Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Wpadka Gordona Browna


28 kwiecień 2010
A A A

Do wyborów w Wielkiej Brytanii pozostało jeszcze 7 dni, ale tamtejsze media i analitycy uznali, że premier Gordon Brown już je przegrał. Stało się to dziś dokładnie o 12:30. A to za sprawą jednej nieopatrznej uwagi w samochodzie.

ImageW południe Gordon Brown wyszedł na ulicę w prowincjonalnym Rochdale i natknął się tam na emerytkę Gillian Duffy, która narzekała na zadłużenie państwa i wysoką imigrację. Premier poradził sobie sprawnie podczas rozmowy, ale kiedy skończył, wsiadł do samochodu i burknął: "Co za bigotka!". Zapomniał, że nadal miał wpięty w klapę mikrofon i przemawiał na cały kraj.

Komentatorzy uznali to za wielką gafę, której nic już pewnie nie zatrze. Ani natychmiastowy telefon z przeprosinami, ani pełna skruchy wypowiedź Browna dla radia nie przekonały pani Duffy, która całe życie głosowała na Labourzystów, ale teraz wyrzuci kartę wyborczą do kosza - ona i pewnie wielu innych wyborców zrażonych do pogardy, jaką okazał premier dla powszechnych obaw społeczeństwa.

Wszystkie brytyjskie stacje radiowe i telewizyjne przypominają dawniejsze zarzuty, że Gordon Brown to gbur i choleryk, brutalnie poniewierający nawet najbliższym otoczeniem.