W uszach wielu ludzi słowa "Afryka" i "demokracja" wydają się być zupełną sprzecznością. Gdy myśli się o afrykańskich przywódcach i ich metodach sprawowania władzy przed oczami stają zwykle postacie rzeźników w rodzaju Idiego Amina czy Hissene Habre, operetkowych cesarzy jak Bokassa czy cynicznych kacyków wykorzystujących władzę do napychania sobie kieszeni i bezwstydnego nepotyzmu (zbyt wielu by wymieniać tylko jednego). Niewielu zdaje sobie natomiast sprawę, że na początku lat dziewięćdziesiątych przez Afrykę przeszła fala demokratyzacji. Przebiegała ona na różne sposoby i w niewielu miejscach można mówić o jej pełnym sukcesie, pewne jest jednak, że zmieniła ona wiele w politycznym krajobrazie kontynentu.
W naszym rapocie postaramy się przedstawić ogólną charakterystykę procesów demokratyzacji w Afryce oraz opisy wydarzeń w państwach, w których te procesy miały najbardziej charakterystyczny przebieg.
Prezydent Bronisław Komorowski zapowiada, że Polska będzie korzystać z doświadczeń Francji w czasie przypadającej na przyszły rok naszej prezydencji w Unii Europejskiej.