Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Serge Halimi: Model pekiński Drukuj Email
( 0 głosów)




Serge Halimi   
24.02.2010.

Dla wielu chiński sposób rozwoju jest pociągający, ale przede wszystkim dla tych, którzy bardzo chcieliby pogodzić wzrost gospodarczy, liberalizm handlowy i stabilność władzy na wpół politycznej i na wpół przemysłowej oligarchii.

REKLAMA

Hu Jintao, daleki (i bardzo odległy politycznie) następca Mao Zedonga na stanowiskach sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Chin i prezydenta Chińskiej Republiki Ludowej wyraźnie nawiązał do jego proklamacji z 1 października 1949 r. – tego dnia, w wyniku zwycięstwa rewolucji, powstała republika ludowa – mówiąc w 60 lat później: „Dziś, dzięki osiągnięciom socjalizmu, Chiny stoją na własnych nogach.” Dźwignięcie się Chin jest bezsporne – od dawna kraj ten nie jest ani upokarzany, ani ćwiartowany przez Europę i Japonię. Co więcej, część ludności Chin zaczęła żyć w dobrobycie.

Natomiast socjalizm to inna sprawa… Tak obca obecnym realiom chińskim, że można nawet zaryzykować twierdzenie, iż chiński wzrost gospodarczy (9,6% w 2008 r., 8,7% w 2009 r.) częściowo zastąpił zepsutą lokomotywę amerykańską, a także przyczynił się do rekonwalescencji systemu kapitalistycznego, który przeżył największą zawieruchę od 1929 r. Zraniona na Wall Street globalizacja podniosła się w Szanghaju.

Gdy wydawało się, że słońce jest czerwone, bo wschodzi, a przecież jest równie czerwone, gdy zachodzi, wylansowane przez Mao porzekadło głoszące, że „wiatr ze Wschodu przeważy nad wiatrem z Zachodu” zapowiadało coś zupełnie innego niż awans Chin do rangi pierwszego eksportera światowego i eldorada dla sieci hipermarketów. Dziś francuski Carrefour ma ich tam 156, brytyjskie Tesco 72, a amerykański gigant Wal-Mart nie stanowiłby takiej potęgi, gdyby nie superwyzysk pracowników chińskich, który pozwala mu „miażdżyć ceny” (i konkurentów).

Gdybyśmy stopień rozhuśtania świata mieli mierzyć miarą takich przeobrażeń, pewne zachodnie sfery biznesowe nie miałyby żadnego powodu do zmartwień. Zresztą Wall Street Journal się oblizuje: „Dla uganiających się za wzrostem gospodarczym przedsiębiorstw zachodnich Chiny pozostają niezwykle atrakcyjnym rynkiem. Wszyscy przyznają, że to rynki wschodzące wyciągają świat z recesji.” [1] Nastawiony do tego bez najmniejszego entuzjazmu amerykański związek hutników zażądał od swojego rządu, aby ten ścigał Chiny za dumping…

Nie można już jednak sprowadzać „modelu chińskiego” do platformy eksportowej napędzanej niskimi płacami. Chiny bardzo starają się nastawić swój rozwój na rynek wewnętrzny i na umocnienie powiązań gospodarczych z krajami regionu. Na porządku dziennym staje stworzenie strefy porównywalnej z Północnoamerykańskim Układem o Wolnym Handlu (NAFTA) lub z Unią Europejską. Chodzi, rzecz jasna, o to – bo przecież prawie zawsze o to właśnie chodzi – aby faworyzować najpotężniejsze sektory gospodarki kraju dominującego w takim układzie. W bieżącym roku Chiny powinny stać się drugą gospodarką na świecie, wyprzedzając – co prawda mniej ludną – Japonię. Zgodnie z prognozami amerykańskiego banku inwestycyjnego Goldman Sachs, do 2026 r. staną się nawet pierwszą.

Jak wykorzystają swoją potęgę? Ani szczyty G20, ani szczyt kopenhaski nie pozwalają widzieć w nich obrońcy ubogich czy krajów Południa. Dla wielu chiński sposób rozwoju jest pociągający, ale przede wszystkim dla tych, którzy bardzo chcieliby pogodzić wzrost gospodarczy, liberalizm handlowy i stabilność władzy na wpół politycznej i na wpół przemysłowej oligarchii [2]. Wśród pracodawców zachodnich jest coraz więcej zwolenników „modelu chińskiego”…

tłum. Zbigniew M. Kowalewski

[1] P. Wheatcroft, „Don’t Begrudge China’s Exports Coup”, The Wall Street Journal, 12 stycznia 2010 r.
[2] Według danych z 2005 r., ponad jedna trzecia właścicieli sektora prywatnego to członkowie Komunistycznej Partii Chin.

Artykuł ukazał się pierwotnie w miesięczniku Le Monde diplomatique. Przedruk za zgodą redakcji.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Osoby:  Hu Jintao  
Panstwa:  Chiny - Chińska Republika Ludowa  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Wartość chińskiego eksportu spadła w styczniu, był to pierwszy spadek eksportu od ponad dwóch lat.  Wzbudziło to obawy chińskiego rządu co do wpływu globalnego spowolnienia gospodarczego na rozwój gospodarki kraju.
więcej...
Sytuację jaką obecnie obserwujemy na rynku europejskim zarówno polityczną, jak i gospodarczą, można sprowadzić do działań, których głównym celem uzyskanie jak największych oszczędności. Poszczególne państwa, zwłaszcza te z południa Europy, podejmują reformy,...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny