Do końca XX wieku liczba urodzonych w Hongkongu chińskich dzieci była stosunkowo niewielka. Na tego typu krok decydowały się przede wszystkim kobiety z prowincji Guangdong, które po nielegalnym przekroczeniu granicy i ukrywaniu się w domach krewnych rodziły drugie lub kolejne dziecko na terytorium HK, następnie po powrocie na terytorium ChRL szukały możliwości zalegalizowania istnienia dziecka [1].

Po przekazaniu zarządu Hongkongu w ręce władz chińskich 1 lipca 1997 r. i utworzeniu Specjalnego Regionu Administracyjnego (HK SAR) zwiększyła się liczba dzieci urodzonych przez Chinki, nie będące rezydentkami HK. Od 1 lipca 1997 r. do lipca 2001 r. urodziło się 2202 takich dzieci, z czego 232 matki przebywały nielegalnie na terenie HK, a 1821 kobiet przekroczyło ważność wizy [2]. Spodziewając się napływu chińskich imigrantów na teren HK, 16 lipca 1999 r. uchwałą Legislative Council zmieniono przepisy dotyczące przyznawania prawa pobytu na następujące:
"Osoba, która spełnia któryś z poniższych warunków ma prawo do stałego pobytu na terenie HK SAR: (a) obywatel Chin urodzony na terenie Hongkongu -
(i) przed 1 lipca 1987 r.
(ii) w lub po 1 lipca 1987 r. jeśli jego ojciec lub matka mieli prawo pobytu czasie jego urodzin lub później [3].
W ten sposób dzieci narodowości chińskiej urodzone na terenie byłej brytyjskiej kolonii uzyskiwały prawo stałego pobytu, jedynie wtedy, gdy przynajmniej jedno z rodziców było stałym mieszkańcem Hongkongu. Momentem przełomowym stał się wyrok sądowy w sprawie chłopca Chong Fung-yuen (w transkrypcji pinyin Zhuang Fengyuan) urodzonego w 1997 r., którego obydwoje rodzice byli obywatelami Chin, a przebywali w Hongkongu na wizie turystycznej. Wyrok wydany 6 marca 2001 r. przez Court of Final Appeal ostatecznie przyznał dziecku prawo stałego pobytu na terenie HK SAR [4].
W uzasadnieniu sąd przytaczał dane statystyczne wskazujące, że liczba dzieci urodzonych po 1 lipca 1997 r. i również kwalifikująca się do otrzymania prawa pobytu, nie jest znaczna i nie wpłynie w poważnym stopniu na wydolność sytemu edukacyjnego czy służby zdrowia. Wraz z prawem pobytu, dziecko automatycznie zyskuje dostęp do bezpłatnej edukacji, służby zdrowia, a także bezwizowy wjazd do 139 krajów świata. Biorąc pod uwagę, że edukacja w Chinach jest bardzo kosztowna (wszystkie szczeble, od szkoły podstawowej do studiów wyższych są płatne), nie istnieje bezpłatna służba zdrowia, a uzyskanie wizy i wyjazdy za granicę, zwłaszcza do USA czy krajów Europy Zachodniej, jest bardzo trudne, nie powinno dziwić, że Chińczycy zaczęli masowo korzystać z uchylonej furtki.
Liczba chińskich dzieci urodzonych na terenie HK SAR zaczęła gwałtownie rosnąć po 1 lipca 2003 r. Wówczas zmieniono przepisy wizowe, a indywidualne wjazdy turystyczne na teren Hongkongu dla obywateli Chin stały się zdecydowanie łatwiejsze [5]. Ułatwienia w przekraczaniu granicy uwidoczniły się w liczbie urodzonych dzieci. W 2002 r. na terenie HK SAR urodziło się 8506 noworodków, z których 7256 miało jednego rodzica mieszkańca HK, tzw. „Type I babies”, a 1250 które miało obydwoje rodziców obywateli Chin, tzw. „Type II babies”. W ciągu kilku lat takich liczba dzieci wielokrotnie wzrosła, do 33656 w 2008 r. (liczba dzieci z rodzicem mieszkańcem HK praktycznie się nie zmieniła - 7228, podczas gdy liczba dzieci, których obydwoje rodzice byli obywatelami Chin wzrosła do 25269). W 2009 r. (dane do lipca) wskazywały na dalszy wzrost tego typu urodzin, sięgający już 44 proc. wszystkich urodzin w HK [6]. Oblicza się, w ciągu 8 lat przyszło na świat już ponad 70 tysięcy „Type II babies”, co zaczyna stanowić problem dla hongkońskiej służby zdrowia, a w przyszłości może zagrozić sprawnemu funkcjonowaniu systemu edukacji.
Usiłując ograniczyć napływ Chinek do publicznych szpitali, powodujący trudności w dostępie do łóżek na oddziałach położniczych rdzennym mieszkankom Hongkongu, w styczniu 2007 r. rząd podniósł opłaty za porody w publicznych szpitalach. Z dniem 1 lutego 2007 r. opłaty za zgłoszony wcześniej poród wzrosły z 20 000 HKD do 39000 HKD (5000 USD), a za poród z izby przyjęć do 48000 HKD (6100 USD). Publiczne szpitale mogły przyjmować rezerwacje od ciężarnych Chinek, jedynie wtedy, gdy były w stanie zagwarantować odpowiednią liczbę miejsc dla rodzących mieszkanek HK [7]. Dodatkowo przykazano urzędnikom służby celnej zwracać uwagę na ciężarne kobiety przekraczające granicę. W przypadku widocznej zaawansowanej ciąży, Chinka powinna okazać dowód uiszczenia opłaty za poród, w razie jego braku nie miała prawa wstępu na terytorium HK SAR. Działania te spowodowały pewien spadek liczby porodów chińskich matek w szpitalach publicznych, ale za to zwiększyła się w szpitalach prywatnych, wcześniej mniej popularnych ze względu na wyższe opłaty, a po podwyżce nieznacznie droższych od publicznych, pozostając w sumie praktycznie ta sama. Decyzja ta wzbudziła duże kontrowersje, ponieważ jednakowo traktuje Chinki, które mieszkają w Hongkongu i mają miejscowego męża, jak i kobiety przyjeżdżające z Chin wyłącznie na poród [8].