Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Konrad Pędziwiatr: Meczetofobia Drukuj Email
( 14 głosów)




Konrad Pędziwiatr   
01.04.2010.

Meczetofobia to dość powszechna odmiana islamofobii, na którą z pewnością Stowarzyszenie Europa Przyszłości demonstrujące przeciwko budowie meczetu na warszawskiej Ochocie, nie ma monopolu. W ostatnim czasie ta forma islamofobii dała o sobie znać ze wzmożoną siłą w Szwajcarii, aczkolwiek jej objawy są widoczne również w innych krajach europejskich. Jean-Paul Sartre zwykł mawiać, że antysemityzm istnieje nie dlatego, że istnieją Żydzi, tylko dlatego, iż istnieją antysemici. Podobnie jest z muzułmanofobią. Jak to dobrze widać na naszym rodzimym podwórku, muzułmanofobia, żeby kwitnąć, nie potrzebuje wielu muzułmanów. Wystarczą tylko osoby, które są przekonane o tym, że za całe zło świata są odpowiedzialni wyznawcy islamu.

REKLAMA

Głównym przejawem meczetofobii jest nieuzasadniony strach przed zaistnieniem w „oswojonej przestrzeni geograficznej” świątyni muzułmańskiej, czyli miejsca zgromadzeń „obcych”. Ów strach jest podbudowany przekonaniem, iż z obecności meczetów na „naszych” ulicach mogą wynikać jedynie negatywne konsekwencje dla szerszej społeczności. Wachlarz argumentów przeciwko meczetom jest bardzo szeroki – od wspierania radykalizmu, przez narzekania na „uciążliwość dżwiękową” nawoływania do modlitwy (azanu), do problemów komunikacyjnych związanych z korkowaniem ulic w czasie piątkowych modłów i głównych świąt muzułmańskich. Osoby, które cechują się tego typu strachem, nie biorą jednocześnie pod uwagę argumentów, że muzułmanie żyjący w dzielnicach naszych miast nie są obcy tylko nasi, że mają takie samo prawo jak wierni innych religii modlić się w godziwych warunkach i że miejsca ich zgromadzeń mogą również być ważnymi centrami dialogu międzykulturowego i międzyreligijnego.

Polacy obawiający się powstania meczetu na ich ulicy nie są w Europie odosobnieni. W innych krajach europejskich (z wyłączeniem tych, w których muzułmanie stanowią większość obywateli np. Albania, Bośnia i Hercegowina, Kosowo) prawie każdy budowany od podstaw meczet jest oprotestowywany. Jednocześnie warto pamiętać o tym, że zdecydowana większość zachodnioeuropejskich meczetów mieści się w zaadaptowanych byłych garażach, fabrykach, magazynach, piwnicach … i budynkach mieszkalnych. W Wielkiej Brytanii przykładowo tylko 1/5 meczetów to świątynie zbudowane od podstaw i tylko niewiele ponad połowa tych meczetów to takie, które mają minarety. W innych krajach europejskich tych meczetów zbudowanych od podstaw jest jeszcze mniej. Im krótsza historia migracji muzułmanów do danego kraju, tym więcej naprędce zaadaptowanych sal modłów i mniej meczetów.

Jeśli chodzi o źródła finansowania meczetów to najczęściej powstają one ze środków lokalnych społeczności muzułmańskich. Tych ufundowanych przez sponsorów pozaeuropejskich jest stosunkowo niewiele, choć jeśli powstają, to są z reguły bardziej okazałe niż te zbudowane przez dość ubogich muzułmanów europejskich. Nierzadko powstają z dala od centrów miast, żeby nie drażnić autochtonów. W wielu krajach środki na budowę i utrzymanie meczetów wykłada też państwo, w ten sposób zapewniając sobie możliwość wpływania na zarząd meczetu. Jeśli Stowarzyszenie Europa Przyszłości obawia się o to jakie treści będę nauczane w meczecie na Ochocie, to powinno raczej domagać się od władz miejskich i krajowych większego zaangażowania finansowego w projekt budowy, a nie odstąpienia od zaakceptowanego już planu budowy.

Cała dyskusja na temat meczetu warszawskiego jest bardzo mocno naznaczona emocjami oraz niewielką znajomością świata muzułmańskiego. Może, gdy spełni się marzenie prezesa  Jarosława Kaczyńskiego o tłumach Polaków na plażach Egiptu, to sytuacja ulegnie zmianie i znacząco poprawi ogólnopolskie zrozumienie przynajmniej tego, czym jest islam egipski i Dżamilijjat al-Ichwan al-Muslimin. Obawiam się jednak, że tak się nie stanie i większość Polaków nadal będzie wolała czerpać informacje na temat islamu i muzułmanów z sensacyjnych mediów, aniżeli z kontaktu z realnymi, a nie wirtualnymi muzułmanami i na przykład z lektury książek profesorów Daneckiego i Dziekana. Szkoda, bo gdyby ogólnopolska wiedza na temat muzułmanów i islamu była bardziej oparta na pogłębionych studiach, a mniej na sensacyjnych obrazach, to wtedy i na forach Arabii byłaby szansa na toczenie bardziej konstruktywnych dyskusji, a nie tylko na prostowanie oczywistych oczywistości.

Wynik ostatniego sondażu przeprowadzonego przez Gazetę Wyborczą mówiącego, iż większość Polaków nie ma nic przeciwko meczetom, pozwala patrzeć jednak w przyszłość z pewnym optymizmem. Cieszy fakt, iż współczesna, homogeniczna kulturowo Polska jest otwarta na „innych” podobnie jak otwarta na wyznawców innych religii była Polska przedwojenna. Pamiętam jak kiedyś profesor Chazbijewicz wspominał o tym,  że ta sama betoniarka pracowała przy budowie powstających w sąsiedztwie - gdańskiego kościoła i meczetu. Mam nadzieję, że również w stolicy może dojść do powielenie tego bardzo dobrego modelu.

 

PS.1.Więcej o wymiarach islamofobii można przeczytać w moim artykule z 2005

http://www.arabia.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=279212&Itemid=2

Artykuł ukazał się na portalu arabia.pl

Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Inne:  Islam   Muzułmanie  
Szanowny Apostato. Aż sprawdziłem listę tych meczetów, masz rację, ale oprócz nich istnieje pełno Towarzystw Muzułmańskich(polecam islam.ch). Jako niewierzący zgadzam się z tym, że prawie niemowlęta w Polsce są wysyłane do szkoły i nie mają wpływu na to, ale jest jedno ale. Oprócz wysyłania do kościoła obowiązkiem rodzica w krajach europejskich jest wysłać dziecko do szkoły państwowej(religia tam jest nauczana, ale w relatywnie niewielkim, w porównaniu do szkół arabskich, wymiarze). Trzeba stawiać na edukację, ale państwową. A co do artykułu p.Pędzwiatra, przepojony jest on duchem monachijskim(jak mówił[a] Klasyk). Co z tego, iż meczety, jeśli są budowane, powstają za pieniądze lokalne. Aby istnieć potrzebują funduszy, a te wysyłane są z krajów arabskich(istotną rolę odgrywa tu Arabia Saudyjska)
kmieciu21, 2010/04/19 11:39
Oj Panie sierściprecz... A byłeś w Europie Zachodniej chociaż? Szwajcarzy zabronili stawiania meczetów po tym jak w Szwajcarii postawiono... czwarty meczet. To jednak wygląda na społeczeństwo zastraszone przez media, a nie nauczone doświadczeniem. Ja bym inwestował w edukację i integrację, zamiast izolować muzułmanów w społeczeństwie. Islam może być tak samo groźny dla społeczeństwa jak każda inna religia, włączając katolicyzm. Więc jeśli w Polsce jest religia w szkołach i tysiące kościołów, do których wysyła się niemowlęta, zanim nauczą się mówić to krytyka muzułmanów jest niekonstruktywna. Oddział religii od państwa jest rozwiązaniem, bo nie będzie wtedy podstaw dla żadnej grupy do używania religii do celów politycznych.
Apostata, 2010/04/09 12:16
Portal PSZ staje się coraz bardziej islamofilski. Oto mamy kolejny artykuł, napisany przez następnego "pożytecznego idiotę", przyklaskującemu inwazji islamu w Europie. A normalny nieskażony polityczno-poprawnym idiotyzmem człowiek rozumuje tak: Dopóki, dopóty w krajach sponsorów ww. meczetu nie pozwoli się budować nieislamskich świątyń i praktykować wyznań innych niż mahometanizm, to możemy domniemywać, że z chwilą gdy przedstawiciele religii "pokoju" osiągną na drodze demografii - a wszystko wskazuje, że tak się stanie - większość w Europie, to sprowadzą swobody obywatelskie dawnych tubylców do obecnej sytuacji Koptów w Egipcie. I nie ma się co dziwić, wynikom tzw. ostaniach sondaży GW, ponieważ Polacy jeszcze nie doświadczyli "dobrodziejstw" multikulturalizmu, podpartego przejawami "tolerancji", prezentowanej przez coraz bardziej roszczeniowych mahometan w Europie Zachodniej. Najwidoczniej Szwajcarzy już z nim trochę poobcowali, wyrażając swą wolę w niedawnym referendum, a jeden z najbardziej tolerancyjnych narodów jakim są Holendrzy, już niedługo zagłosuje w podobnym duchu co Helweci.
sierściprecz, 2010/04/05 03:38
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
więcej...
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
więcej...
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny