Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Maciej Konarski: Ofensywa Tet - czyli jak przegrywa się współczesne wojny Drukuj Email
( 7 głosów)




Maciej Konarski   
18.01.2010.
Swego czasu USA wycofały się z Wietnamu nie w wyniku militarnych porażek, lecz z powodu przegranej na ekranach telewizorów. Siłom NATO grozi dziś w Afganistanie dokładnie to samo.
REKLAMA

Świat zelektryzowały w poniedziałek informacje o zuchwałym ataku afgańskich talibów na centrum Kabulu. Oddział zamachowców-samobójców dotarł na odległość 45 metrów od bram pałacu prezydenckiego, paraliżując na wiele godzin całe miasto. Obiektem ataku stały się również gmachy banku centralnego i ministerstwa sprawiedliwości oraz pięciogwiazdkowy hotel „Serena”. Nie przez przypadek uderzenie talibów rozpoczęło się niemal dokładnie w tym samym czasie, gdy prezydent Hamid Karzaj zaprzysięgał nowych członków swojego rządu. Napastników udało się w końcu odeprzeć po ponad pięciogodzinnej walce.

„Zuchwały atak”, „spektakularne uderzenie” (NYTimes), czy wreszcie moje ulubione: „przez pięć godzin Kabul był w rękach talibów” (Gazeta Wyborcza) – media bez wątpienia wiedziały jak zrobić użytek z tak pięknego newsa. I zresztą o nic więcej talibom nie chodziło. Bo przecież trudno oczekiwać, że 20 zamachowców zdoła osiągnąć jakiś istotny z wojskowego punktu widzenia sukces w centrum silnie umocnionego miasta. W świat kolejny raz poszedł jednak sygnał – talibowie rosną w siłę, a wojska NATO w coraz mniejszym stopniu kontrolują sytuację w Afganistanie.

Dzisiejsze starcia w Kabulu od razu nasunęły mi na myśl analogię z „Ofensywą Tet”, którą w 1968 roku komunistyczny Wietkong przeprowadził w ówczesnym Wietnamie Południowym. Komuniści postanowili wówczas porzucić żmudną walkę partyzancką i uderzyli na amerykańskie bazy na terenie niemal całego kraju. Powstanie wybuchło nawet stolicy Wietnamu Południowego, Sajgonie, gdzie zaatakowano m.in. pałac prezydencki, ambasadę USA i siedzibę telewizji. Przyjęcie otwartej walki z świetnie uzbrojonymi Amerykanami zakończyło się jednak dla komunistów w jedyny możliwy sposób – okupioną ciężkimi stratami porażką. Militarna siła Wietkongu została znacząco zredukowana, a szereg historyków przyznaje dziś, że USA miały wówczas szansę przechylić losy wojny na swoją korzyść.

Bitwa, którą Amerykanie zwyciężyli militarnie została jednak sromotnie przegrana na łamach gazet i na ekranach telewizorów. Wieści o ciężkich klęskach poniesionych przez Wietkong nie przebiły się do świadomości opinii publicznej. Przebiły się natomiast inne obrazy – oblężona ambasada USA w Sajgonie, południowowietnamski oficer mordujący bezbronnego jeńca, dawna stolica Wietnamu, Huế, zajęta przez komunistów i zrujnowana amerykańskimi nalotami (o krwawej rozprawie jakiej komuniści dokonali w tym mieście z „wrogami klasowymi” już się nie pisało, ale to inna historia). W rezultacie prezydent Lyndon B. Johnson zrezygnował z ubiegania się o reelekcję, ruch antywojenny w USA znacząco przybrał na sile, a cztery lata później Waszyngton wycofał swoich żołnierzy z Wietnamu.

Rzecz jasna zdaję sobie sprawę, że ta analogia nie jest trafiona w 100 procentach. Talibowie nie podjęli (jeszcze?) tak wielkiej ofensywy jak wietnamscy komuniści i nie są bynajmniej aż tak osłabieni jak Wietkong po klęsce w 1968 r. Na zwycięstwo militarne w otwartej walce z siłami NATO nie mieli i nie mają jednak szans. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że w porównaniu z wojskami sowieckimi w latach 80. oddziały ISAF wciąż radzą sobie nienajgorzej. Jedyną szansą talibów jest więc tak naprawdę zmęczenie Zachodu długotrwałą wojną. Tymczasem opierając się na relacjach prasowych przeciętny odbiorca na Zachodzie ma prawo dojść dziś do jednego wniosku – „przegrywamy tę wojnę”.

Czy to przekonanie przełoży się na rzeczywistą klęskę? Całkiem niewykluczone.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.
Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Gospodarka:  Media  
Narody:  Talibowie  
Panstwa:  Afganistan - Islamska Republika Afganistanu  
w okresie wojny wietnamskiej obywatele mieli szanse zobaczyć jak naprawdę wygląda wojna, ponieważ media miały swobodę w opisywaniu wydarzeń i publikacji zdjęć. Dzis niestety nie mamy tej szansy. Od wojny w Zatoce w ’91, obowiązuje surowa cenzura zwłaszcza jesli chodzi o zdjecia; pokazuje nam się fałszywy obraz wojny, jako „wojny bez krwi”; od czasów Wietnamu jesteśmy po prostu znacznie bardziej manipulowani.
Mar, 2010/02/13 12:00
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Kancelaria Premiera zaprzecza informacjom opublikowanym w niedzielnym wydaniu La Repubblica. Zgodnie z doniesieniami dziennika, podczas nieoficjalnego spotkania Mario Montiego z przedstawicielką związków zawodowych Susanną Camusso, przełamany został impas w rozmowach nad planowaną reformą...
więcej...
Nie bez przyczyny Zbigniew Brzeziński w swej „Wielkiej szachownicy” obok Niemiec, Francji i Rosji umieścił właśnie Chiny i Indie jako państwa prowadzące wielowymiarową politykę. Chiński tygrys i indyjski słoń śmiało wyrażają swoje cele. Czy możliwa jest zatem współpraca między...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny