W Londynie trwa konferencja na temat Jemenu
-
IAR
W Londynie trwa światowy szczyt w sprawie ustabilizowania sytuacji w Jemenie. Przedstawiciele 21 państw chcą przedyskutować problem zagrożenia ze strony działających tam muzułmańskich terrorystów i opracować plan wsparcia dla nękanego biedą kraju.
Dzisiejsze spotkanie zorganizował brytyjski premier Gordon Brown. Rząd Wielkiej Brytanii chce w ten sposób pomóc władzom Jemenu w walce z terroryzmem.
Informacje o działalności Al Kaidy na terenie Jemenu od wielu tygodni goszczą w międzynarodowych mediach. Ale o jednym z najbiedniejszych krajów arabskich głośno zrobiło się pod koniec ubiegłego roku. Okazało się wtedy, że nigeryjski zamachowiec, który w Wigilię chciał wysadzić się w samolocie linii Delta Airlines, przeszedł szkolenie w Jemenie. Gordon Brown ogłosił wówczas, że Londyn zorganizuje międzynarodową konferencję na temat pomocy dla Jemenu.
W spotkaniu uczestniczy premier Jemenu Ali Mudżawar oraz przedstawiciele krajów z Europy, Azji i Afryki. Do Londynu przyjeżdża silna delegacja państw arabskich pod przewodnictwem Egiptu. Domagają się one konkretnych deklaracji społeczności międzynarodowej dla jemeńskiego rządu, który próbuje walczyć z terrorystami z Al Kaidy oraz rebeliantami z północy kraju.
W dokumencie końcowym szczytu, do którego dotarła agencja AFP, podkreślono, że wyzwania, przed którymi stoi Jemen, zagrażają stabilności tego kraju i całego regionu. Rząd Jemenu uznał, że kraj potrzebuje reform politycznych i gospodarczych.
Podsekretarz stanu w brytyjskim resorcie spraw zagranicznych, Ivan Levis powiedział, że pomoc dla rządu Jemenu jest równie ważna dla ustabilizowania sytuacji w tym kraju, jak i na świecie. Polityk dodał, że Jemen nie jest państwem upadłym, ale bardzo kruchym.


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy