Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Somalia- stracona szansa? Drukuj Email
( 5 głosów)




Katarzyna Wiatr   
08.03.2010.
<<< 1 2 3 

Wycofanie się na początku 2009 r. oddziałów etiopskich i wybór na prezydenta umiarkowanego islamisty szejka Ahmeda miały być przełomem w niespokojnej politycznej rzeczywistości w Somalii. Nowa władza, korzystając z szerokiego poparcia wspólnoty międzynarodowej, przystąpiła do żmudnego procesu pozyskiwania sojuszników wewnątrz kraju w celu stłumienia rebelii islamskich ekstremistów. Jednakże, mimo ambitnych zamierzeń i wielu deklaracji, Somalia w rok po zmianach na szczytach władzy wciąż pogrążona jest w głębokim kryzysie zagrażającym stabilności całego regionu Rogu Afryki.

 

REKLAMA
 

Nowa władza i wycofanie etiopskich oddziałów

Wobec niepowodzenia etiopskiej misji w drugiej połowie 2008 r. rozpoczęto kolejne rozmowy pokojowe mające doprowadzić do utworzenia nowego rządu. Zawarte w  październiku 2008 r porozumienie przewidywało m.in. wycofanie się Etiopczyków. Z jednej strony budziło ono nadzieję na stabilizację i ograniczenie przemocy, wyjazd powszechnie nielubianych etiopskich oddziałów mógł przyczynić się do zmniejszenia poparcia dla radykalnych islamistów na rzecz rządu przejściowego. Z drugiej zaś rodziło obawy przed powstaniem próżni i powrotem chaosu.

31 stycznia 2009 r. obradujący w Dżibuti somalijski parlament wybrał szejka Sharifa Ahmeda nowym prezydentem kraju. Wybór umiarkowanego islamisty i niegdysiejszego rebelianta miał w domyśle przyczynić się do kompromisu z odnoszącymi coraz więcej sukcesów somalijskimi talibami. Szejk Sharif Ahmed nie miał większych problemów ze zdobyciem poparcia parlamentu, zwłaszcza gdy z wyścigu wycofał się jego główny konkurent, premier Nur Hassan Hussein. W rezultacie Ahmed uzyskał w sobotę 293 głosy w porównaniu ze 126 oddanymi na jego konkurenta, Maslaha Mohameda Siada.

Szejk Sharif Ahmed był jednym z przywódców Unii Trybunałów Islamskich, które przez pół roku rządziły dużą częścią Somalii, zaprowadzając tam twarde prawo szariatu. Gdy „somalijskich talibów” obaliła wspierana przez Zachód etiopska interwencja Ahmed stanął na czele „Sojuszu na rzecz wyzwolenia Somalii”, rebelianckiego ruchu walczącego z Etiopczykami i prozachodnim Tymczasowym Rządem Federalnym. Ahmed uchodził zawsze za stosunkowo umiarkowanego islamistę, a latem 2008 r. zgodził się podpisać porozumienie pokojowe z rządem. W styczniu 2009 r. 200 jego zwolenników zostało włączonych w skład parlamentu.

Wszystkie te ruchy miały posłużyć wygaszeniu trwającej w kraju islamistycznej rebelii. Somalijscy talibowie znani jako al-Shabaab odnosili bowiem w poprzednich miesiącach coraz większe sukcesy i kontrolowali de facto całą południową Somalię. 26 stycznia zdobyli miasto Baidoa, w którym znajdowała się siedziba parlamentu i Tymczasowego Rządu Federalnego. Wybór umiarkowanego islamisty miał więc na celu odebranie al-Shabaab poparcia jakim cieszy się wśród społeczeństwa oraz być może skłonić twardogłowych islamistów do zawarcia pokoju.

Jednakże al-Shabaab już teraz zapowiedziało jednak, że nie uzna Ahmeda ani jego rządu. Już w lutym 2009 r. walki w Somalii wybuchły z  niespotykaną zaciekłością, „Somalijscy talibowie” z ugrupowań Hizb al-Islamiya i Al-Shabaab zaatakowały pozycje wojsk rządowych i sił pokojowych Unii Afrykańskiej w stolicy Mogadiszu, kontynuując jednocześnie ofensywę na prowincji. W ich rękach znalazło się większość południowej Somalii, w tym port Kismayo..

Nowowybrany prezydent Sharif szejk Ahmed prowadził rozmowy z przywódcami somalijskich klanów, w których rolę mediatorów pełnili islamscy duchowni z kraju i zagranicy. Prezydent wezwał wszystkie somalijskie ugrupowania do zaprzestania przemocy oraz zgodził się na rozejm z islamistami i dialog z ich liderami. Co więcej Ahmed wyraził zgodę na wprowadzenie na terenie całej Somalii prawa szariatu.

Jednakże rozmowy z rodowymi i religijnymi liderami nie przyniosły zamierzonego celu. Twardogłowi bojownicy Hizb al-Islamiya i Al-Shabaab od dawna ignorują już głosy umiarkowanych przywódców. Rzecznik tej pierwszej grupy odrzucił propozycję rozejmu i zapowiedział kontynuację walki. Zaostrzający się konflikt spowodował, że w czerwcu 2009 r. szejk Ahmed ogłosił stan wyjątkowy, a przewodniczący somalijskiego parlamentu szejk Aden Mohammed Nur wezwał wspólnotę międzynarodową do wysłania w ciągu 24 godzin misji pokojowej w celu uchronienia rządu tymczasowego przed upadkiem.
 
Zabiegi somalijskich władz poparła Komisja Unii Afrykańskiej w osobie jej przewodniczącego Jeana Pinga, który oświadczył, że władze Somalii mają prawo do poszukiwania wsparcia ze strony pozostałych członków UA i szerszej wspólnoty międzynarodowej. W Somalii od 2007 r. obecna jest misja pokojowa Unii Afrykańskiej (AMISOM). Miała ona w zamyśle liczyć ponad 8 tysięcy ludzi, lecz dziś w Rogu Afryki stacjonuje zaledwie 3 400 żołnierzy (głównie z Ugandy i Burundi). Ich obecność nie ma większego wpływu na sytuację w pogrążonym w chaosie kraju, co więcej sami padają nierzadko ofiarą ataków ze strony islamistów, którzy uznają ich za okupantów. Ponadto, mandat AMISOMUu zezwala żołnierzom misji na użycie siły jedynie w samoobronie.
 
Kolejne miesiące to pasmo dalszych starć i sprzecznych doniesień. W lipcu 2009 r. szejk Ahmed ogłosił, że siły rządowe odniosły zdecydowane zwycięstwo nad „somalijskimi talibami” w dwumiesięcznej bitwie o kontrolę nad stolicą Mogadiszu. Ahmed utrzymywał, że zwycięstwo nad rebeliantami jest pełne, a siły rządowe kontrolują większość dzielnic Mogadiuszu. Jednak bojówki al.-Shabaab znalażły bezpieczne schronienie na południu Somalii, gdzie mogą regenerować siły przed nową ofensywą. Jesienią dochodzi do intensyfikacji krwawych potyczek, a w styczniu 2010 r. ekstremiści z al.-Shabaab zdobyli po 2 dniach walki miasto Dhuusa Marreeb w centralnej części kraju. Po kilku godzinach kilkuset bojowników zostało wypartych przez milicję prezydenta Szarifa Szejka Ahmeda, ale wydarzenie to wyraźnie wskazuje, że islamiści rosną w siłę.

Na początku roku ekstremiści zapowiedzieli wsparcie dla al Kaidy w leżącym po drugiej stronie Zatoki Adeńskiej Jemenie. Organizacja znalazła się na celowniku po ostatniej próbie zamachu na samolot z Amsterdamu do Detroit. Somalijski minister obrony szejk Jusuf Mohamed Siad Indha Adde ujawnił, że pomoc płynie też w drugą stronę. Al Shabaab otrzymuje od ekstremistów z Jemenu łodzie pełne pistoletów, kałasznikowów i granatów. Współpracę ekstremistów z Somalii i Jemenu ułatwia bliskość obu krajów.

Zaprzepaszczona szansa?

Sytuacja w Somalii w rok po objęciu władzy przez szejka Ahmeda wskazuje, że nadzieje związane z nowym otwarciem na somalijskiej scenie politycznej okazały się w dużej mierze płonne. O ile prezydent Ahmed jest w stanie pozyskać umiarkowanych islamskich liderów i z ich pomocą tworzyć praktycznie od podstaw struktury władzy centralnej, to nie posiada jednak realnych możliwości, aby skutecznie zmierzyć się z coraz bardziej wpływowymi radykałami.

Ekstremiści z takich organizacji jak al.-Shabaab już dawno udowodnili, że nie będą się liczyć z żadną władzą zagrażającą ich interesom, zarówno politycznym, jak i gospodarczym. Nie zrezygnują także łatwo ze swej wizji somalijskiej państwowości. Ostatnie sukcesy radykalnych bojówek pokazują również naiwność wspólnoty międzynarodowej, która wciąż wierzy, że problemy Somalii rozwiążą się same z siebie, wystarczy tylko wesprzeć ‘właściwe’ siły polityczne.

Tymczasem, na terytorium, na którym struktury państwa nie funkcjonują de facto od 18 lat, mediacje i organizowanie kolejnych konferencji pokojowych to zdecydowanie zbyt mało. Rząd Tymczasowy, poza międzynarodowym poparciem, musi dysponować realnymi środkami, by radzić sobie z rebeliantami. Gdy latem 2009 r. amerykańska sekretarz stanu Hillary Rodham Clinton odbywała swoje tournee po Afryce, spotkała się w Kenii z somalijskim prezydentem. Pani Clinton obiecała niezbędną pomoc w okiełznaniu kryzysowej sytuacji i podkreśliła także istotę zapewnienia stabilizacji Somalii jako ważnej części amerykańskiej koncepcji bezpieczeństwa.

Jednakże efektów tych deklaracji jak na razie nie widać. Słaba i nieskuteczna misja pokojowa Unii Afrykańskiej może ochraniać Mogadiszu, ale do kontrolowania całego terytorium potrzeba sprzętu, ludzi oraz strategii politycznej uwzględniającej skomplikowane podziały rodowe i klanowe oraz rzeczywiste potrzeby ludności cywilnej.

Być może Somalia znów znajdzie się w polu zainteresowania wspólnoty międzynarodowej poprzez ujawnienie powiązań al.-Shabaab z jemeńskimi komórkami al.-Kaidy oskarżanymi o planowanie kolejnych zamachów terrorystycznych w Europie i USA. Groźba utraty życia przez zachodnich obywateli już wielokrotnie skłaniała do większego zaangażowania niż setki tysięcy ofiar w mało znanym kraju na odległym kontynencie.


Źródla:
J. Mantel-Niećko, M. Ząbek (red.), Róg Afryki, Warszawa 1999.
www.crisisgroup.org
http://news.bbc.co.uk
www.allafrica.com
www.news24.com
www.mg.co.za
www.psz.pl

 

 



Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Miasta:  Mogadiszu  
Panstwa:  Somalia  
Inne:  Konflikty  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny