|
IAR
|
|
13.12.2009. |
|
W hiszpańskiej Katalonii mieszkańcy 166 miast i wsi mają dzisiaj okazję wypowiedzieć się na temat niepodległości prowincji REKLAMA
Referendum nie ma mocy prawnej - jego organizatorem nie jest administracja państwowa, tylko organizacje społeczne. Wczoraj konsultację zorganizowała najmniejsza katalońska wieś San Jaume. Na 21 mieszkańców uprawnionych do głosowania, głosowało 19, z czego 18 opowiedziało się za niepodległością Katalonii. Pierwsze referenum, we wrześniu, zorganizowało kilkustysięczne Arenys del Munt. Uczestniczyła w nim ponad połowa uprawnionych do głosowania, z których prawie 90 procent opowiedziało się za uniezależnieniem prowincji od Hiszpanii. Dzisiaj wypowiedzą się mieszkańcy gmin rządzonych przez ugrupowania nacjonalistyczne i republikańskie. Od referendum odcięli się socjaliści i prawicowi ludowcy. Na lokale wyborcze zamieniono sklepy, szkoły, centra kultury, a nawet kościoły i domy parafialne, bo w wielu miastach kler poparł niepodległościowe zakusy Katalończyków.
W niektórych powiatach do głosowania dopuszczono równiez imigrantów spoza Unii Europejskiej. Organizatorzy spodziewają się 50-procentowej frekwencji i zapowiadają kolejne referenda, między innymi w kwietniu w stolicy Katalonii, Barcelonie. |
|
|