Inwestea Konsultea Wschod24 Afryka24 Pe24
Strona główna
Paweł Pustelnik: Miłość, nienawiść i zwycięstwo Silvia Drukuj Email
( 2 głosy)




Paweł Pustelnik   
07.04.2010.
Opadł kurz po wyborach do władz regionów we Włoszech. Silvio Berlusconi znów pełen werwy, sił witalnych i pomysłów na lepsze Włochy. „Miłość wygrała nad nienawiścią” w typowy dla siebie sposób skomentował rezultaty. Miłość do samego siebie? Z pewnością!
REKLAMA
Stoimy w obliczu niewydolnego wymiaru sprawiedliwości, głębokiego kryzysu gospodarczego bez większych szans na szybkie uzdrowienie, południe kraju niebawem znów znajdzie się pod śmieciami. Na arenie międzynarodowej bez fajerwerków. Przecież i tak już nie liczą się z naszym zdaniem. Teoretycznie wybory regionalne powinny okazać się klapą. I tutaj zaskoczenie. Otóż wygrywamy w 6 z 13 głosujących regionów. A wcześniej rządziliśmy tylko w dwóch. Poszczęściło się? Il Cavaliere odczytuje ten wynik jednoznacznie: prawica cieszy się znacznym poparciem społecznym. Teraz ruszymy z reformami wiedząc, że lud ich chce.
 
Wokół kampanii wyborczej jak za każdym razem we Włoszech było sporo zamieszania. Jedni próbowali płynąć pod prąd, inni liczyli na polaryzację nastrojów i zdobycie głosów bardziej radykalnej części społeczeństwa. Do samego końca nie było wiadomo jaka taktyka uwiedzie włoskie głowy pełne rozpolitykowanych myśli. Ostatecznie, Lud Wolności  w porównaniu z poprzednimi wyborami zdobył ogromne poparcie. Co więcej, Berlusconiemu udało się wygrać w Lacjum, na terenie którego leży Rzym. To nie lada gratka, chociażby ze względów prestiżowych. Nie bez znaczenia będą też posady, które będzie można przekazać zaufanym licząc na ich lojalność.
 
Mogłoby się zdawać, że panorama polityczna rysuje się w pastelowych barwach toskańskiej wsi, która nota bene Berlusconiego nie wybrała. Jest jednak plama na firmamencie szczęścia premiera. Co gorsza, może ona skomplikować plany Ludu Wolności. Chodzi o Ligę Północną, która z całą pewnością nie będzie łatwym koalicjantem dla centroprawicy. Radykalne, często ksenofobiczne wypowiedzi jej przedstawicieli traktowane były przeważnie jako wybuchy niezadowolenia, które nie mają przełożenia na realne poparcie w społeczeństwie. Tymczasem wybory pokazały, że Liga może liczyć nie tylko na głosy ekstremistów. Na północy lewica praktycznie przestała istnieć – Piemont, Lombardia i Veneto przez najbliższe lata pozostaną w rękach koalicji. Wieczysta toccata i fuga polityczna ma się we Włoszech doskonale.
 
Głosowało o trzy miliony Włochów mniej niż w poprzednich wyborach do regionów w 2005 roku. Frekwencja sięgająca niewiele ponad 60 proc. jest wynikiem słabym w porównaniu z ogólną popularnością wyborów samorządowych. Na pewno winy nie można zrzucać tylko na zniechęcenie polityką. Mało wyrazista kampania lewicy i ugrupowań centrolewicowych na praktycznie dwupartyjnej scenie politycznej z niewielkimi przystawkami – języczkami u wagi dała się we znaki.
 
Nie przeciera się już oczy ze zdziwienia widząc kolejną wygraną Berlusconiego. Pozostaje tylko pomyśleć o tym jak jego strategię przenieść na grunt innych państw. Wszak, może w tym szaleństwie jest metoda. Kolorowe baloniki, z pompą otwierane kongresy i lansowanie lidera partii na pół boga pół człowieka, któremu nawet rany zadane figurką mediolańskiego duomo nie straszne, trącą karnawałową estetyką. Igrzyska były, zobaczymy czy znajdzie się chleb.
Drukuj Email
 
Powiązane tagi:

Organizacje-politycz:  Liga Północna  
Osoby:  Silvio Berlusconi  
Panstwa:  Włochy  
Inne:  Wybory  
Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
Imię (wymagane)
Komentarz
Zaloguj lub zarejestruj się aby móc dodawać komentarze.

Jednostki Wojska Polskiego będą realizować szereg zadań w czasie Mistrzostw Europy w Piłće Nożnej Euro 2012.
więcej...
Wartość chińskiego eksportu spadła w styczniu, był to pierwszy spadek eksportu od ponad dwóch lat.  Wzbudziło to obawy chińskiego rządu co do wpływu globalnego spowolnienia gospodarczego na rozwój gospodarki kraju.
więcej...
Nie bez przyczyny Zbigniew Brzeziński w swej „Wielkiej szachownicy” obok Niemiec, Francji i Rosji umieścił właśnie Chiny i Indie jako państwa prowadzące wielowymiarową politykę. Chiński tygrys i indyjski słoń śmiało wyrażają swoje cele. Czy możliwa jest zatem współpraca między...
więcej...
 AnalizySystemy polityczne  Imigracja  Cywilizacje  Konflikty  Ekologia  Terroryzm  Polityka zagraniczna  Dyplomacja  Emigracja  Separatyzm  Stosunki międzynarodowe 
 GospodarkaWaluty  Ropa naftowa  Sektor bankowy  Giełdy  Rynek pracy  Nieruchomości  Surowce  Gaz ziemny  Media  Technologie  Przemysł samochodowy 
 OrganizacjeNATO  OBWE  OPEC  ONZ  Al-Kaida  G-20  MFW  WNP  ASEAN  WTO 
 PaństwaNiemcy  Francja  Izrael  USA  Wielka Brytania  Indie  Chiny  Rosja  Irlandia  Ukraina  Turcja  Hiszpania  Brazylia  Iran  Sudan  Włochy  Afganistan  Gruzja  Informacje dla wyjeżdżających 
 Po godzinachRecenzje  Film  Wywiady  Książka 
 RegionyUnia Europejska  Bałkany  Afryka  Bliski Wschód  Daleki Wschód  Kaukaz  Azja  Darfur  Krym  Kaszmir 
 StylSavoir vivre 
 Unia EuropejskaSłownik UE  Komisja  Prezydencja  Strefa Euro  Traktat lizboński  Strefa Schengen  Partnerstwo Wschodnie  Europejska Polityka Sąsiedztwa 
Zaloguj sie
         
     
SERWIS SPECJALNY
Dyplomacja_specjalny