|
Jemen nie chce amerykańskich żołnierzy |
|
|
|
Magdalena Górnicka
|
|
06.01.2010. |
|
Minister spraw zagranicznych Jemenu sprzeciwił się "bezpośredniej interwencji" Stanów Zjednoczonych w walce z terrorystami ukrywającymi się na terytorium tego kraju. REKLAMA
Abu Bakr al-Qirbi powiedział w wywiadzie dla Associated Press, że "to bardzo delikatna kwestia, jeśli mówimy o obcych wojskach, które miałyby przybyć na jemeńskie terytorium".
Amerykańscy wojskowi są już w Jemenie - ale tylko jako szkoleniowcy tamtejszych sił porządkowych. Zwiększonej liczbie trenerów z USA, jemeński rząd daje zielone światło.
Abu Bakr al-Qirbi stwierdził, że "bezpośrednia interwencja wojsk USA bardzo skomplikowałaby sprawy".
Waszyngton, który po wczorajszych spotkaniach prezydenta Obamy z doradcami ds. bezpieczeństwa i polityki zagranicznej, zadeklarował "rozszerzenie operacji zwalczania terroru także na Jemen". Rząd Baracka Obamy nie ma zamiaru wysyłać jednak wojsk na bezpośrednie interwencje.
|
|
|