|
Eksperci coraz śmielej zapowiadają, że Brazylia może w tym roku osiągnąć najwyższy od ćwierćwiecza wzrost gospodarczy. Spadek bezrobocia, inwestycje rządowe i zagraniczne, popularność kredytów – wszystko to dowodzi, że brazylijska gospodarka wróciła do poziomu sprzed kryzysu, który i tak nie dotknął południowoamerykańskiego giganta tak mocno, jak krajów Północy. REKLAMA
Jednocześnie analitycy przypominają, że dla Brazylii pułap bezpiecznego wzrostu gospodarczego to ok. 4,5 proc. Obecnie prognozowane 7 proc. oznacza więc, że nad brazylijską gospodarką wisi groźba przegrzania, o czym raportował 20 kwietnia Międzynarodowy Fundusz Walutowy. W środę 28 kwietnia bank centralny zdecydował o pierwszej od dwóch lat podwyżce stóp procentowych o 75 punktów bazowych. Ekonomiści twierdzą, że potrzeba jeszcze kolejnych podwyżek w następnych miesiącach.
Zwracają także uwagę na fakt, że w roku kampanii wyborczej (w październiku Brazylijczycy wybiorą następcę Luli da Silvy) rząd nie będzie skłonny do niepopularnych decyzji, a do takich należy zaliczyć schładzanie gospodarki. Pewną nadzieją jest fakt, że najsilniejszy kandydat opozycyjny, ekonomista José Serra, będzie starał się znaleźć słabe punkty rządu w dziedzinie gospodarki.
Reputację banku centralnego podważyło wielomiesięczne hamletyzowanie jego prezesa Henrique Meirellesa co do rozpoczęcia kariery politycznej i opuszczenia banku. Ostatecznie Meirelles zdecydował, że pozostaje na stanowisku i zapowiedział „bezkompromisową” politykę monetarną, której celem jest inflacja na poziomie 4,5 proc. przez najbliższe dwanaście miesięcy i w 2011 roku. Mimo to zaznaczył, że bank nie może ustanowić „przesadnie wysokich” stóp procentowych.  Juan to problem? Tak, ale dolar też
Brazylia dołączyła do USA w krytyce niedowartościowania chińskiej waluty. Prezes Meirelles stwierdził, że silny juan jest "absolutnie kluczowy dla równowagi gospodarki światowej", a obecny jej kurs to jeden z głównych problemów na światowych rynkach.
Wspólne stanowisko ze Stanami w tej sprawie nie przeszkadza Brazylijczykom ostrzegać Amerykanów przed zbyt niskim kursem dolara. Minister finansów Guido Mantega opuścił spotkanie G20 „zaniepokojony” planem państw rozwiniętych, by pomóc eksportowi poprzez osłabienie kursu własnych walut. „Głównym problemem jest dolar” – stwierdza Mantega. „Chcą zrównoważyć swoje gospodarki naszym kosztem, ale nie pozwolimy na to” – dodał.
Megainwestycja
20 kwietnia rozstrzygnięto przetarg na budowę budowie zapory na rzece Xingu w amazońskim stanie Pará, po latach walki z krajowymi i międzynarodowymi krytykami tej decyzji. Tama Belo Monte ma być trzecią co do wielkości konstrukcją tego typu na świecie i od 2015 dostarczać 11 tys. megawatów energii. Przeciwnicy wskazują na zagrożenia dla ekosystemu regionu i konieczność przesiedlenia 20 tys. mieszkańców regionu.
Autor: Marek Cichy – ekspert Portalu Spraw Zagranicznych od Ameryki Łacińskiej. Specjalizuje się w tematyce dotyczącej Brazylii, krajów hispanoamerykańskich i Półwyspu Iberyjskiego.
|