Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Polska BBN wyciąga wnioski z katastrofy:będą nowe procedury

BBN wyciąga wnioski z katastrofy:będą nowe procedury


14 kwiecień 2010
A A A

Rzecznik wyjaśnił, że jeśli Biuro Bezpieczeństwa Narodowego podejmie pracę w tym temacie, MON będzie służył wszelką pomocą i udostępni wzory swoich procedur. Na razie ministerstwo nie opracowało konkretnego planu czy projektu ustawy w tej sprawie. Rzecznik MON zapewnia jednak, że w każdej chwili fachowcy z resortu mogą zabrać się do pracy.
"Powinno się skorzystać z doświadczeń innych państw" - uważa były dowódca Wojsk Lądowych, generał Waldemar Skrzypczak. Dowódca twierdzi, że w większości państw dysponent samolotu po otrzymaniu listy pasażerów przetwarza ją przez tak zwaną "maszynkę", która dzieli osoby według specjalnego klucza.

Generał Skrzypczak przyznał w rozmowie z IAR, że do dziś zastanawia się, jak można było dopuścić do przelotu jedną maszyną tylu ważnych osób.
"To tak, jakby nikt nie wyciągnął wniosków z wypadku pod Mirosławcem, gdzie zginęło 20 lotników" - mówi były dowódca Wojsk Lądowych.
Po katastrofie samolotu CASA w Mirosławcu wojsko zakazało jedynie wspólnie latać dowódcom i ich zastępcom. W przypadku przewozu vipów procedury mówią jedynie, że na pokładzie samolotu w jednym czasie nie powinny być cztery najważniejsze osoby w państwie: prezydent, premier, marszałek Sejmu oraz marszałek Senatu.