Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Polska Rząd poparł koncepcje wspólnej tarczy antyrakietowej

Rząd poparł koncepcje wspólnej tarczy antyrakietowej


11 czerwiec 2010
A A A

Polsce odpowiadają plany połączenia obrony przeciwrakietowej państw NATO z systemem amerykańskim.
Image
źródło flickr
Ministrowie obrony Sojuszu Północnoatlantyckiego na spotkaniu w Brukseli zaakceptowali raport przygotowany przez międzynarodowych ekspertów o możliwościach technicznych takiego połączenia. Nie było też sprzeciwu co do finansowania całego przedsięwzięcia. Ostateczna decyzja w tej sprawie powinna zapaść na listopadowym szczycie Sojuszu w Lizbonie.

Koszty połączenia systemów europejskich z amerykańskim mają wynieść około 200.milionów euro, będą rozłożone na 10 lat i podzielone między 28 krajów. „To jest naprawdę bardzo niedużo" - mówił minister obrony Bogdan Klich. Dodał, że pieniądze na ten cel powinny się znaleźć w NATO-wskim budżecie liczącym rocznie 2,5 miliarda euro. System ma chronić nie tylko wojska Sojuszu, ale także terytorium i obywateli wszystkich krajów członkowskich.

Na spotkaniu w Brukseli takie państwa jak Francja, czy Włochy, które wcześniej niechętnie patrzyły na całe przedsięwzięcie, teraz nie wyrażały sprzeciwu. „Nie było takich kontrowersji, jakich moglibyśmy się spodziewać. Były pytania" - mówił minister obrony. A pytania - jak mówią dyplomaci Sojuszu - są podstawowe. Kto byłby w dowództwie zintegrowanego, NATO-wskiego systemu obrony przeciwrakietowej, czy też kto decydowałby o uruchomieniu systemu.

Trudno sobie wyobrazić, by w przypadku zagrożenia zbierali się dopiero ambasadorowie państw członkowskich, by podjąć decyzję.