Adam Balcer: Cypryjski węzeł gordyjski
-
Adam Balcer, demosEUROPA
Zwycięstwo "jastrzębia" Dervisa Eroglu w wyborach prezydenckich w Tureckiej Republice Północnego Cypru stawia pod dużym znakiem zapytania szanse na sukces rozmów na temat zjednoczenia wyspy i w efekcie podważa szanse powodzenia procesu akcesyjnego Turcji.
Groźba trwałego impasu tego procesu może jednak wymusić korektę polityki UE wobec Północnego Cypru i w konsekwencji przyczynić się do przyspieszenia tempa negocjacji Turcji. Kluczowe znaczenie ma wykorzystanie przez UE nowych kompetencji w sprawie polityki zagranicznej Parlamentu Europejskiego, które uzyskał on na mocy traktatu lizbońskiego.
Proces akcesyjny Turcji i problem zjednoczenia Cypru są ze sobą ściśle powiązane. Utrzymanie status quo w kwestii cypryjskiej (podział wyspy i izolacja tureckiej części) już dzisiaj jest jedną z kluczowych przyczyn wolnego tempa negocjacji Turcji. W najbliższych latach może doprowadzić do ich trwałego impasu (problemy z otwarciem nowych rozdziałów). Ten scenariusz miałby negatywny wpływ na sytuację wewnętrzną w Turcji, będącej mocarstwem regionalnym, najważniejszym po Rosji sąsiadem UE i kluczowym członkiem NATO. Biorąc pod uwagę duże i systematycznie rosnące wpływy Turcji na Bliskim Wschodzie, obszarze postsowieckim i na Bałkanach Zachodnich, kryzys negocjacji utrudniłby realizację unijnej agendy w wymienionych regionach. Znacznie łatwej wprowadzić ją w życie we współpracy z Turcją, niż w przypadku jej, co najmniej chłodnej, obojętności. Trudniejsza byłaby także w tej sytuacji budowa Wspólnej Polityki Obronnej i Bezpieczeństwa (CSDP) oraz dywersyfikacja energetyczna (Turcja jako kraj tranzytowy). Kwestia cypryjska i jej związek z aspiracjami europejskimi Turcji dotyczy także wiarygodności UE na arenie międzynarodowej jako poważnego partnera wypełniającego swoje obietnice. W efekcie paradoksalnie pogorszenie perspektyw zjednoczenia wyspy po zwycięstwie Eroglu może przyczynić się do przyspieszenia procesu akcesyjnego Turcji, gdyż Unii może zależeć na uniknięciu faktycznego zamarcia procesu negocjacyjnego. Postęp negocjacji akcesyjnych może mieć pozytywny wpływ na rozmowy zjednoczeniowe na wyspie. Dotychczas mówiono, że droga Turcji do UE wiedzie poprzez zjednoczenie Cypru. Może w tym roku okaże się, że jest na odwrót. Zjednoczenie wyspy zależy od postępu akcesyjnego Turcji.
* Autor jest Szefem Projektu "Polityka rozszerzenia i sąsiedztwa UE" w demosEUROPA - Centrum Strategii Europejskiej


Politycy chwalą, rolnicy ganią. Umowa Unii Europejskiej z Australią wzbudza kontrowersje
Holandia chce się zbroić, ale bez unijnych planów
Europejscy rolnicy mierzą się z wieloma problemami
Zatrzymanie imigracji przez Tunezję to nie tylko koszt finansowy