Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Władze Gruzji: Nie mamy związków z emisją kontrowersyjnego filmu Drukuj Email
( 0 głosów)




Łukasz Kobeszko   
16.03.2010.
Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili w specjalnym oświadczeniu odciął się od autorów filmu przedstawiającego fikcyjny scenariusz nowej wojny na Kaukazie. "Realizacja agresywnych planów Rosji wobec naszego kraju jest niemożliwa" - podkreślił przywódca.
REKLAMA

Wyemitowany w sobotę (13.3) wieczorem przez prywatną stację telewizyjną "Imedi" kontrowersyjny program pokazujący wymyślony przez telewizyjnych twórców przebieg agresji armii rosyjskiej na Gruzję oraz zabójstwo gruzińskiego prezydenta, wywołał panikę w całym kraju. Projekcja fikcyjnego reportażu stała również impuslem do międzynarodowej dyskusji o etycznych granicach dziennikarskich prowokacji.

ImageŚwiatowe media szybko ochrzciły pomysł gruzińskich dziennikarzy jako kaukaską wersję słuchowiska "Wojna światów" - radiowej adaptacji opowiadania Herberta George`a Wellsa o inwazji Marsjan na Ziemię, zrealizowaną w USA 1938 roku. Emisja programu wywołała niespotykaną wcześniej masową falę paniki w całych Stanach Zjednoczonych.

Dzień po programie, krytykując telewizję "Imedi", prezydent Micheil Saakaszwili ostrzegł jednocześnie, że przedstawione w filmie wydarzenia "mogą być maksymalnie bliskie rzeczywistości i  temu, co może się wydarzyć". W poniedziałek (15.3) w wydanym przez swoją kancelarię gruziński lider wyjaśnił jednak, iż "zawarte w filmie elementy są bezzasadne, lecz jednocześnie szkodzą społeczeństwu naszego kraju".

"Program ten raz jeszcze udowodnił potrzebę stworzenia wysokich standardów w etyce dziennikarskiej, które z jednej strony powinny zabezpieczać zasady wolności słowa, a z drugiej - chronić społeczeństwo przed nieodpowiedzialnymi dziennikarzami i nieodpowiedzialnym dziennikarstwem. Siły okupujące nasze terytoria (Abchazję i Osetię Południową - przyp. ŁK) wciąż pracują nad różnego rodzaju agresywnymi planami przeciwko Gruzji, lecz kondycja naszych instytucji państwowych, proces konsolidacji społeczeństwa oraz stanowisko społeczności międzynarodowej czynią te projekty nierealnymi" - dodaje komunikat.

Manana Manjgaladze, rzeczniczka prasowa gruzińskiego prezydenta, prezentując oświadczenie Pałacu Prezydenckiego w Tbilisi dodała, że władze kraju mają nadzieję, że globalna opinia publiczna nie tylko będzie koncetrować się na dyskusji wokół etycznych kontrowersji wokół reportażu zaprezentowanego przez TV "Imedi", ale również zwróci uwagę na realny los okupowanych republik Abchazji i Osetii Południowej, czystki etniczne dokonywane podczas wojny w sierpniu 2008 roku oraz na niewywiązywanie się Rosji z porozumienia o zawieszeniu broni, wynegocjowanego przy współudziale społeczności międzynarodowej i przywódców państw zachodnich.

"Wszystkie te akcje podejmowane są wprost w celu obalenia demokratycznie wybranych władz Gruzji i służą przywróceniu nad naszym krajem tzw. strefy wpływu" - dodała Manjgaladze.

Gruziński Pałac Prezydencki zdecydowanie odrzucił także sugestię, iż za emisją filmu stały osoby z najwyższego kierownictwa kraju. Szefem telewizji "Imedi" jest były bliski współpracownik prezydenta Saakaszwiliego i minister gospodarki Gruzji w latach 2006-2007 Giorgi Arweladze. Po odejściu z rządu, obecny dyrektor telewizji zaznacza jednak dystans do ekipy rządzącej w Tbilisi.

"Oskarżenia o nasz udział w emisji tego filmu są absurdalne. Panika, którą wywołał program przede wszystkim zaszkodziła właśnie władzom. Gruzja to demokratyczny kraj, a więc jej rząd nie ma uprawnień do kontrolowania mediów. Jeżeliby władze pragnęły przetestować prewencyjną cenzurę w telewizji, to przecież w ich interesie leżałoby interweniowanie, aby taki program nigdy nie został wyemitowany" - tłumaczyła rzecznik prasowa prezydenta Gruzji.

Emisję fikcyjnego reportażu w TV "Imedi" skrytykowały także ambasady niektórych państw zachodnich oraz OBWE.

Na podstawie: civil.ge, president.gov.ge

Na zdjęciu: rzeczniczka prasowa prezydenta Gruzji Manana Manjgaladze podczas konferencji prasowej w Tbilisi, 15 marca 2009, za: president.gov.ge

 

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Miasta:  Tbilisi  
Obszar:  Abchazja   Osetia Południowa  
Osoby:  Michaił Saakaszwili  
Panstwa:  Gruzja  
Pan Ewiak jak zawsze niezawodny, pozdrawiam ;)
masak, 2010/03/17 10:19
Ten program zaszkodzić miał gruzińskiej opozycji. Prawdą jest jednak to, że Gruzji grozi w przyszłości inwazja. Wskazuje na to także Biblia: "W czasie wyznaczonym [król północy = Rosja] powróci z powrotem [odzyska utracone, w wyniku rozpadu bloku wschodniego wpływy] i wkroczy na południe [wiele wskazuje na Gruzję], ale nie będzie jak wcześniej [zwycięstwa, jak w 1921] i jak później [w 2008], gdyż ruszą przeciw niemu mieszkańcy wybrzeży Kittim [Zachód], i będzie poniżony i zawróci" (Daniela 11:29,30a). Na razie jednak Gruzinom, ani światu nic nie grozi. W sierpniu 2008 stawką była jedynie Osetia Południowa, a agresorem - Gruzja. Nie było więc dostatecznego powodu do reakcji ze strony USA. Następnym razem stawka będzie wysoka: cała Gruzja, oraz prestiż Stanów Zjednoczonych. Chyba nietrudno domyśleć się, jak w takiej sytuacji zachowają się Amerykanie? Zanim jednak dojdzie do kolejnej wojny, która przerodzi się w konflikt globalny z użyciem broni jądrowej, Rosja musi powrócić z powrotem (por. Apokalipsa 6:4; Mateusza 24:7). Ten proces dopiero rozpoczął się. Do pełnej realizacji tego planu niezbędny jest rozpad UE i NATO. Dopiero wówczas dawni sojusznicy Rosji (w tym Litwa, Łotwa, Estonia, itd.) powrócą pod skrzydła Moskwy. Do tego czasu możemy spać spokojnie.
Ryszard Ewiak, 2010/03/16 02:27
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Kancelaria Premiera zaprzecza informacjom opublikowanym w niedzielnym wydaniu La Repubblica. Zgodnie z doniesieniami dziennika, podczas nieoficjalnego spotkania Mario Montiego z przedstawicielką związków zawodowych Susanną Camusso, przełamany został impas w rozmowach nad planowaną reformą...
więcej...
Nie bez przyczyny Zbigniew Brzeziński w swej „Wielkiej szachownicy” obok Niemiec, Francji i Rosji umieścił właśnie Chiny i Indie jako państwa prowadzące wielowymiarową politykę. Chiński tygrys i indyjski słoń śmiało wyrażają swoje cele. Czy możliwa jest zatem współpraca między...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny