Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Michał Cyran: Czy Rumuni przekupią Mikołaja? Drukuj Email
( 0 głosów)




Michał Cyran   
06.12.2009.

Co Mikołaj przyniesie Rumunom w niedzielnej, drugiej turze wyborów prezydenckich? Nową przyszłość czy kolejną rózgę? Samo głosowanie to kropla w oceanie potrzeb. Zresztą nie tylko rumuńskich.

REKLAMA

Tradycja mówi, że rózga jest dla niegrzecznych, a rzeczywistość pokazuje, że do tej grupy coraz częściej lgną zarówno Rumuni jak i Bułgarzy. Ale cóż to znaczy być niegrzecznym? W przypadku nowych członków Unii - AD 2007, może to być na przykład problem, z którym przestaje sobie radzić nawet OLAF (unijny organ ds. zwalczania oszust finansowych). Korupcja, bo o nią chodzi, stanowi trudne dziedzictwo, w które uwikłany jest nie tylko aparat państwowy, ale i całe społeczeństwo. Dwie bałkańskie siostry są w Unii już prawie trzy lata, jednak nadal wydaje się, że egzystują w niej tylko jedną nogą, wciąż zerkając w stronę praktyk dawnego ustroju.

Rumuńskie wybory mogą stać się jedynie kolejnym punktem skłaniającym do refleksji. Do zastanowienia nie nad zmianą władzy, która sama w sobie raczej nie wybrukuje drogi, ale nad wybojami na tej drodze. Jednym z nich jest właśnie korupcja, powodująca erozję wszelkiego zaufania społecznego i paląca każdy most rzucony w stronę współpracy unijnej. Bruksela sama czuje się zmieszana. Co może jeszcze zrobić? Obcina miliony euro subwencji, jeszcze więcej zamraża licząc, że może to zmotywuje bałkańskie rządy do podjęcia działań. Ostatecznie chowa swoje nadzieje między bajki kolejny raz zastanawiając się nad słusznością decyzji zrealizowanej w roku 2007. Jak to się stało, że rondel na unijne dotacje tak szybko zmienił się w durszlak?

Bardzo szybko pojawia się szereg przyczyn. Procesy legislacyjne, podczas których rodzą się pomysły pozostawiania celowych luk w prawie to chleb powszedni. Takie wyręby w jego strukturze mają ułatwić życie pewnym przedsiębiorcom i tak już wyjątkowo wyspecjalizowanym w slalomie pomiędzy paragrafami. Ich egzystencji sprzyjają też dość bliskie kontakty ze światem polityki i mafii. O publicznym dostępie do informacji dotyczących decyzji rządu mogą zapomnieć „niewtajemniczeni”. Infiltracja polityków to zadanie dla organizacji przestępczych, wylęgarni tak zwanych przedsiębiorców. Co ciekawe, cały ten spektakl odbywa się w ramach społecznego przyzwolenia, które skutecznie utrwala solidarność mafijno-biznesową. „Góra” trzęsie kabzą, a „dół” uczestniczy biernie w tej polityce pozbawiony nadziei na zmianę systemu, ale nie na zmianę swojego położenia w nim. Godząc się na status quo, tkwi się równocześnie w marzeniach, że „jeśli tylko poznam kogo trzeba też będę plądrował sakwę”. Deficyt demokratycznej tradycji i postępująca atomizacja Rumunii i Bułgarii na pewno sprzyja takiej postawie. Trzeba pamiętać o tych czynnikach, kiedy wprowadza się kolejne regulacje prawne, ignorując przy tym pewne cechy społeczeństw rozwianych po obu krajach.

Pozostaje jeszcze wisienka na tym torcie. Kto może być łącznikiem pomiędzy pozostawionym sobie ludem a polityczną elitą bałkańskiej ziemi? W tę niszę idealnie wpisuje się prawosławny Kościół. Jego zależność od państwa implikuje współpracę i potrzebę pilnego strzeżenia wspólnego terytorium. Cóż zatem? Duchowieństwo dalekie jest od demaskowania nieuczciwości rządu i przymyka oczy na kolejne przecieki, a wykorzystując swój autorytet społeczny często zabiera głos w sprawach wagi państwowej.

Przekupstwo to podstawowa drzazga w oczach bałkańskich sióstr. Głowę nad tym problemem łamie sobie nie tylko Bruksela, ale i lokalne media, które coraz bardziej sceptycznie odnoszą się zarówno wobec rumuńskich kandydatów, jak i poczynań wybranego niedawno na stanowisko premiera Bułgarii, Bojko Borysova. Najlepszym mikołajowym prezentem dla obu krajów byłaby oddolna siła popychająca ludzi do zmiany.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Panstwa:  Rumunia   Bułgaria  
Inne:  Wybory   Korupcja  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny