Huragan Xynthia sieje zniszczenie nad Francją i Niemcami
-
IAR
Huragan Xynthia spowodował już we Francji śmierć co najmniej 40 osob.
Silny wiatr, który w porywach osiąga prędkość do 150 kilometrów na godzinę, zakłócił poważnie ruch lotniczy. Linie Air France odwołały około 10 procent planowanych lotów. Większość francuskich ofiar wichury poniosła śmierć przez utonięcie w zachodniej części kraju, głównie w departamentach Wandeja, Charente Maritime i Loire Atlantique. Do wypadków doszło z powodu gwałtownego wezbrania rzek lub wysokich fal na atlantyckim wybrzeżu. Pozostałe osoby zginęły pod spadającymi gałęziami i elementami budynków. Około miliona rodzin nie ma w domach energii elektrycznej.
Pałac Elizejski wydał specjalny komunikat, w którym prezydent Nicolas Sarkozy wyraża swoje "poparcie i solidarność" z mieszkańcami regionów dotkniętych klęską żywiołową.
Wiatr wieje z prędkością 110 kilometrów na godzinę. W kilku landach: Badenii-Wirtembergii, Hesji, Kraju Saary i Nadrenii-Westfalii sytuacja jest poważna. Zginęły dwie osoby przygniecione przez drzewo.
Powalone przez nawałnice drzewa zablokowały tory, odwołano wiele pociągów. Na lotnisku we Frankfurcie nad Menem z powodu silnego wiatru odwołano ponad dwadzieścia lotów.
To sytuacja, która nie zdarza się co roku - twierdzą niemieckie służby meteorologiczne. Ostrzegają, że nadchodząca noc będzie jeszcze gorsza. Orkan może wiać z prędkością 130 kilometrów na godzinę. Władze najbardziej dotkniętych landów doradzają, by nie wyruszać z domu samochodem, o ile nie jest to absolutnie konieczne..


Saulius Skvernelis nowym premierem Litwy