|
Mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012 roku będą niewątpliwie największą imprezą o charakterze sportowym jaka kiedykolwiek odbyła się w Polsce. Nie mniej ważne od rozgrywek sportowych w czasie mistrzostw jest bezpieczeństwo uczestników tego wydarzenia.
REKLAMA
Strona 1 z 3 EURO 2012 jest olbrzymim przedsięwzięciem – nie tylko sportowym, ale także organizacyjnym i logistycznym. Wymaga rozlicznych przygotowań które obejmą także sektor bezpieczeństwa. Zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom tej imprezy jest warunkiem jej sukcesu – należy zdać sobie sprawę z faktu, iż w przypadku pojawienia się jakichkolwiek wątpliwości co do poziomu bezpieczeństwa wielu potencjalnych widzów zza granicy zwyczajnie zrezygnuje z przyjazdu. Zamachy terrorystyczne w czasie imprez sportowych nie są niczym nowym. Po raz pierwszy zamach taki miał miejsce w 1972 roku, w czasie Igrzysk Olimpijskich w Monachium. Celem ataku palestyńskich terrorystów z organizacji „Czarny Wrzesień” stali się izraelscy sportowcy. W owym czasie Niemcy nie dysponowały wyspecjalizowaną jednostką kontr terrorystyczną, stąd też do przeprowadzenia akcji uwolnienia zakładników skierowano wojskowych snajperów. Podczas źle przygotowanej i co za tym idzie – nieudanej próby odbicia zakładników zginęło 11 sportowców, 5 terrorystów oraz 1 policjant. Z kolei w czasie Igrzysk Olimpijskich w Atlancie w 1996 roku również miał miejsce zamach terrorystyczny, tym razem z użyciem ładunku wybuchowego. W wyniku eksplozji bomby (dla zwiększenia siły rażenia wypełnionej gwoździami i innymi metalowymi przedmiotami) zginęła 1 osoba, a ponad 100 zostało rannych. Sprawcę tego zamachu udało się zatrzymać dopiero w 2003 roku (!). Odpowiedź na pytanie dlaczego imprezy sportowe są dla terrorystów idealnym celem ataku jest dość prosta. Po pierwsze charakter wydarzenia tego rodzaju – w tym przypadku: mecz odbywający się na stadionie zlokalizowanym w jednym z dużych miast Polski lub Ukrainy – oznacza zgromadzenie na stosunkowo niewielkiej powierzchni znacznej liczby ludzi (przykładowo: Stadion Narodowy w Warszawie ma pomieścić 55 tysięcy widzów). W takiej sytuacji zamach dokonany przy użyciu ładunku wybuchowego spowodowałby setki jeśli nie tysiące ofiar. Co więcej, samo nawet wywołanie paniki wśród widzów (np. przez atrapę bomby) może spowodować nieobliczalne skutki. Drugim powodem dla którego impreza sportowa taka jak ME w piłce nożnej może stać się potencjalnym celem zamachu jest fakt zainteresowania medialnego. Podobne wydarzenia są relacjonowane przez setki reporterów i telewizje z całego świata. A terroryzm bez mimowolnego udziału mediów nie miałby racji bytu. Trafnie określił to dr Frederick Hacker, którego cytuje Bruce Hoffman w swojej książce pt. „Oblicza terroryzmu”: „terroryści starają się wzbudzić strach i za pomocą strachu zdobyć dominacje i kontrolę. Chcą zrobić wrażenie. Grają pod publikę i dla niej – domagają się udziału publiczności”. Innymi słowy: najpotężniejszą bronią terrorystów są nie ładunki wybuchowe czy zamachy samobójcze, ale strach jaki wzbudzają wśród ludzi, którzy mogą stać się ich potencjalnymi ofiarami. Wśród możliwych form zamachu terrorystycznego „najpopularniejszymi” są zamachy z wykorzystaniem ładunków wybuchowych (ostatnio, zwłaszcza w przypadku terroryzmu fundamentalistów islamskich są to zamachy samobójcze, gdzie zamachowiec przenosi ładunek przytwierdzony do ciała i ginie w momencie wybuchu) oraz ataki polegające na opanowaniu danego obiektu, wzięciu zakładników i wymuszeniu na władzach danego państwa określonych ustępstw pod groźbą zabicia przetrzymywanych. W przypadku imprezy takiej jak EURO 2012 pierwszymi na liście potencjalnie zagrożonych obiektów są rzecz jasna obiekty sportowe czyli stadiony, gdzie zgromadzi się największa grupa ludzi, a także miejsca gdzie będą zamieszkiwać zawodnicy (po raz kolejny przykład Monachium – terroryści opanowali budynki wioski olimpijskiej i tam wzięli zakładników). Drugim potencjalnie zagrożonym elementem są sieci komunikacyjne. Są to elementy infrastruktury, takie jak dworce kolejowe i autobusowe, lotniska, metro, a także środki transportu czyli pociągi, autobusy i samoloty. Nie można zapominać także o elementach miejskiej infrastruktury komunikacyjnej, które posłużą jako trasy bezpośredniego dojazdu do obiektów sportowych (mosty, wiadukty, itd.). Większość wymienionych obiektów jest narażona zarówna na atak ładunkiem wybuchowym jak i nadaje się do wykorzystania obiekt przetrzymywania zakładników. Za bezpieczeństwo w czasie EURO 2012 będą odpowiedzialne władze państw – gospodarzy, czyli Polski i Ukrainy. W przypadku Polski przedsięwzięcie to będzie wymagać współpracy pomiędzy PZPN, koordynatorami ds. bezpieczeństwa w poszczególnych miastach, MSWiA, Ministerstwem Sportu oraz współdziałania z partnerami zagranicznymi czyli przede wszystkim stroną ukraińską, a także UEFA i władzami państw uczestniczących w EURO 2012.
|