Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Marcin R. Kiepas: Dubai World Story Drukuj Email
( 1 głos)




Marcin R. Kiepas, X-Trade Brokers DM S.A.   
27.11.2009.

 Sample Image

Wieści o problemach Dubai World ze spłatą obligacji przypomniały inwestorom o kłopotach z jakimi boryka się światowa gospodarka. Czy to przypomnienie może stać się pretekstem do załamania rysowanych od marca br. trendów wzrostowych na giełdach i surowcach?

REKLAMA

Czwartek miał być spokojnym dniem na rynkach finansowych. Dniem, gdy pod nieobecność świętujących Amerykanów (Święto Dziękczynienia), trwa wyczekiwanie na ich powrót oraz wyniki Czarnego Piątku. Atmosferę spokoju zburzyły jednak wieści o problemach Dubai World ze spłatą obligacji.

Dubai World, holding kontrolowany przez rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich, poprosił wierzycieli o przedłużenie terminu spłaty obligacji o wartości 4 mld dol. (całkowite zadłużenie Dubai World sięga 59 mld dol.). Inwestorzy długo trawili tę wiadomość. Pojawiła się ona bowiem w środę wieczorem, a dopiero w czwartkowe przedpołudnie stała się podstawowym wytłumaczeniem pogorszenia klimatu inwestycyjnego na globalnych rynkach.

Doniesienia z Dubaju przypomniały inwestorom o problemach z jakimi boryka się światowa gospodarka. Czy to przypomnienie może stać się pretekstem do załamania rysowanych od marca br. trendów wzrostowych na giełdach i surowcach? Wątpliwe. Przynajmniej na tym etapie. Dopiero kolejne niepokojące wieści z Bliskiego Wschodu lub też inne impulsy niosące podobną dawkę rynkowego pesymizmu (np. słabe wyniki przedświątecznego handlu w USA), mogłyby odcisnąć trwałe piętno, prowadząc do zmiany trendów na większości rynków.

Doniesienia z Dubai World przewróciły wczoraj sytuację techniczną na wykresie EUR/USD. Po tym jak w środę para ta dynamicznie wybiła się górą z konsolidacji poniżej poziomu 1,50 dolara, dalsze wzrosty były czymś naturalnym. Ich celem był poziom 1,60 dolara. Oczywiście można było mieć wątpliwości, czy perspektywa silnego osłabienia euro wobec dolara, co musiałoby iść w parze z podobnym osłabieniem szwajcarskiego franka i jena, nie wywoła zmasowanych prób słownych i faktycznych interwencji na rynku walutowym. I byłby to wątpliwości uzasadnione, co potwierdziła wczorajsza interwencja w celu osłabienia franka. Jednak nawet przewidując taki „interwencyjny” scenariusz, nikt chyba nie zakładał zwrotu już następnego dnia.

Konsekwencje techniczne wczorajszego zwrotu EUR/USD są ogromne. Powrót w okolice 1,50 dolara z 1,5135 na zamknięcie środowych notowań, zaowocował czarną świecą na wykresie dziennym, która z poprzednią tworzy formację zasłony ciemniej chmury (formacja odwrócenia trendu). To jednoznacznie neguje wygenerowany dzień wcześniej sygnał kupna. Jednocześnie został wygenerowany silny sygnał sprzedaży, mogący dać początek dłuższej tendencji spadkowej. Dzisiejszy spadek EUR/USD do 1,4840 w godzinach porannych ten sygnał sprzedaży potwierdza.

Japońscy inwestorzy wczoraj nie zareagowali na doniesienia z Dubai World, skupiając się tylko na mocnym jenie. Dziś w nocy nadrobili zaległości.

Indeks Nikkei rozpoczął piątkową sesję od spadku o 1,3 proc. do 9257,20 pkt. Same spadki na otwarciu nie zaskoczyły. Jednak już ich umiarkowana skala tak. Mając na uwadze obserwowaną od połowy października dużą słabość tokijskiej giełdy, strach jaki w europejskich inwestorach wywołały informacje o zawieszeniu spłaty obligacji przez Dubai World, a także mający miejsce tuż przed otwarciem spadek kursu USD/JPY do 84,80 jenów, należało oczekiwać większej przeceny. Azjatyccy inwestorzy ostatecznie podzielili ten pogląd. Na zamknięciu Nikkei stracił 3,2 proc., testując poziom 9081,52 pkt. To najniższy poziom od lipca br.

W nocy z czwartku na piątek została opublikowana grupa raportów makroekonomicznych. W październiku wskaźnik CPI spadł do -2,5 proc. w skali roku z 2,2 proc. przed miesiącem, stopa bezrobocia spadła z 5,3 proc. do 5,1 proc., sprzedaż detaliczna była niższa o 0,9 proc. niż przed rokiem, o 1,6 proc. wzrosły natomiast wydatki gospodarstw domowych. Dane te nie miały żadnego wpływu na decyzje inwestorów. Podobnego wpływu nie będą mieć również publikowane dziś indeksy nastrojów z Eurolandu oraz szwajcarski indeks KOF.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Gospodarka:  Giełdy   Waluty  
Miasta:  Dubaj  
Panstwa:  Zjednoczone Emiraty Arabskie  
Surowce:  Surowce  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Wartość chińskiego eksportu spadła w styczniu, był to pierwszy spadek eksportu od ponad dwóch lat.  Wzbudziło to obawy chińskiego rządu co do wpływu globalnego spowolnienia gospodarczego na rozwój gospodarki kraju.
więcej...
Sytuację jaką obecnie obserwujemy na rynku europejskim zarówno polityczną, jak i gospodarczą, można sprowadzić do działań, których głównym celem uzyskanie jak największych oszczędności. Poszczególne państwa, zwłaszcza te z południa Europy, podejmują reformy,...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny