Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Wielka Brytania chce zmienić statuty MTK


31 styczeń 2010
A A A

Wielka Brytania stara się wpłynąć na rokowania w sprawie zmiany statutów Międzynarodowego Trybunału Karnego
ImageJak pisze londyńska gazeta "The Sunday Telegraph", chodzi o zablokowanie ścigania byłego premiera, Tony'ego Blaira.

Powstały 8 lat temu Trybunał ściga trzy kategorie zbrodni: wojenne, ludobójstwa i przeciwko ludzkości. Teoretycznie także czwartą - zbrodnię agresji - ale Trybunał nie dysponuje globalnymi ramami prawnymi, które umożliwiałyby ściganie, sądzenie i karanie za nią przywódców państwowych. Tą sprawą zajmie się międzynarodowa konferencja w stolicy Ugandy, Kampali. Według "Sunday Telegraph", wiele z 70 państw popierających stworzenie nowych przepisów z satysfakcją ujrzałoby na ławie oskarżonych byłego amerykańskiego prezydenta George'a Busha i byłego brytyjskiego premiera Blaira. Państwa te uważają za bezprawną agresję inwazję Iraku bez wyraźnej zgody ONZ.

O ile Bush może spać spokojnie, bo Waszyngton nie ratyfikował powołania Trybunału, o tyle Blair może mieć powody do obaw. Wielka Brytania nie tylko Trybunał uznaje, ale była w gronie jego pomysłodawców. Przed konferencją w Kampali, brytyjskie MSZ zabiega więc o wykluczenie spraw sięgających wstecz i obwarowanie ścigania przywódców państwowych zgodą Rady Bezpieczeństwa ONZ, gdzie Londyn dysponuje wetem.