|
Rok Chopinowski: Zimerman w Londynie |
|
|
|
IAR
|
|
23.02.2010. |
|
W internecie ukazały się już pierwsze, bardzo zróżnicowane recenzje z wczorajszego koncertu chopinowskiego w Londynie. Wystąpił na nim znany w świecie interpretator Chopina, Krystian Zimerman. Był to pierwszy z dwóch urodzinowych koncertów chopinowskich - bo w 200-lecie przyjścia na świat Fryderyka Chopina Londyn uczci obie sporne daty urodzin. REKLAMA
Recenzja historyka i muzykologa Marka Berry'ego, wykładowcy z Royal Holloway College, chwali niemal wszystkie aspekty występu Krystiana Zimermana, a zwłaszcza jego wnikliwą interpretację zrewolucjonizowanej przez Chopina formy sonaty - w sonacie numer 2, ze słynnym marszem żałobnym. Berry uważa, że Zimerman był w najwyższej formie. Natomiast krytyk muzyczny "Independenta" Michael Church jest wprawdzie przychylny Zimermanowi, ale nie entuzjastyczny. Wykonanie nokturnu F-moll nasunęło mu co prawda na myśl najlepsze wykonania Artura Rubinsteina, ale w "proroczo nowoczesnej" - jak pisze - barkaroli Fis-dur "Zimerman nie uhonorował poetyki i majestatu muzyki Chopina". Opinie musiały być również podzielone na sali, bo połowa słuchaczy zgotowała Krystianowi Zimermanowi owację na stojąco, ale druga połowa nie wstała. 1 marca z drugim koncertem w tej samej sali Royal Festival Hall nad Tamizą wystąpi inny zwycięca konkursu chopinowskiego, Maurizio Pollini. |
|
|