Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Stanisław Sadkiewicz: Kult demokracji Drukuj Email
( 4 głosy)




Stanisław Sadkiewicz   
29.11.2009.
Zamieszanie wokół niedawnych wyborów prezydenckich w Afganistanie jest kolejnym dowodem na to, że amerykańskie próby wprowadzenia demokracji w tym kraju są nie tylko nierealne, ale także zupełnie niepotrzebne.
REKLAMA

Na liście priorytetów powinny być daleko za zapewnieniem w tym kraju choćby względnej stabilizacji, odzyskaniem kontroli nad zajętymi przez talibów prowincjami i próbami wydźwignięcia kraju z biedy i zacofania. Niestety, międzynarodowa koalicja pod przewodnictwem USA zamiast skupić się na tych zadaniach woli przy nakładzie ogromnych sił i środków organizować wybory prezydenta, którego rola ogranicza się do przyjmowania defilad wojskowych i bycia celem zamachów.

Świat Zachodu od dawna żyje w przekonaniu, że demokracja jest systemem nie tylko najdoskonalszym, ale wręcz jedynie słusznym i stanowi panaceum na wszelkie problemy - jeśli mamy demokrację to mamy i pokój, i bogactwo i powszechną szczęśliwość. Tymczasem ciąg przyczynowo skutkowy jest dokładnie odwrotny: stabilizacja, poczucie bezpieczeństwa i dobrobyt sprzyjają powstawaniu demokracji, która – co istotne – powinna wyrastać z dołu, powstawać z autentycznej społecznej potrzeby, nie zaś w wyniku decyzji obcych mocarstw. Samo zorganizowanie rytuału wrzucania kartek do urn nie przekształci wciąż żyjącego w strukturach feudalno-plemiennych narodu w społeczeństwo obywatelskie.

Czym się kończą takie próby narzucania demokracji na siłę społeczeństwom zupełnie na to nieprzygotowanym można było się wielokrotnie przekonać – choćby na przykładzie krajów byłego obozu socjalistycznego (w tym i Polski), które niemal z dnia na dzień spod komunistycznej dyktatury przeszły na systemy, które tylko przy ogromnej dozie dobrej woli można uznać za sprawnie działające demokracje. A przecież nasz kraj był w 1989 roku w sytuacji nieporównanie lepszej niż zrujnowany dekadami wojen i zamieszkany przez wiele skonfliktowanych ze sobą plemion Afganistan.

Tymczasem Stany Zjednoczone postawiły sobie za punkt honoru demokrację w Afganistanie wprowadzić - czy to z autentycznej wiary w jej magiczną moc, czy też uznając to za jedyny sposób na przekonanie do swojej obecności w tym kraju opinii publicznej, ciężko stwierdzić; ważne, że robią to w sposób najgorszy z możliwych. Podejrzenia o oszustwa wyborcze, zakwestionowanie wyniku wyborów przez obserwatorów ONZ-u i w końcu rezygnacja z kandydowania Abdullaha Abdullaha – wszystko to sprawia wrażenie, że Stany Zjednoczone są jak najbardziej za demokracją i wolnością wyboru, jednakże pod warunkiem, że wygrywają politycy dla nich wygodni. Ciekawe, co by się stało, gdyby naród afgański – czysto teoretycznie, bo nikt mu nigdy możliwości takiego wyboru nie da – opowiedział się za przywróceniem szariatu lub powrotem talibów do władzy?

Wszystko to jest o tyle dziwne, że Stany Zjednoczone mają w swojej historii doświadczenie, z którego mogłyby korzystać również w sprawie Afganistanu; doświadczenie w przekształceniu zacofanego, zrujnowanego wojną i przez stulecia autokratycznie rządzonego kraju w państwo demokratyczne i prawdziwego gospodarczego tygrysa. I obeszło się bez żadnych zabaw we wprowadzanie demokracji na siłę; US Army stała tylko na straży niepodległości i stabilizacji kraju, demokracja przyszła później wraz z rozwojem gospodarki.

Mowa tu oczywiście o Korei Południowej. Proces narodzin demokracji w tym kraju trwał ponad trzydzieści lat - od zakończenia wojny koreańskiej do późnych lat 80. Przez ten czas Korea Południowa nie była może wzorem wolności i praworządności, ale wystarczy zerknąć na jej północnego sąsiada, by przekonać się o ile mogło być gorzej i że strategia wybrana przez USA była z pewnością jedną z najlepszych.

Czemu nie zastosowano tej samej strategii w Afganistanie, ciężko stwierdzić; być może zadecydował tu ów irracjonalny, bałwochwalczy kult demokracji, tak żywy w świecie Zachodu. Wydaje się jednak rozsądne, by przed organizowaniem wyborów zagwarantować, by nikt biorącym w nich udział obywatelom nie odrąbywał rąk, co było standardową karą nałożoną przez talibów na tych, którzy odważyli się pójść do urn. Bez tego demokracja afgańska nadal będzie tylko zasłoną dymną dla amerykańskich działań w tym kraju.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:
  
Panstwa:  Afganistan - Islamska Republika Afganistanu  
Podzielam pogląd, że Zachód tkwi w objęciach kultu demokracji. Polityce w Afganistanie przyświeca pochodnia uniwersalizmu ignorująca wszelkie różnice, które szczególnie po 1990 roku zaczęły grać pierwsze skrzypce. Fragmentaryczność dzisiejszego świata wymaga nowych sposobów myślenia i jeśli politycy przymkną na to oczy, ich utopia będzie trwać.
Michał Cyran, 2009/11/29 02:14
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Zniesienie opłat, oraz otwarcie konsulatu RP w Doniecku - o planowanych na ten rok działaniach polskiego MSZ poinformował minister Radosław Sikorski podczas wizyty w Kijowie.
więcej...
Wartość chińskiego eksportu spadła w styczniu, był to pierwszy spadek eksportu od ponad dwóch lat.  Wzbudziło to obawy chińskiego rządu co do wpływu globalnego spowolnienia gospodarczego na rozwój gospodarki kraju.
więcej...
Sytuację jaką obecnie obserwujemy na rynku europejskim zarówno polityczną, jak i gospodarczą, można sprowadzić do działań, których głównym celem uzyskanie jak największych oszczędności. Poszczególne państwa, zwłaszcza te z południa Europy, podejmują reformy,...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny