Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Marta Zobeniak: Po szczycie w Kordobie wszyscy są niezadowoleni Drukuj Email
( 1 głos)




Marta Zobeniak   
15.03.2010.
5 i 6 marca odbyło się w Kordobie nieformalne spotkanie ministrów zagranicznych państw członkowskich UE  w formule „Gymnich”. Po raz pierwszy wzięła w nim udział  Catherine Ashton – Wysoki Przedstawiciel do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa. Podjęła ona m.in. temat kompetencji do przygotowywania strategii polityki zagranicznej, a także stanu przygotowania do powołania Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (ESDZ), którą UE zamierza uruchomić w kwietniu.
REKLAMA
Lady Ashton powierzone zostało zadanie wprowadzenia jednej z największych innowacji w historii Unii. Będąc jednak zarówno Wysokim Przedstawicielem, jak wiceprzewodniczącą Komisji, znalazła się w swoistym wewnętrznym konflikcie.  Komisja dążyła bowiem do zachowania jak największej kontroli nad pomocą rozwojową, z nadzieją na „wtopienie” własnych struktur w Europejską Służbę, a ministrowie spraw zagranicznych zebrani w Kordobie byli zgodni co do tego, że powinna w jak najmniejszym stopniu wpływać na służbę dyplomatyczną. Pojawiły się głosy, że znajdując się pod kontrolą instytucji unijnej, nie będzie ona w stanie działać skutecznie.

Najbardziej kontrowersyjnym punktem tworzonej ESDZ jest sposób obsadzania stanowisk unijnych ambasadorów. Komisja Europejska posiada 136 przedstawicielstw na całym świecie. Po wejściu w życie traktatu lizbońskiego stają się one unijnymi ambasadami i w wielu miejscach mają wypełniać funkcje zastrzeżone do tej pory dla ambasad dwustronnych. Spór wywołała także m.in. propozycja, by powołany na unijnego ambasadora w Waszyngtonie został João Vale de Almeida – Szef Gabinetu José Manuela Barroso, uzgodniona jeszcze przed ustaleniem reguł, w oparciu o które ma funkcjonować ESDZ. Takie działania KE miały prowadzić do rosnącego braku zaufania między państwami członkowskimi.

Wskazywano, że wpływ na obsadę stanowisk w dyplomacji muszą mieć również państwa członkowskie. Dyskusja ma dotyczyć głównie sposobu, w jaki ten wpływ ma być zapewniony. Innym problemem pozostaje równość reprezentacji i jej zapewnienia na poziomie kryterium płci, geograficznego, politycznego. Poważnym wyzwaniem stało się zapewnienie przy tym, by decydowało przygotowanie merytoryczne kandydatów, a proces ich powoływania był przejrzysty. Powszechne było przekonanie, że przy 27 państwach rozdzielenie stanowisk nie będzie łatwe. (Rzecznik C. Ashton stwierdził, że nie może decydować pochodzenie kandydata z określonego państwa.)

„Na razie wszyscy są niezadowoleni” – zauważył austriacki minister Michael Spindelegger. Poważną grupę niezadowolonych stanowią nowi członkowie, w tym Polska, którzy obawiają się dominacji państw „starej Unii” na placówkach dyplomatycznych.

W służbach działań zewnętrznych Komisji Europejskiej i Rady UE, które mają tworzyć 2/3 korpusu, osób z nowych państw członkowskich prawie nie ma. Pozostała 1/3 ma być wybrana z narodowych korpusów dyplomatycznych. Przedstawiciele Cypru, Litwy, Łotwy, Słowenii, przekazali C. Ahton list, w którym domagali się „równowago geograficznej”.

Ogromny lobbing prowadzą jednak najsilniejsze państwa UE: Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Hiszpania. Te postulaty, które uzyskają większość, uwzględni w ostatecznej propozycji C. Ashton. Dokument ma być gotowy w ciągu trzech tygodni, potem będzie musiał być zatwierdzony przez rządy, a częściowo także Parlament Europejski.

Drukuj Email
 
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Kancelaria Premiera zaprzecza informacjom opublikowanym w niedzielnym wydaniu La Repubblica. Zgodnie z doniesieniami dziennika, podczas nieoficjalnego spotkania Mario Montiego z przedstawicielką związków zawodowych Susanną Camusso, przełamany został impas w rozmowach nad planowaną reformą...
więcej...
Nie bez przyczyny Zbigniew Brzeziński w swej „Wielkiej szachownicy” obok Niemiec, Francji i Rosji umieścił właśnie Chiny i Indie jako państwa prowadzące wielowymiarową politykę. Chiński tygrys i indyjski słoń śmiało wyrażają swoje cele. Czy możliwa jest zatem współpraca między...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny