Tajlandia: armia chce przedłużenia godziny policyjnej
( 0 głosów)
IAR
24.05.2010.
Te nadzwyczajne środki miałaby obowiązywać jeszcze przez siedem dni. Służby bezpieczeństwa obawiają się wybuchu kolejnej fali zamieszek.
REKLAMA
Godzinę policyjną wprowadzono w Bangkoku 19 maja. Miała obowiązywać do wtorku 25 maja. Tajlandzkie wojsko chce jej przedłużenia o kolejne 7 dni. Zakaz poruszania się po stolicy Tajlandii, a także po 24 prowincjach kraju obowiązuje od północy do 4:00 rano. Za złamanie godziny policyjnej grożą dotkliwe kary finansowe.
Po kilkudniowej przerwie spowodowanej krwawymi zamieszkami od poniedziałku w Bangkoku znów otwarte są szkoły i budynki użyteczności publicznej. Notowania wznowiła tajlandzka giełda.
W wyniku trwających od połowy marca zamieszek na ulicach Bangkoku zginęło 88 osób, a prawie 1900 zostało rannych. Zwolennicy byłego premiera kraju Thaksina Shinawatry domagali się dymisji obecnego gabinetu, a także rozpisania przedterminowych wyborów. Przez ponad 6 tygodni „czerwone koszule" okupowały centrum handlowe w Bangkoku. Pod koniec ubiegłego tygodnia władze Tajlandii podjęły decyzję o pacyfikacji obozu demonstrantów.
W trakcie nieformalnego spotkania Rady Europejskiej w Brukseli (23.05) przywódcy państw UE nie znaleźli porozumienia w sprawie środków koniecznych do osiągnięcia wzrostu gospodarczego w Europie.
Unia Europejska zaskarżyła Argentynę przed Światową Organizacją Handlu (WTO), zarzucając krajowi z Ameryki Południowej stosowanie niedozwolonych ograniczeń w imporcie.
Fala kryzysu finansowego, która w 2009 roku przelała się ze Stanów Zjednoczonych na kontynent europejski uderzyła w najsłabsze punkty gospodarek państw Unii Europejskiej, pogarszając sytuację w sektorze bankowym i/lub powodując zadłużenie finansów publicznych ponad progi...