Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Daleki Wschód Afganistan: Żołnierze NATO przygotowują się do ofensywy

Afganistan: Żołnierze NATO przygotowują się do ofensywy


08 luty 2010
A A A

Kilka tysięcy amerykańskich i brytyjskich żołnierzy przygotowuje się do wielkiej wojskowej ofensywy w południowym Afganistanie.
ImageWedług zapowiedzi NATO, w ciągu kilku dni ma się rozpocząć akcja przeciwko rebeliantom w prowincji Helmand. NATO-wscy i afgańscy żołnierze będą chcieli odbić z rąk bojowników miasto Mardża. Ma to być jedna z największych operacji wojskowych od czasu rozpoczęcia w 2001 roku wojny w Afganistanie.

Szczegóły operacji nie są na razie znane. Brytyjski sekretarz obrony Bob Ainsworth podkreślił w rozmowie z BBC, że NATO ujawniło informację o planowanej ofensywie, aby dać czas na ucieczkę cywilów z tego rejonu. "Tu nie chodzi o zabijanie ludzi, bo tej wojny nie wygra się zabijając talibów. Będzie ją można wygrać jedynie poprzez umysły Afgańczyków. Musimy zatem oddzielić ich od rebeliantów i zapewnić im bezpieczeństwo" - dodał.

W samym tylko mieście Mardża mieszka około 100 tysięcy osób. Część opuściła już domy, ale niektórzy mieszkańcy wciąż pozostają na terenach na których mają toczyć się walki, bo obawiają się o swój dobytek. Tymczasem talibowie poprzez jednego ze swoich rzeczników oświadczyli, że są gotowi walczyć do ostatniego bojownika.