Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Mikołaj Czuba: Jestem za Partnerstwem Wschodnim - takim naprawdę Drukuj Email
( 3 głosy)




Mikołaj Czuba   
15.02.2010.

Unia Europejska i Rosja konkurują  między sobą o poparcie mieszkańców sześciu państw objętych programem Partnerstwa Wschodniego. Pozostanie to jednym z najważniejszych wyzwań stojących przed Wspólną Polityką Zagraniczną i Bezpieczeństwa.

REKLAMA

Sukces lub porażka w tej grze będą determinować kształt areny międzynarodowej. Od Partnerstwa Wschodniego zależy w dużej mierze stabilizacja państwowości Gruzji, Armenii, Azerbejdżanu oraz Białorusi, Ukrainy, Mołdawii – państw sąsiadujących z UE. Także -  szanse powstania gazociągu Nabucco. Ten temat rzadko w naszych mediach gości, choć może decydująco poszerzyć rynek wolnych mediów. Może doprowadzić też do ustanowienia partnerskich i stabilnych relacji z Rosją.

Przewidywania, że wschodni sąsiedzi będą grawitować w stronę atrakcyjnego modelu cywilizacyjnego UE, na razie zawodzą. Polityka zagraniczna Rosji zakłada, że wewnętrzne problemy UE ograniczą jej możliwości działania. Jeśli Partnerstwo Wschodnie będzie programem prostym, przejrzystym, elastycznym i nieco poważniejszym niż 600 mln euro do wydania w ciągu 4 lat, to przyjdzie mu zmierzyć się z polityką Rosji, z natury rzeczy bardziej elastyczną i zdecydowaną. Będzie to wymagało odpowiedniej strategii, konsekwencji, a co najważniejsze - współpracy wszystkich struktur i państw członkowskich UE.

Jak ich wpuścić

Partnerstwo Wschodnie narodziło się jako inicjatywa polsko-szwedzka w 2008 roku. Od czasu, kiedy w 2007 roku Polska przystąpiła do strefy Schengen, rynek wewnętrzny UE stał się w pełni dostępny dla jej obywateli. Na wschodzie jednak pojawił się nowy mur. Polska granica wschodnia stała się zewnętrzną granicą UE, jej zamknięcie uderzyło w państwa sąsiadów UE od wschodu. Dziś Ukraińcy, ubiegający się o wizę, stoją w długich kolejkach bez gwarancji, że ją otrzymają. Jeśli już ją otrzymają, muszą za jej wydanie płacić. W tym samym czasie Ukraina pozostaje otwarta dla obywateli Polski, od których nie wymaga się wiz przy wjeździe. 

Od liberalizacji systemu wizowego będzie w znacznym stopniu zależeć sukces Partnerstwa Wschodniego. Niestety, próby w tym kierunku natrafiają na opór największych państw członkowskich. Skoro tak, warto chyba liberalizację systemu rozważyć w szerszym kontekście.  

Wizy dla studentów będą sprzyjało umiędzynarodowieniu i wielokulturowości środowiska akademickiego, a taki proces sprzyja efektywności prac badawczych. Jeśli studenta stać na kształcenie się w państwie członkowskim UE, jedynym kryterium powinna być wiedza i osiągnięcia. Nie trzeba chronić europejskich uniwersytetów przed konkurencją młodzieży z zagranicy. 

Wśród emigrantów zarobkowych, jak wskazują statystyki, jedną z największych grup stanowią  robotnicy budowlani. Budownictwo zawsze pobudza całą gospodarkę  – jeśli jest co budować. W interesie starzejących się społeczeństw UE powinno być przyciągnięcie emigrantów, którzy będą wysyłać zarobione pieniądze do państw PW lub pozostaną na „unijnym” rynku pracy. Polska, Wielka Brytania, Irlandia i Szwecja zgromadziły już odpowiednie doświadczenie. W 2008 roku 2,2 miliona Polaków mieszkało i pracowało za granicą, w tym 1,8 miliona w państwach należących do UE. Szacuje się, że w 2006 roku emigranci przetransferowali do Polski 6 miliardów dolarów swoich oszczędności. Państwa, przyjmujące polskich emigrantów, zyskały na obecności taniej, dobrze wykwalifikowanej i umotywowanej siły roboczej, która pomogła utrzymać konkurencyjność ich gospodarek na światowym rynku. Jeśli niektóre z państw członkowskich nie potrafią wykorzystać napływu kapitału ludzkiego, być może nadszedł czas na redukcję biurokracji i niezrozumiałych procedur. 

Partnerstwo Wschodnie, żeby osiągnąć sukces, powinno być bardziej atrakcyjne od oferty Rosji z dostępem do jej rynku pracy. Musi wyprzedzać Rosję  liberalizacją i modernizacją. Warto pamiętać, że Rosji w stosunku do sporej części obywateli Partnerstwa Wschodniego w grze o ich poparcie sprzyjają uwarunkowania historyczne, kulturowe i religijne.

Bariery własne

Jedną z gorzkich prawd, jaką UE będzie musiała przyjąć, jest prawda o słabym i spadającym tempie wzrostu PKB w porównaniu z USA, Chinami, Indiami i innymi państwami rozwijającymi się. W nadchodzących latach dystans pomiędzy gospodarkami państw rozwijających się a UE będzie się zmniejszał. Tendencja to stała i pozostaje niezmieniona „dzięki” klinowi podatkowemu, który rozbija społeczeństwa Europy na dwie części – biedną i bogatą. Trzeba usunąć skomplikowany i szkodliwy podatek od wartości dodanej (VAT) i anachroniczne pozostałości państwa opiekuńczego z jego biurokracją, na którą nie stać żadnego z państw członkowskich. W UE mówi się dużo na temat innowacyjności i gospodarki opartej na wiedzy. Tymczasem VAT niszczy w zarodku wszelkie innowacje i przedsiębiorczość, winduje ceny, marnuje talenty młodych ludzi, którzy wybierają kariery prawników i księgowych zamiast przedsiębiorców czy naukowców. Wszystko to będzie miało negatywny i rosnący wpływ na atrakcyjność „unijnego” modelu gospodarczego. 

Warto w tym miejscu przypomnieć,  że na samym początku projekt Europejski dysponował niewielkim aparatem urzędniczym, a formułowanie rozwiązań prawnych pozostawiano z reguły wybitnym specjalistom i praktykom. Dziś „twórczość” prawna UE przybrała formy i skalę, typową dla starych biurokracji europejskich.  

Przekręcanie Konwencji

Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności Gruzja i Armenia, pomimo zamrożonych konfliktów na swoich terytoriach, ratyfikowały w całości. Azerbejdżan, Mołdawia i Ukraina akceptują Konwencję z zastrzeżeniem prawa do zastosowania wobec swoich żołnierzy sankcji dyscyplinujących. Dodatkowo Azerbejdżan zastrzegł sobie prawo do regulowania mediów, a Ukraina - prawo do regulowania śledztwa i postępowania sądowego. Białoruś w ogóle nie ratyfikowała Konwencji. 

Warto podkreślić, że Rosja zaakceptowała postanowienia Konwencji z zastrzeżeniem prawa do regulowania: zatrzymywania, przesłuchiwania, trzymania w areszcie osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa oraz prawa do zastosowania wobec swoich żołnierzy sankcji dyscyplinujących. Obecnie praca prokuratury i organów ścigania w Rosji dowodzi głębokiego kryzysu państwowości (wystarczy przykład sprawy Dymowskiego). Przyjęcie i wykonywanie postanowień Konwencji uchroniłoby Rosję przed dzisiejszymi problemami. Być może tę trudną lekcję, którą odrabia dziś Rosja, warto polecić uwadze Ukrainy, Mołdawii i innych państw Partnerstwa Wschodniego. 

Nie tak trudno pomóc

Przy niesprzyjającym środowisku międzynarodowym ochrona i stabilizacja młodych państwowości, ze wzmocnieniem ich gospodarek, będzie sukcesem. Państwa Partnerstwa Wschodniego przyjęły postanowienia Konwencji, zmierzając we właściwym kierunku, powstrzymywane jednak w pozytywnych przemianach kryzysami politycznymi (wojna w Gruzji, powyborcze zamieszki na Ukrainie i w Mołdawii) i kryzysem ekonomicznym. Z drugiej strony, niektóre nasze państwa odnoszą się do współpracy i ewentualnej integracji w sposób bardziej niż pragmatyczny. Nieraz angażuje się UE i USA tylko i wyłącznie po to, by uzyskać lepszą pozycję w rozmowach i przepychankach z Rosją. 

Liberalizacja polityki wizowej przyspieszy transfery pieniądza i nowych technologii. Wszystkie państwa Partnerstwa Wschodniego mają wyższe obroty handlowe z UE niż z Rosją, jednakże gospodarczej obecności UE nie da się porównać z rosyjską, pod której kontrolą znajduje się strategiczna infrastruktura i media. W ciągu najbliższych lat UE mogłaby angażować struktury finansowe – Europejski Bank Inwestycyjny oraz Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju w stabilizację i projekty infrastrukturalne w państwach Partnerstwa z najlepszymi perspektywami dla takiej współpracy.  

Największe problemy państwa post-sowieckie mają z niezależnością mediów i wolnością  słowa, a przecie bez wolnego rynku mediów nie sposób ugruntować  demokracji z przejrzystością życia publicznego, budować  zaufania i przygotować społeczeństwa do gospodarki opartej na wiedzy. Podstawą niezależnych mediów jest to, co się nazywa kapitałem ludzkim. A to ściśle wiąże się z liberalizacją polityki wizowej. Infrastruktura dla nowych mediów internetowych jest niedroga i może być użyta do poszerzenia działalności mediów w przyszłości. Byle ustrzec się wspomagania prorosyjskich organizacji pozarządowych i think-tanków, tworzonych, by wspierać wskazanych kandydatów w wyborach lub relacjonować wydarzenia na świecie zgodnie ze swoim tylko punktem widzenia.           

Współpraca z Rosją  w sprawie umiędzynarodowienia infrastruktury przesyłu gazu na Ukrainie i rozwiązaniu konfliktu naddniestrzańskiego będzie konieczna, ale i możliwa, jeśli UE zachowa się bardziej stanowczo i przygotuje się na rosyjskie „alarmy bezpieczeństwa”, które mogą się zdarzyć.

Europa niezainteresowana

Niestety, liderzy UE nie są  zainteresowani jej najbliższymi sąsiadami. To największe wyzwanie. Na szczycie inauguracyjnym w Pradze nie było czołowych polityków z największych państw członkowskich. To odsłoniło podziały i brak woli politycznej w UE, komplikuje perspektywy i zachęca Rosję do aktywności. Brak reprezentacji UE w państwach objętych Partnerstwem Wschodnim (z wyjątkiem Gruzji) pozostaje problemem. Dystans między urzędnikami „unijnymi” a obywatelami państw członkowskich dobrze zna już Bruksela, a jest on wielokrotnie większy w stosunku do obywateli państw Partnerstwa Wschodniego, omijanych przez „unijne” delegacje. 

Fiasko Partnerstwa Wschodniego będzie fiaskiem Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa. UE korzysta obecnie z dodatniego bilansu wymiany handlowej z najbliższymi sąsiadami za wyjątkiem Azerbejdżanu – eksportera energii. Przedłużający się kryzys ekonomiczny na Ukrainie może odbić się rykoszetem na niektórych, dobrze prosperujących przedsiębiorstwach z siedzibami w UE, które wcześniej się tam zainstalowały. Korzystny bilans wymiany handlowej może ulec zmianie. Kompletne fiasko Pomarańczowej Rewolucji czy Rewolucji Róż nadwątla pro-europejskie nadzieje społeczeństw regionu. Zechciejmy o tym pamiętać. I przyglądać się temu, co zaczęliśmy. Przynajmniej my.

Artykuł ukazał się pierwotnie w "Studiu Opinii"

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje:  Unia Europejska  
Panstwa:  Ukraina   Gruzja   Białoruś - Republika Białorusi   Azerbejdżan - Republika Azerbejdżanu   Armenia   Mołdawia  
Prawo:  Partnerstwo Wschodnie  
Inne:  Nabucco  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Islamska opozycja zdobyła 34 z 50 miejsc w wyborach do kuwejckiego parlamentu. Wybory rozpisano w efekcie grudniowych protestów społecznych.
więcej...
Kolejny po Spanair przewoźnik niespodziewanie zamyka swoją działalność. Pomoc uziemionym pasażerom zaoferowały już LOT i Wizzair.
więcej...
Mądrzy ludzie powiadają, że krowa która dużo ryczy mało mleka daje. Od kilku tygodni przysłowie to można rozważać analizując zmiany na ukraińskiej scenie politycznej, zarówno te zapowiadane, jak i te, które już zostały przeprowadzone.
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny