|
Prezydent Sri Lanki: nie było żadnych zbrodni wojennych |
|
|
|
IAR
|
|
18.06.2010. |
|
Prezydent Sri Lanki Mahinda Rajapaksa odrzucił oskarżenia o łamanie praw człowieka i zbrodnie na ludności cywilnej popełniane w trakcie wojny z separatystami tamilskimi. Oskarżenia takie formułowały światowe organizacje obrony praw człowieka. REKLAMA
 Mahinda Rajapaksa, źródło wikipedia commons Rajapaksa przemawiał w Kolombo z okazji pierwszej rocznicy zakończenia przez armię lankijską wojny z separatystami tamilskimi z północy wyspy.
Przemawiając podczas uroczystej parady Mahinda Rajapaksa chwalił bohaterstwo i poświęcenie żołnierzy lankijskich, którzy doprowadzili do likwidacji ruchu separatystycznego Tygrysów Tamilskich. Ruch ten od dziesięcioleci walczył o autonomię lub pełną suwerenność części Sri Lanki zamieszkałej przez ludność tamilską. Przez wspólnotę międzynarodową uznany został za organizację terrorystyczną.
Jednocześnie jednak władze lankijskie były oskarżane o popełnianie zbrodni wojennych na ludności cywilnej w okresie trwającej niemal trzydzieści lat wojnie, w której zginęło ponad 80 tysięcy ludzi. Oskarżenia te nasiliły się w końcowym okresie wojny. Obrońcy praw człowieka twierdzili wówczas, iż lankijskie oddziały rządowe mordowały bezbronną ludność tamilską.
Oskarżenia te częściowo potwierdził później główno dowodzący operacją generał Sarath Fonseka, uważany za jednego z głównych architektów zwycięstwa na Tygrysami Tamilskimi. Ujawnił on, że czystki etniczne przeprowadzane były na bezpośrednie polecenie najwyższych władz Sri Lanki. Wkrótce po tych wypowiedziach został aresztowany i przebywa obecnie w lankijskim więzieniu czekając na proces. |
|
|