Fala samobójstw w tajwańskim koncernie Foxconn
-
IAR
Światowy potentat na rynku elektroniki i komponentów komputerowych tajwański koncern Foxconn walczy o poprawę swego wizerunku. Jego opinia została poważnie nadszarpnięta przez falę samobójstw w zakładach produkcyjnych firmy. Firma zażądała od swoich pracowników, aby na piśmie zobowiązali się, że nie odbiorą sobie życia.
Do chińskiego portowego miasta Shenzhen(czyt.: szen dżen), gdzie znajdują się zakłady firmy Foxconn przyleciał założyciel koncernu Terry Gou. Przekonywał, że samobójstwa nie mają związku z warunkami pracy w zakładach należących do Foxconn, który jest producentem między innymi Iphone'a. Od początku tego roku samobójstwo popełniło już 10 pracowników koncernu. Hongkońskie związki zawodowe nawołują do bojkotu nowych modeli Iphone'a produkowanych w zakładach w Shenzhen.
Sprawą zainteresował się też koncern Apple, na zlecenie którego Foxconn produkuje telefony komórkowe. Pracownicy zakładów w Shenzhen uskarżają się na wydłużany czas pracy oraz złe traktowanie. Zarzuty te odpierają władze koncernu.
Foxconn zatrudnił 2000 psychiatrów i psychologów, którzy mają powstrzymać falę samobójstw. Sprawa odbiła się szerokim echem w chińskich mediach, które wiele uwagi poświęcają wyzyskowi chińskich robotników w zakładach należących do światowych koncernów.


Sydney: terrorysta przetrzymywał zakładników w kawiarni, dwie osoby zginęły