Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Francja też nie ma prawa dotyczącego podróży lotniczych przywódców państwa


14 kwiecień 2010
A A A

We Francji nie ma prawa dotyczącego podróży lotniczych osób zajmujących najwyższe stanowiska w państwie.
ImageIstnieją jednak praktyczne reguły, których niezwykle starannie się przestrzega. Zasady te są tak sformułowane, aby w przypadku katastrofy lotniczej nad Sekwaną nie powstała polityczna pustka.
Prezydent Republiki i premier nigdy nie podróżują na pokładzie tej samej maszyny. Jeśli istnieje sytuacja polityczna, wymagająca obecności obydwu w tym samym miejscu na świecie, to głowa państwa i szef rządu podróżują oddzielnie - dwoma samolotami lub śmigłowcami.

Prezydenckim samolotem, z prezydentem nie może podróżować przewodniczący Senatu. To on jest najważniejszą osobą w V Republice po prezydencie i w przypadku gdyby prezydentowi coś złego się przytrafiło, to właśnie przewodniczący Senatu przejmuje obowiązki głowy państwa.

Francuscy przywódcy dysponują flotą lotniczą złożoną z dwóch Airbusów A 319 i sześciu samolotów typu Falcon oraz śmigłowców wojskowych, którymi chętnie porusza się po Francji prezydent Sarkozy. Przeglądu tych maszyn dokonuje firma cywilna, jednak piloci i obsługa samolotów, to osoby wojskowe. Jedyną rzeczą, jaka różni przeloty prezydenckie od cywilnych to specjalny kod - VVIP - „Very very important person" - „Bardzo, bardzo ważna osoba", co pozwala na pierwszeństwo przy starcie i przy lądowaniu.