty pod adresem ministra wysunęła opozycja po tym jak dziennik Bild napisał o możliwych przekłamaniach Junga. Były minister obrony utrzymywał dotychczas, iż nie wiedział o cywilnych ofiarach nalotu z 4 września, w związku z tym nie informował o nich. Jak wynika z najnowszego raportu NATO, w wyniku zbombardowania dwóch cystern z rozkazu niemieckiego oficera Klainsta, zginęło około 140 osób w tym od 30 do 40 cywilów.

Image
Franz Josef Jung, fot. (cc) Bertelsmann Stiftung, flickr
Kanclerz Merkel nie wsparła jednoznacznie swojego ministra. Podczas konferencji prasowej z sekretarzem generalnym NATO, Foghem Rasmussenem, powiedziała, iż misja w Afganistanie tylko wtedy pozyska zrozumienie społeczeństwa, gdy będzie się opierała na „pełnej transparentności” oraz „całkowitym wyjaśnieniu” trudności.

Jednocześnie Merkel okazała zrozumienie dla decyzji obecnego ministra obrony, Karla Theodora zu Guttenberga (CSU), który odwołał dziś ze stanowiska głównodowodzącego Bundeswehry, gen. Wolfganga Schneiderhana oraz sekretarza stanu Petera Wicherta. Byli oni pośrednio odpowiedzialni za nie informowanie społeczeństwa o cywilnych ofiarach ataku Bundeswehry w północnym Afganistanie.

Pozycja Junga w partii chrześcijańskich demokratów wydawała się niezagrożona. Uchodził za polityka lubianego i cieszącego się zaufaniem całego ugrupowania, dlatego jego dymisja jest pewnym zaskoczeniem. Kanclerz doszła jednak do wniosku, iż pozostawienie ministra pracy na stanowisku byłoby zbyt ryzykowne politycznie i narażałoby cały rząd na ostre ataki opozycji.

Nowym ministrem pracy będzie dotychczasowa minister ds. rodziny Ursula von der Leyen (CDU). Jej stanowisko obejmie trzydziestodwuletnia Kristina Köhler (CDU).
 
Rząd Angeli Merkel przedłużył w listopadzie misję Bundeswehry w Afganistanie o kolejny rok. Jednocześnie utrzymano mandat żołnierzy niemieckich w amerykańskiej operacji Enduring Freedom (230 żołnierzy) oraz z ramienia ONZ w misji UNIFIL (450 osób) w Libanie. Wszystkie decyzje musi zatwierdzić jeszcze Bundestag.

Wraz ze zmianą koalicji w  Berlinie, doszło do semantycznej aczkolwiek istotnej zmiany w podejściu do zaangażowania w Afganistanie. Zu Gutenberg nazwał ostatnio warunki panujące „w niektórych częściach Afganistanu zbliżonymi do wojennych”. Dodał jednocześnie, iż może zrozumieć żołnierzy, którzy mówią, że „tutaj jest wojna”. Poprzednik Guttenberga na tym stanowisku Jung, do końca swojej kadencji podkreślał, że zaangażowanie w Afganistanie ma charakter misji stabilizacyjnej.

Określenie misji Bundeswehry jako „wojna" miałoby znaczące konsekwencje nie tylko z prawnego punktu widzenia. W niemieckiej świadomości mówiąc o wojnie wszyscy mają na myśli okres od 1939 do 1945 roku. Jednoznaczne skojarzenia z II wojną światową powodują, iż Niemcy nie chcą angażować się militarnie w działania przypominające „warunki wojenne". Jednocześnie trudno jest inaczej określić sytuację, w której od kilku lat odbywa się walka zbrojna, a ilość poległych żołnierzy stale rośnie.   
 
Na podstawie: faz.de, sueddeutsche.de, spiegel.de, zeit.de