Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Partnerstwo Wschodnie na Kaukazie Południowym - potencjał a rzeczywistość Drukuj Email
( 2 głosy)




Joanna Dziuba   
09.02.2010.

Program Unii Europejskiej – Partnerstwo Wschodnie – chociaż formalnie objął trzy kraje Południowego Kaukazu, nie jest ani nie będzie realizowany w podobnym stopniu w Gruzji, Armenii i Azerbejdżanie, zarówno z uwagi na priorytety polityki zagranicznej i wewnętrznej  tych krajów, jak i różne znaczenie poszczególnych dla Brukseli.

REKLAMA

Analizując potencjał Partnerstwa Wschodniego i jego znaczenie dla Kaukazu Południowego oraz istotę tego regionu dla Unii Europejskiej ocenianego przez pryzmat nowego programu wschodniego, można odnieść się do poprzednich programów Brukseli – Europejskiej Polityki Sąsiedztwa (podstawy i programu nadrzędnego UE w zakresie współpracy z sąsiadami) oraz Synergii Czarnomorskiej. W tym kontekście zauważa się pewne tendencje, które z dużym prawdopodobieństwem będą obecne także w przypadku Partnerstwa Wschodniego. Po pierwsze, współpracą z Unią zainteresowana jest przede wszystkim Gruzja, gdyż wynika to z prozachodniego nastawienia obecnej elity rządzącej w Tbilisi. Co więcej, również w ramach ENP oraz Synergii to ten kraj stał się największym beneficjentem Brukseli w regionie. Głównie odnosi się to do (w okresie 2004-2008) zamrożonych konfliktów w Abchazji (która przez morze graniczy z UE) i Południowej Osetii, gdzie przed sierpniem 2008 roku realizowano wiele programów mających na celu zarówno poprawę życia lokalnej ludności jak i rozwiązanie konfliktów. Podobnie po wojnie z Rosją, Gruzja stała się beneficjentem dużej pomocy, głównie finansowej, ze strony Brukseli oraz państw członkowskich. Armenia i Azerbejdżan mniej euforycznie podchodzą do programów unijnych z uwagi na próbę zachowania balansu w swojej polityce. Jednak należy zaznaczyć, że o ile w przypadku Erywania odnosi się to do równowagi politycznej, zaś kwestie ekonomiczne znajdują się na drugim planie, to w przypadku Baku można zauważyć czystą kalkulację ekonomiczną (z uwagi na zasoby surowców energetycznych), w mniejszym stopniu uzależnioną od retoryki prozachodniej czy prorosyjskiej (jak to ma miejsce w przypadku Tbilisi).

Ciekawą kwestią, którą warto poddać analizie, jest zainteresowanie Unii poszczególnymi krajami Południowego Kaukazu. Kierując się zasadą warunkowości, najwyższy stopień zaangażowania Brukseli jest zauważalny oczywiście w Gruzji. Taki stan związany jest dodatkowo z faktem graniczenia przez morze tego kraju z UE. Jak wspomniano wcześniej, część wybrzeża gruzińskiego wchodzi w skład Abchazji, de facto niezależnego tworu. Tym samym Bruksela zmuszona jest do zaktywizowania swoich działań w Gruzji, także w kwestii rozwiązania konfliktów, co bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo wewnętrzne Wspólnoty. Dzięki stopniowo przeprowadzanym od 2004 roku reformom, kraj ten zbliżył się (w porównaniu z innymi państwami regionu) do wymagań stawianych przez Brukselę, dzięki czemu możliwym staje się przeprowadzanie rozmów dotyczących m.in. zniesienia ograniczeń wizowych czy handlowych między podmiotami. Takie rozmowy nie są zaś przewidziane w przypadku Armenii czy Azerbejdżanu z uwagi na mniejszy poziom reform wymaganych przez Unię (zapisanych w Porozumieniu o Partnerstwie i Współpracy oraz Planach Działania ENP). Tym samym trudno mówić o równoległym wypełnianiu kolejnych założeń Partnerstwa na linii Bruksela – Tbilisi, Baku czy Erywań. Ponadto, wydaje się mało prawdopodobnym zrównanie poziomu zaangażowania trzech państw w Partnerstwo czy jakikolwiek inny program wschodni Unii, nawet w momencie kryzysów gospodarczych w Armenii czy Azerbejdżanie. Załamanie gospodarki (2007/2008) w pierwszym z nich pokazało Erywaniowi, że w momencie problemów ekonomicznych można w zdecydowanie większym stopniu liczyć na pomoc ze strony Moskwy niż Brukseli. Co więcej, już od początku obecnej dekady (2002/2003), kiedy Kaukaz Południowy stał się elementem polityki zagranicznej Unii, przede wszystkim opierało się to na kwestiach energetycznych, zaś głównym motorem objęcia Kaukazu ENP była rewolucja róż w Gruzji. Takie podejście wynika głównie z odległości granic Armenii i Azerbejdżanu oraz chęci większego zaangażowania w krajach bezpośrednio sąsiadujących z Unią, co wydaje się być w pełni zrozumiałym przy prowadzeniu pragmatycznej polityki.

Odnosząc się do drugiego wymiaru Partnerstwa Wschodniego – poziomu regionalnego – także trudno oczekiwać wymiernych sukcesów. Wprawdzie liczba krajów została zdecydowanie okrojona, w odróżnieniu od Synergii Czarnomorskiej (w której miały uczestniczyć państwa Morza Czarnego, Południowego Kaukazu oraz Grecja), jednak ich odmienne podejście do kwestii współpracy stanowi zdecydowane utrudnienie. Zaś podstawowym problemem współpracy państw Kaukazu Południowego jest konflikt o Górny Karabach, który w odróżnieniu od separatyzmu w Gruzji antagonizuje dwóch sąsiadów o zbliżonych potencjałach. Unia Europejska nie jest w stanie, zachowując pozytywne relacje z oboma państwami, rozwiązać trwającego w obecnym stanie prawie dwie dekady sporu terytorialnego. Co więcej, można odnieść wrażenie, że podjęcie takiej próby nie leży w jej zamiarach. Sztandarowym projektem regionalnym Unii, podnoszonym przy praktycznie każdej okazji przez polityków i analityków, jest idea zbudowania rurociągu NABUCCO, w którym potencjalnie miałyby uczestniczyć kraje regionu. Trudno jednak nie być sceptycznym w tym zakresie z uwagi na wiele czynników utrudniających te budowę. Przede wszystkim problemem jest dostawca surowców, którym potencjalnie miał być Azerbejdżan, lecz z uwagi na inne podjęte na przestrzeni ostatniego roku zobowiązania (głównie z Rosją) oraz przewidywania odnośnie powolnego wyczerpywania się złóż tego kraju, można poddawać w wątpliwość jego zaangażowanie. Dodatkowym czynnikiem, który zniechęca baku jest brak zdecydowania i determinacji działań Unii (związanych m.in. z finansowaniem projektu), w odróżnieniu od wspomnianej Moskwy. Azerbejdżan może być potencjalnie krajem przesyłowym surowców energetycznych z Azji Centralnej, lecz po zaangażowaniu się w tym regionie Chin oraz obecności Rosji trudno spodziewać się dużego zainteresowania ze strony tamtejszych elit politycznych ścisłą współpracą z Unią Europejską, nadal postrzeganą jako podmiot powolnej decyzyjności.

Co ciekawe, istnieje ewentualność, że również Gruzja straci na znaczeniu dla Brukseli, co będzie wiązało się m.in. ze spadkiem finansowania reform (najgorszym scenariuszem dla tego kraju), choć wydaje się być dalekim procesem. Zakładając, że powstanie w Unii wola polityczna oraz stosowne zasoby finansowe do stworzenia projektów transportu surowców energetycznych z regionu Morza Kaspijskiego, w świetle podpisanych umów pomiędzy Turcją a Iranem oraz powolnego, acz mającego miejsce procesu nawiązywania stosunków pomiędzy Ankarą i Erywaniem, możliwym wydaje się stworzenie rurociągów przy ominięciu zarówno Azerbejdżanu jak i Gruzji. Taka wizja wydaje się jednak możliwa w perspektywie minimum dekady oraz zależy od polityki Iranu oraz powoli rozpoczynającej się zmiany pokoleniowej w Armenii.

Nie oznacza to jednak, że objęcie Partnerstwem Wschodnim państw Kaukazu Południowego było złą decyzją. Trudno jednak spodziewać się szybkich efektów kolejnego projektu w bilateralnym wymiarze politycznym, ekonomicznym czy na poziomie regionalnym. Wynika to z małego zaangażowania Unii na Kaukazie jako całości (w porównaniu z innymi regionami sąsiednimi). Obecność Brukseli w Gruzji obecnie głównie związana jest z trwającą do końca 2010 roku pomocą powojenną i można założyć, że zostanie ona zmniejszona po tym okresie. Interesy Unii na tym obszarze można sprowadzić do dwóch elementów: utrzymania stabilizacji oraz współpracy energetycznej. Jak pokazały wydarzenia ostatnich dwóch lat, w momencie kryzysu, nie jest ona wystarczająco władcza na arenie międzynarodowej, by w pełni implementować te założenia. Trafnym wydaje się jednocześnie stwierdzenie, że objęcie PW Kaukazu Południowego było poniekąd wymagane z uwagi na istniejący potencjał współpracy, jednak trudno uwierzyć, by każda ze stron była w pełni przekonana o możliwości jego wykorzystania. 

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje:  Unia Europejska  
Prawo:  Partnerstwo Wschodnie  
Region:  Kaukaz  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Kancelaria Premiera zaprzecza informacjom opublikowanym w niedzielnym wydaniu La Repubblica. Zgodnie z doniesieniami dziennika, podczas nieoficjalnego spotkania Mario Montiego z przedstawicielką związków zawodowych Susanną Camusso, przełamany został impas w rozmowach nad planowaną reformą...
więcej...
Nie bez przyczyny Zbigniew Brzeziński w swej „Wielkiej szachownicy” obok Niemiec, Francji i Rosji umieścił właśnie Chiny i Indie jako państwa prowadzące wielowymiarową politykę. Chiński tygrys i indyjski słoń śmiało wyrażają swoje cele. Czy możliwa jest zatem współpraca między...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny