Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Wschód Białoruski sąd odebrał ZPB dom w Iwieńsku

Białoruski sąd odebrał ZPB dom w Iwieńsku


11 marzec 2010
A A A

Sąd obwodowy w Mińsku zdecydował, że Dom Polski w Iwieńcu będzie zarządzany przez prorządowy Związek Polaków na Białorusi. Stołeczny sąd podtrzymał decyzje sądu rejonowego w Wołożynie, który uznał, że działacze Związku Polaków, którym kieruje Andżelika Borys bezprawnie zajmowali budynek. W lutym milicja siłą przejęła Dom Polski w Iwieńcu, który do dziś pozostaje zamknięty.

ImageNa rozprawę do Mińska przyjechało kilkudziesięciu naszych rodaków z Grodna. Cześć z nich została wpuszczona na salę rozpraw a pozostali czekali przed budynkiem sądu. Sędziowie zdecydowali, że budynek Domu Polskiego należy do prorządowego Związku Polaków, którego działacze już mogą rozpocząć w nim urzędowanie.

Gdy salę rozpraw opuszczali przedstawiciele lojalnej wobec Mińska organizacji na ulicy podniosły się okrzyki „złodzieje" i „hańba". Szefowa nieuznawanego przez białoruskie władze Związku Polaków Andżelika Borys uznała wyrok za niesprawiedliwy. Podobnie uważa była dyrektor Domu Polskiego w Iwieńcu Teresa Sobol.

Obecny na rozprawie konsul Marek Martinek zapowiedział, że wyrok zostanie zaskarżony.