Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Giełdy: Silne spadki w Europie i Azji


26 styczeń 2010
A A A

 Sample Image

Choć wczorajsza sesja w USA zakończyła się wzrostami głównych indeksów, odreagowanie wydaje się jednak bardzo niewielkie, biorąc pod uwagę skalę poprzedzających go trzydniowych spadków. Wskazuje to na możliwość kontynuacji spadków w kolejnych dniach i silniejszej korekty trwających od marca 2009 wzrostów.

Negatywnie o nastrojach na giełdach świadczy fakt, iż w czasie dzisiejszej sesji azjatyckiej indeksy zniżkowały, pomimo pozytywnego zamknięcia giełd na Wall Street. Tu wciąż obecne są echa ostatnich zapowiedzi B. Obamy, dotyczących wprowadzenia restrykcji w amerykańskim sektorze bankowym. Dodatkowo pesymizm wsparły doniesienia, iż spora część banków chińskich wprowadziła wżycie wymagania rezerwowe narzucone wcześniej przez bank centralny. W efekcie w Azji traciły gównie notowania spółek eksporterów. Główny indeks regionu tokijski Nikkei 225 zniżkował na dzisiejszym zamknięciu o 1,78%, Shanghai Composite natomiast zamknął się ze stratą na poziomie 2,42%.

Zdecydowane spadki dominują dziś również w Europie – na wartości tracą głównie walory spółek energetycznych oraz banków. Nastrojów nie zdołał poprawić nieco lepszy od oczekiwań odczyt indeksu nastrojów Ifo z Niemiec – wyniósł on w styczniu 95,8 pkt, co oznacza umiarkowany wzrost w porównaniu z grudniem (94,6 pkt), prognozowano natomiast wynik na poziomie 95,1 pkt. Biorąc pod uwagę fakt, iż w pierwszej połowie sesji straty większości indeksów sięgają 1-2%, należy spodziewać się raczej słabego końca notowań na Starym Kontynencie.

Wczorajsze notowania na Wall Street zakończyły się w niewielką zwyżką głównych indeksów. Dow Jones zyskał na zamknięciu 0,23%, S&P 500 zyskał 0,46%, a technologiczny Nasdaq wzrósł o 0,25%. Była to pierwsza sesja, która zdołała zamknąć się z pozytywnym wynikiem po trzech kolejnych pod znakiem silnych spadków. Wzrosty wspierała m.in. informacja, iż Senat USA zapewnił prezydenta Baracka Obamę, iż poprze kandydaturę Bena Beranake na kolejną kadencję szefa Fed. Nastroje w USA wsparła też pośrednio udana aukcja obligacji greckich, która zasugerowała, iż apetyt na ryzyko wśród inwestorów wciąż utrzymuje się na niezłym poziomie. Sentyment osłabiły natomiast jedyne dane, jakie napłynęły wczoraj na rynek z USA – sprzedaż domów na rynku wtórnym spadła w grudniu bardziej niż oczekiwano – do 5,45 mln z 6,54 mln, prognozowano natomiast wynik na poziomie 5,9 mln.