Budowa kolejnych izraelskich zakładów odsalania wody
Izrael zbuduje nad Morzem Śródziemnym dwa kolejne zakłady odsalania wody. Gabinet Benjamina Netanjahu podjął decyzję z powodu kryzysu wodnego w regionie.
Izrael odczuwa brak wody mimo, że do tej pory uruchomił cztery zakłady jej odsalania. Kilka miesięcy temu zakończył modernizację instalacji w Haderze, która w 20 procentach zaspokaja zapotrzebowanie na wodę pitną. Rząd zdecydował więc o budowie kolejnych dwóch zakładów w regionie Sorek. Będą produkować rocznie 150 milionów metrów sześciennych wody. Inwestycja zakończy się za trzy lata.
Premier Benjamin Netnajahu zapewnił, że dzięki tym projektom Izrael upora się z problemem niedoboru wody. Specjalna komisja badająca przyczyny kryzysu wodnego stwierdziła, że jest on spowodowany złym zarządzaniem zasobami wodnymi, a nie brakiem opadów.
Z raportu wynika, że przez ostatnie lata władze zezwoliły na wypompowanie zbyt dużej ilości wody z naturalnych źródeł. Odpowiedzialni za politykę wodną ministrowie rolnictwa i infrastruktury, ze względów politycznych zaspokajali potrzeby rolnictwa. Jednocześnie nie ograniczyli zużycia wody w miastach. Ministerstwo finansów nie przeznaczyło środków na ogólny plan oszczędzania wody. Nie promowało też alternatywnych sposobów jej pozyskiwania.


Świat
Brak nowego otwarcia. Wizyta Bidena na Bliskim Wschodzie.
Turcja: Nieudana próba zamachu stanu